:-(((

09.03.05, 11:58
Jestem juz 3 m-ce po poronieniu i chce zaczac nastepne starania, ale boje
sie! mam przeczucie, ze poronie znowu!!! czy ktos byl w podobnej sytuacji?
    • ivonne76 Re: :-((( 09.03.05, 12:51
      Agatko
      Ja też jestem prawie 3 miesiace po poronieniu (21 TC martwy synek) i wróciłam
      1,5 miesiaca temu do pracy, zaczełąm robic badania, chodzić na aerobik, brac
      witaminy i folik i jak tylko będe mieć zielone światełko to zaczynam w kwietniu
      starania. Rozumiem Cie doskonale, tez mam takie obawy, ale sądzę, ze jesli mamy
      zostać mamusiami to zostaniemy - nie ma sie co na zapas zamartwiać, to tylko
      pogorszy naszą psychikę a to trzeba jak najszybciej "podreperować". Musisz być
      silna, i nie myslec w ten sposób, bo nigdy nie dojdziesz do upragnionego celu.
      Głowa do góry, bedzie dobrze smile)))))))))))))))))
      Pozdrawiam Cię
      Iwona
    • maria70 Re: :-((( 09.03.05, 15:06
      ja też jestem 3 m-ce po poronieniu, i już zaczelismy starania, też się bałam,
      teraz boje się, ze tak szybko się nie uda, troche rozregulował mi się cykl, ale
      biore wiesiołka, kawas foliowy i działamy. Nie bój się, będzie dobrze
      • julkast6 Re: :-((( 09.03.05, 17:00
        Ja poroniłam 3 stycznia w 16 tygodniu stracilam synka. Niedlugo tez będą trzy
        miesiace, czekalam na ten magiczny czas ale teraz czuje to samo co Ty, ogromny
        strach ze wszystko sie powtorzy, a poteguje go niestety brak dobrej opieki
        lekarskiej - nadal nie trafilam na dobrego lekarza. Ale musi sie w końcu udac,
        wierze w to. Sciskam serdecznie i zycze powodzenia
    • balalinska Re: :-((( 09.03.05, 19:27
      Droga agata2000 wszystkie czujemy to co Ty ale czy możemy pozwolić żeby strach
      odebrał nam nasze marzenia?!
      Głowa do góry damy radę, bo kto jak nie my? smile)
    • amabilis27 Re: :-((( 09.03.05, 21:08
      ja straciłam swoją Córeczkę w 25 tygodniu ciąży
      nie wiem dokładnie dlaczego Weronika zmarła :.-(
      w czerwcu planuje rozpocząć ponowne starania zrobię badania w kierunku:
      cytomegali, toxoplazmozy, różyczki, cytolie pochwy wymaz,posiew...

      boję się strasznie kolejnej ciąży teraz i wiem, że będę się bała jeszcze
      bardziej gdy już będę w ciąży

      wydaje mi się, iż połowa sukcesu leży w znalezieniu odpowiedniego lekarza do
      prowadzenia diagnostyki po stracie oraz do prowadzenia ciąży, takiego któremu
      zaufasz bezgranicznie i nie bedziesz sprawdzała w innych źródłach informacji,
      kóre on przekarze Tobie
      ja już takiego znalazłam i zaczynam z nadzieją i ufnością patrzeć w przyszłość
      życze powodzenia w powiększeniu rodziny
      będę trzymała kciuki


      joanna
      mama Weroniki-Aniołka
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/starata/150.htm
      www.snugglepie.com/cb/12428.png
    • martka24 Re: :-((( 10.03.05, 21:22
      Witaj.
      Ja w trzecim miesiacu zaczelam starania o maluszka i udalo sie. Nie dosc ze bez
      problemow zaszlam w kolejna ciaze to bez wiekszych problemow urodzilam synka.
      Od poczatku ciazy balam sie o Malego jak cholera ale wierzylam ze bedzie dobrze
      i bylo.
      Glowa do gory dziewczyny.
      Na prawde sie udaje.
      Pozdrawiam.
    • zdral Re: :-((( 13.03.05, 09:43
      Nie dawaj się takim myślom!! Musisz wierzyć że będzie dobrze bo psychika ma baaardzo duży wpływ na to co dzieje się z naszym ciałem.
      Moja pierwsza ciąża obumarła (w 8-9 t.c.). Starania zaczęliśmy po 2 miesiącach ale za pierwszym razem sie nie udało. Po trzech miesiącach od zabiegu zaszłam w ciążę i teraz mój synuś ma już 1,5 rokusmile
      Nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli że może się nie udać.
      Będzie dobrze!! Wierz w to!!
      Pozdrawiam
      M.
      • cleodark Re: :-((( 14.03.05, 15:28
        Poroniłam w listopadzie. Też bardzo chcę zajść w ciążę jednakże obawy czy się
        uda są tak silne,że chyba moja psychika nie jest gotowa do takiego "wyzwania".
        Myślę o tym aby pójść do psychologa zresztą to co nas sptotkało chyba nie
        nadaja się do przytłumienia w naszej psychice.
        Grun to wykształcić w sobie dużą dawkę optymizmu i wtedy działaćsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja