Obumarcie ciazy w 6 tc..

17.04.05, 13:21
Witam,
Jestem po lyzeczkowaniu , moja ciaza przestala sie rozwijac 6/7 tc.
Lekarze nie chca sie wypowiadac na temat przyczyn poronienia, twierdza, ze o
ile nie jest to n-te z kolei ( u mnie drugie) nie ma co szukac przyczyn.
Ciagle zastanawiam sie, co zrobilam zle...
Bralam folik, progesteron, witaminy.
Czy znacie przyczyny Waszego poronienia ?

Pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco,

Ola
    • anusia151 nie znam :( 17.04.05, 13:44
      • judyta10 Re: nie znam :( 17.04.05, 13:49
        Witaj też poroniłam dwa razy w 6tyg umnie przyczyną najprawdopodobniej jest
        immunologia jestem po szczepieniach i obecnie czekam na efekty .Pozdrawiam
        • olek771 Re: nie znam :( 17.04.05, 19:17
          Przykro mi, że Cię to spotkało...
          Jestem też po dwóch poronieniach - obumarcie (około 6 tygodnia i 9 tydzień).
          Zrobiłam wszystkie możliwe badania - i wszystkie wyniki są w porządku, tak, że
          przyczyna pozostaje nieznana. Co Ci mogę zaproponować - też zrób badania. Może
          być tak, że nic nie wykryją (jak u mnie), a może znajdą przyczynę i będą wtedy
          wiedzieli, co zrobić, żeby sytuacja się nie powtórzyła. A Ty będziesz
          spokojniejsza. Zyczę Ci dużo siły i spokoju.Pozdrawiam.
    • aagata4 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 17.04.05, 22:37
      Witaj Ola ...
      przykro mi, że Cię to spotkało
      chyba wszyskie sie zastanawiamy co zrobilysmy źle i z reguly cos znajdujemy np:
      ze za malo sie modlilysmy czy nie poszysmy do lekarza wczesniejlub tez
      znajdujemy inne przyczyny - takie wyszukiwanie winy jest normalnym zjawiskiem ...

      tak naprawde to nic NIE zaniedbujemy i NIE jestesmy winne tego co sie stalo,
      postaraj sie w o uwierzyc, choc wiem z wlasnego doswiadczenia ze nie jest to
      łatwe....

      pozdrawiam i życze abys szybko zaczela normalnie funkcjonowac po traumie ...

      agata
      • aagata4 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 18.04.05, 19:43
        do postu powyzej dodam link ktory byl juz na forum poronienie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=19696653&a=19696653
        pozdrawiam

        Agata
    • nusik1 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 18.04.05, 11:37
      Agnieblue bardzo mi przykro...
      Pierwsza rzecz to nic złego nie zrobiaś. Każda z nas zadaje sobie takie
      pytania. Moje ciąże obumierają, bo źle się rozwijają, zrobiłam mnóstwo badań i
      niczego nie znalazłam, nawet lekarz rozkłada ręce. Ale ja robiłam badania po
      drugim poronieniu. W tej chwili już bym nie miała na to siły. Mi wyszła
      cytomegalia w klasie IgG, ale jak widać nie była to przyczyna. Mimo to nie
      poddawalam się i szukałam dalej. Po drugim poronieniu należą Ci się nawet
      badania genetyczne. Niestety ja przyczyny nie znalazłam, ale jestem spokojna bo
      zrobiłam wszystko co mogłam. To było mi potrzebne dla spokoju sumienia.
      Pozdrawiam Nusia
    • mmmmmm2 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 19.04.05, 15:10
      Rzuciłam palenie, jadłam folik, połykałam olbrzymie tablety Materny, jadłam to
      co chciałam nie dbając o linię. W pracy pozwalali mi polegiwać, a nawet pospać.
      Czułam się super, wyniki miałam jeszcze lepsze. Moja córeczka urodzona przez cc
      w 8 m-cu zmarła po 4 godzinach.
      Pytania które mi zadawano: czy spadłam z wysokości? Czy ktoś mnie uderzył?
      W końcu jako przyczynę śmierci podali: bakteria. Ale nieznana im. Czyli - albo
      bakteria (np. ktoś przechodził obok mnie i kichnął) - albo zupełnie coś innego.
      Ja nadal nie wiem, co? Ale z drugiej strony, dziewczyny nie dajcie się wpuścić
      w mój tok myślenia zaraz po porodzie. Bo wychodzi na to, że przez 9 m-cy trzeba
      byłoby leżeć, najlepiej sama w łóżku (żeby mąż odwracając się na drugi bok nas
      nie kopnął), nie wychodzić do sklepu (bo a nóż ktoś kichnie), nie oglądać
      telewizji (żeby nie denerwować się złymi wiadomościami). Acha, nie siedzieć
      przy komputerze i nie rozmawiać przez komórkę.
      Moje palące przez całą ciążę koleżanki, inne - chorujące na grypę i leczące się
      antybiotykami, jeszcze inne popijające winko (bo relaxuje), mają zdrowe i
      piękne dzieci, CZEGO I WAM ŻYCZĘ!!!
      Pozdrawiam wiosennie
      Ewa - mama Aniolka Julii
    • azalea Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 19.04.05, 16:55
      Jeden lekarz powiedział mi tak: ciąże dzielą się na prawidłowe i nieprawidłowe.
      Prawidłowe utrzymują się nawet przy wielu niesprzyjających okolicznościach,
      nieprawidłowym zaszkodzi byle co a nawet nic sad((
      Więc szukanie przyczyny typu "a może coś nie tak zrobiłam" tylko wpędza w
      depresję. Moja ciąża obumarła w 6 tygodniu, w 11 miałam łyżeczkowanie. Powód?
      Byc może spory mięśniak. Ale przecież tyle kobiet rodzi z mięsniakami i tyle
      kobiet traci ciążę nie mając mięśniaków ....... I znowu pytania bez
      odpowiedzi ......
      Azalea
    • lidek0 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 08:26
      Koniecznie zrób badania, to Cie uspokoi.
      • zebra51 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 08:48
        Wczorajsza wizyta u lekarza dobiła mnie sad(( Na moje pytanie, czy zrobić posiew
        z szyjki i chlamydie, lekarz stwierdział: po co?? Przeciez tyle kobiet to ma, a
        w Afryce każda!! Generalnie jego wnioski były następujące: po co badać się,
        skoro i tak następną ciążę mogę i tak poronić! Tak jakbym miała to wypisane na
        twarzy!! A może, k...wa mam?? Może faktycznie tak jest? Dał mi skierowanie na p-
        ciała antyfosfolipidowe oczywiście okraszająć to komentarzem, że mogę później
        brać leki, ale i tam mogę poronić.

