proszę pomóżcie

02.04.05, 11:55
kochane dziewczyny, mam przyjaciółkę Ewę, ma 21 lat, była w ciąży, termin miała na połowe października, niestety ciąża była z problemami, Ewa brała duphaston, miała bóle brzucha
wydawało się, że wszystko jest w porządku, jednak na USG w około połowy marca lekarz nie mógł znaleźć serca dziecka, kazał przyjść po 2 tygodniach - wtedy okazało się, że maluszkowi nie bije serduszko, że dzidziuś nie rośnie.
Lekarze zasugerowali, że nastapi samistne poronienie, że ciałko samo wyleci, a jak nie wyleci, Ewa ma przyjść do lekarza około 11 tygodnia c. i ciałko zostanie wyciągnięte.
Dziewczyny, napiszcie proszę czego Ewa może oczekiwać, jak to wszystko będzie wyglądało, co będzie czuła, co bedzie z ciałkiem, czy bedzie mogła je zobaczyć. Pomóżcie oswoić trochę sytuację, pomóżcie nie bać się nieznanego.
Wiem, że tu Ewa będzie mogła znaleźć wsparcie
wiem i już z góry dziękuję
Jola
    • mama.mimi Re: proszę pomóżcie 02.04.05, 18:21
      Rany, chciałabym mieć taką przyjaciólkę jak Ty. Super, tak trzymaj.
      Na kilka pytań spróbuję odpowiedzieć.
      Napewno będzie Jej bardzo ciężko. Nie zostawiaj jej pomomi że może ma męża, to
      najczęściej nie wystarcza. Pewnie Ewa będzie czuła to co My wszystkie czujemy
      czyli wściekłość, pustkę, smutek, rozgoryczenie. Będzie miała doły, bardzo
      wiele dołów.
      Pod znieczuleniem (!!!!) lekarz zrobi łyżeczkowanie, czyli oczyści macicę. W
      tak wczesnej ciąży nie sądzę żeby pozwolono Ewie zobaczyć ciałko. Chyba nie
      byłby to dobry pomysł, ale tego nie wiem, w różnych szpitalach różne są
      praktyki stosowane. Jeśli chodzi o odebranie ciałka i pochowanie.
      Nie przysługują Jej wszelkie zasiłki np pogrzebowy, porodowy bo to należy się
      tym matkom którę urodziły po 21 tygodniu ciąży, chodzi tu bardziej o wagę
      urodzeniową (od 550g). Moje dziecko martwo urodzone miało 600g, więc sytuacja
      zupełnie inna.
      Ale ten Twój list jest trudny!!! Nie wiem jak to wszystko ubrać w słowa żeby
      nie było ordynarne, zimne, tak łatwo kogoś zranić.
      Kiedy poroniłam w 3 miesiącu 5 lat temu nawet przez myśl mi nie przeszło żeby
      coś zrobić z ciałkiem. Dlatego nie wiem co mogę doradzić. Może ktoś inny coś Ci
      podpowie.
      Nie pokazuj tego listu Ewie bo ją urazi przeokropnie

      Trzymajcie się














      • scalaczek77 Re: proszę pomóżcie 02.04.05, 18:58
        mama.mimi napisała:

        > Pod znieczuleniem (!!!!) lekarz zrobi łyżeczkowanie, czyli oczyści macicę.

        Może warto dziewczynie powiedzieć, że znieczulenie oznacza narkozę? Żeby się
        niepotrzebnie nie stresowała.
        I może, to już do inicjatorki wątki, przygotuj przyjaciółkę, że oni mają takich
        przypadków tysiące i zazwyczaj, nie przekraczając granic dobrych manier, jednak
        dają pacjentkom to do zrozumienia.
        Niech się trzyma, bidula.
        • jol5.po Re: proszę pomóżcie 02.04.05, 21:51
          bardzo Wam dziekuję. Ewa sam prosiła mnie o jakieś informacje - te pytania to jej pytania. Jestem trochę starsza, ale nie umiałam nic odpowiedzieć, bo nie miałam Waszych trudnych doświadczeń.
          Bardzo Wam dziękuję
          Jola
    • anusia151 Re: proszę pomóżcie 03.04.05, 11:35
      Bardzo mi przykro z powodu Twojej przyjaciółkisad(
      Ja miałam zabieg wyłyżeczkowania z powodu obumarłej ciąży w 14tc.przed
      zabiegiem dostałam środki znieczulające-po których poprostu zasnęła. nic nie
      czułam,jak się obudziłam,to kręciło mi się w głowie,krwawiłam.Nie widziałam
      tego dziecka-nie wiem czy w ogóle jest to możliwe(ale często zastanawiałam sie
      jak ono wyglądało)Zabieg miałam wykonywany w prywatnej Klinice także po 2
      godzinach byłam juz w domu.Po zabiegu dostałam antybiotyk.Fizycznie było jako
      tako-krwawienie utrzymywało sie ok 2 tyg,nic nie odczuwałam.Po miesiącu od
      zabiegu dostałam miesiączki.Gorzej było z psychką-ciągłe pytania dlaczego?czy
      zrobiłam coś złego?Pomogło to forum.Bardzo chciałam z kimś o tym porozmawiać.
      Jeśli Twoja przyjaciółka ma dostęp do internetu to niech odwiedzi to i inne
      fora.

      • jasama3 Re: proszę pomóżcie 03.04.05, 13:42
        Jestem Tu i widziałam wasze wypowiedz w żadnym wypadku nie uraziły mnie ...
        dziękuję, że staracie się mi pomóc tylko,że mój lekarz wyraźnie mi powiedział
        że ja nie będę miała zabiegu odrazu że dopiero jak dziecko samo ze mnie wyleci
        dlatego zastanawiałam się czego mam się spodziewać jak to bedzie wyglądało
        powiedział że w przeciągu tygodnia to się wszystko rozegra ...
        Pozdrawiam
        Jasama3
        Ewa
        • jasama3 Re: proszę pomóżcie 03.04.05, 13:43
          A i jeszcze jedno nie mam męża ale na szczęście są takie dobre duszki jak
          Jola...
    • filoruska Re: proszę pomóżcie 05.04.05, 01:10
      Ciało dziecko można zostawić w szpitalu, gdzie zostanie skremowane, albo
      pochować. O problemach z pochowaniem tak małych dzieci były już wątki. Jest to
      trudne, ale możliwe. Jest też możliwy pogrzeb kościelny, gdybyś chciała.
      Poczytaj w innych wątkach oraz na poronienie.pl i dlaczego.org.pl
      Napisałam już trochę więcej o pogrzebach kościelnych, myślę, że za jakiś czas
      się ukażą.
Pełna wersja