Poznałam przyczynę mojego poronienia!!!

07.02.05, 09:50
Poroniłam w październiku 04r w 13tc, kiedy myślałam, że wszystko już będzie
dobrze. Dzięki temu, że zdecydowałam się na na disgonostyczną laparo i
histero (wykonane razem podczas jednej narkozy)ustalono prawdopodobną
przyczynę mojego poronienia. Wykryto macicę dwurożną z przegrodą. I to
właśnie ta przegroda spowodowała moje poroninie. Dzidziuś rozwijał się do
chwili w której zabrakło mu miejsca. Cieszę się, że wiem dlaczego poroniłam,
bo gdyby nie ta diagnoza, każda kolejna ciąża mogłaby skończyć się w ten sam
sposób. A kolejne poronienie chyba całkowicie by mnie załamało. Teraz muszę
się przygotować do zabiegu- usunięcia tej przegrody. I mam nadzieję, że wtedy
już nic nie stanie na przeszkodzie żebym została szczęśliwą mamą.
    • agnieszka35 Re: Poznałam przyczynę mojego poronienia!!! 07.02.05, 10:36
      Cześć.Dobrze że się przebadałaś bo jednak wiedzieć to znacznie lepiej niż
      strzelać na zasadzie albo to albo może coś innego.Masz ogromną szansę na to,że
      po operacji nastepna ciąża przebiegnie pomyslnie.w zasadzie ryzyko poronirnia
      po takim zabiegu jest niewielkie wcale nie więkze niż w normalnej prawidłowej
      ciąży.Życzę powodzenia,spokojnej ciąży i szczęśliwego rozwiązania.
    • maciek044 Re: Poznałam przyczynę mojego poronienia!!! 21.05.05, 22:14
      Witam!
      Ja poroniłam 3 razy, mam taką samą wadę macicy jak Ty. Ostatni raz poroniłam w
      kwietniu 2004 roku. Lekarz ( sława) z Poznania kazał zrobić mi operację, lekarz
      z Gdańska kazał próbować bez, bo podobno zrosty po zabiegu są groźniejsze.
      Zgłupiałam, dodam że mam wspaniałego męża od 8 lat i naprawdę jedyne czego nam
      brakowało to mały gugaczek. Nie pojechałam na operację do Poznania,
      wyjechaliśmy na wakacje. Po ostatnim poronieniu ciągle miałam krwotoki,
      myślałam że tak musi być. W Hiszpanii nurkowałam, biegałam nie wspominając o 6
      dniach w autokarze! Wróciliśmy pod koniec czerwca. 1 lipca poszłam do
      ginekologa bo wciąż miałam potworne krwotoki. Lekarz zdębiał.........9 tydzień
      ciąży. Zaszłam 3 tygodnie po poronieniu!!! Dziś mój bobasek Maciek śpi słodko
      obok w pokoju. Zrobiłaś już operację? A może już masz coś pod serduszkiem?
      Głowa do góry!!!
      • yba2 Re: Poznałam przyczynę mojego poronienia!!! 23.05.05, 16:12
        Ja poroniłam raz, właściwie to była ciąża obumarła (11 tydz.). Na pierwszym USG
        w 5 tygodniu lekarz zobaczył dwurożność macicy, potem było potwierdzanie
        dwurożności u innego lekarza. Po poronieniu byłam u paru lekarzy, wszyscy
        mówili, że raczej nie to było przyczyną straty dziecka. W końcu któryś z
        lekarzy skierował mnie na histeroskopę diagnostyczną. W czasie tej
        histeroskopii (która miała być tylko badaniem!) usunięto mi przegrodę macicy.
        Nie wiem dlaczego od razu i bez konsultacji ze mną. Po wszystkim uznałam, że
        może to i lepiej, bo gdybym miała podjąć decyzję czy operować, to nie wiem jak
        długo bym ją podejmowała i z pewnością miałabym wątpliwości czy podjęłam dobrą.
        W każdym razie jestem po usunięciu przegrody, która była niewielka (jak
        powiedział doktor, który wykonywał zabieg). Teraz boję się zrostów.
        Pozdrawim.
        Yba
      • klaudynka5 Re: takie historie pozwalają mieć nadzieję. 25.05.05, 12:27
        Ostatecznie jeszcze nie usunęłam tej przegrody. Opinie na temat jej usunięcia
        są bardzo różne, dlatego postanowiłam spróbować jeszcze raz zanim ewentualnie
        zdecyduję się na jej usunięcie. Obecnie jestem w trakcie starań o kolejną
        ciążę (pierwszy cykl starań).
        I właśnie czytając takie historie jak Twoja, jestem pełna nadziei i optymizmu,
        że tym razem jednak mi się uda.
        Jestem tylko ciekawa czy miałaś jakieś problemy, kiedy oczekiwałaś Maciusia,
        czy wszystko od początku do końca ciąży było bez komplikacji, oraz czy rodziłaś
        siłami natury czy przez cc?
        • maciek044 Re: takie historie pozwalają mieć nadzieję. 25.05.05, 22:52
          Tak jak już pisałam, na początku ciągle krwawiłam. Gdybym nie była w Hiszpani
          pewnie leżałabym plackiem. Najnormalniej nie wiedziłam że jestem w ciąży.
          Krwotoki tłumaczyłam sobie bardzo dużym spaleniem skóry, podróżą i oczywiście
          przebytym 3 tygodnie wcześniej 3 poronieniem! Do 15 tygodnia ciąży miałam
          krwawienia, brałam utrogestan( niestety wtedy tj. w lipcu 2004 buł niedostępny
          w Polsce, kupiłam go w Berlinie). Urodziłam 6 grudnia przez cesarkę, zaczęły
          odchodzić mi wody. Maciek jest wcześniakiem. 6 maja byłam z nim u neurologa i
          rehabilitanta, stwierdzili że nie ma żadnych oznak wcześniactwa, ma 5 miesięcy
          i zachowuje się identycznie jak 5 miesięczne dzidzie urodzone o czasie.
Pełna wersja