        Dodam tylko, że byłam u innego lekarza, nie u "swojego". Chciałam się
        skonsultować. Mój powiedział mi: jest pani zdrowa, ten - jest pani do dupy i
        pewnie i tak poroni. Wczorajszy stwierdził jeszcze niepęknięty pęcherzyk (21dc)
        ale nawet to mi nie wyjaśnił. Rzucił tylko sucho: albo jest pani w ciąży, albo
        pęcherzyk pani nie pękł. ??????

        nie oczekuję głaskania po głowie i słodzenia od lekarza. Chcę tylko informacji,
        co mam zrobić przed następną ciążą. Wychodzi na to, że nic. A jeśli to
        reumtoidalne zapalenie stawów i mam przeciwciała to lepij dać sobie spokój z
        ciążą.

        Brak mi sił.
        • mama.mimi Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 09:52
          Czy Ty masz zapalenie stawów? Ja mam sposób na bolące stawy, tylko ciężko
          kogololwiek do niego przekonać.
          Daj mi znać jeśli jesteś zainteresowana. Może pomogę? Niewiem, nie obiecuję
          Pa
          • zebra51 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 10:01
            Wyszedł mi dodatni odczyn Waalerego-Rosa sad(( Więc b. prawdopodobne. Napisz mi
            o Twoim sposobie. Będę d. wdzięczna
            • mama.mimi Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 12:48
              Napiszę jutro rano, muszę lecieć
              Pa
              • mama.mimi Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 22.04.05, 10:32
                Nie znam się na tych wszystkich badaniach. Jedynie mogę ci podpowiedzieć jak
                podleczyć zapalenie stawów. Ja je miałam, nie mogłam wchodzić po schodach tak
                mnie biodra bolały. Po pierwsze w moim przypadku stres, depresja i grzybica
                wewnątrz organizmu to spowodowala. Jak to wyleczyłam: oprócz homeopatii na
                grzybicę ważna jest dieta i to jest podstawą leczenia stawów. Jemy baaaardzo
                dużo zimnych nóżek, galaretek, żółtek, gotowanych warzyw, nie jemy słodyczy,
                białej mąki pszennej. Jest to ciężka dieta ale na stawy pomaga. Należy
                dostarczyć do organizmu to czego żaden inny organ nie przejmie, nóżki zimne
                najpewniejsze!!!!!!!!!!
                Nie wiem jak z tymi Twoimi stawami jest, może się wygłupilam.
                Mi pomogło!
                Pozdrawiam
        • agadibi Re: Do Zebry51! 22.04.05, 08:50
          Zebro, nie masz jeszcze pewnosci, że to rzs, sam odczyn WR jeszcze o niczym nie
          świadczy! A nawet gdybyś miała, to pomimo tej choroby rodzą się zdrowe dzieci!
          Znam dość dobrze temat, bo jestem po czymś, co zostało zdiagnozowane jako rzs,
          ale przeszło po prawie rocznej kuracji. To bylo prawie 3 lata temu, wtedy
          bardzo dużo się dowiadywałam o tej chorobie i uwierz mi, naprawdę ta choroba
          nie ma bezpośredniego przełożenia na poronienia czy inne zagrożenia dla
          dziecka. Widzisz, ja 9 m-cy temu poroniłam, w związku z tym badałam również
          antyfosfolipidy i nie mam tych p-ciał. To wcale nie musi iść w parze, zdarza
          się, ale nie jest regułą, że współwystępują ze sobą zespół antyfosolipidowy i
          rzs.
          Zbadaj koniecznie paciorkowce, bo za część schorzeń wyglądających podobnie do
          rzs odpowiadają infekcje paciorkowcami...
          Gdybyś miała jakieś pytania, chętnie Ci odpowiem.
          pozdrawiam gorąco, trzymaj się,
          Aga.
          • zebra51 Re: Do Zebry51! 22.04.05, 09:02
            Czy mogłabyś mi napisać na jakiej podstawie stwierdzono u Ciebie rzs? Jakie
            były objawy? U mnie jest tylko dodatni WR. Inne parametry mam w normie. Moj
            ginekolog zignorował całkowicie to badanie. Zrobione zostało całkiem omyłkowo w
            czasie ciąży, miał być odczyn Wassermana, a zrobili Waalera-Rose. Wyszedł
            dodatni. sad Po poronieniu zaczęłam grzebać w wynikach i sprawdzać je w
            internecie. No i się dogrzebałam...
            • agadibi Re: Do Zebry51! 22.04.05, 10:35
              Wiesz, żeby mówić o rzs musi wystąpić zespół objawów. U mnie zaczęły się
              koszmarne bóle wszystkich stawów. Zrobiłam badania, okazało się, że RF mam na
              poziomie 32 (norma do 8). Wizyta u reumatologa, później jeszcze trochę badań,
              ASO, CRP, OB, Waalera-Rosego, p-ciała przeciwjonowe - wszystkie na granicy
              normy, lub lekko powyżej. Niestety, zdjęcia rentgenowskie wykazały już obecność
              zmian... I cały czas te potworne bóle...
              Naprawdę, sam WaalerRose jeszcze nie przesądza sprawy. A jeśli nawet, to ciąża
              przy rzs jest jak najbardziej możliwa, może być trochę "umęczliwa" dla matki ze
              względu na konieczność zmiany leków lub wręcz zaprzestanie ich brania. Nie jest
              niebezpieczna, ani dla matki, ani dla dziecka. Oczywiście, wzmożona kontrola
              itd, al to i tak nas czeka ze względu na poronienia... Najczęściej jest nawet
              tak, że ciąża po prostu powoduje "zawieszenie" choroby!
              pozdrawiam,
              Aga.
              • mama.mimi Re: Do Zebry51! 22.04.05, 12:20
                Nie wiem co to jest rzs. Kiedy zaczęły mnie boleć stawy, zrobiłam mnóstwo
                badań, wszystkie byly dobre!!!
                Pisałam wcześniej o diecie. Spróbujcie, kobietki. To da się podleczyć i
                niekoniecznie z lekami.
      • angieblue26 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 09:15
        Lidek, niestety tu, gdzie mieszkam nie ma jakiejkolwiek mozliwosci zrobienia
        badan "na wlasna reke". Czy to w sektorze publicznym, czy prywatnym - trzeba
        miec skierowanie. Kiedys probowalam zrobic morfologie, odeslali mnie z kwitkiem.
        To moje drugie poronienie, badania, jakiekolwiek "naleza sie" od trzeciego.
        Pozostalo mi czekac i modlic sie sad
        Kiedy zabrano mnie na lyzeczkowanie, zrobiono mi jakies badania. Kiedy
        dopytywalam sie jakie to byly analizy i czy poznam wyniki - siostra
        odpowiedziala, ze nie, bo to bylo na wypadek, gdyby trzeba by bylo mnie
        operowac....
        Czyli nie mam szansy na dowiedzenie sie kiedykolwiek, co zaszkodzilo mojej
        Kruszynce sad
        • akala Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 21.04.05, 13:39
          Olka, koszmar niewyobrazalny, jak mozna odmawiac badan?!
          To chyba wchodzi w sklad podstawowych praw czlowieka - dostep do informacji o
          zdrowiu i wynikow badan - nie ma szans skontaktowania sie z lokalna kasa
          chorych i zlozenia skargi na szpital, gdzie mialas lyzeczkowanie? Powinnas
          dostac histopatologie, wyniki z HCG, pelna morfologie z grupa krwi (i w
          przypadku konfliktu powinien byc automatycznie zapis o podanej
          immunoglobulinie) - w kazdym razie wyniki musza byc w Twojej karcie i masz
          prawo do kopii! Nie wspominajac juz o liscie - opisie zabiegu z detalami i
          wynikami dla prowadzacego ginekologa!!!
          Mieszkacie we Francji? Tutaj, w Austrii, tez polecaja badania dopiero od
          trzeciego razu, nie wspominajac, ze po pierwszym tez mozna je zrobic, tylko
          trzeba za nie zaplacic samemu. Ja zrobilam wszystko sama prywatnie w Polsce,
          kiedy przyjechalam na krotko do domu na Boze Narodzenie - wyszlo taniej i nikt
          nie wypominal mi, ze wykorzystuje austriacki system opieki zdrowotnej (co mi
          sie raz zdarzylo tu, na miejscu, kiedy poprosilam o morfologie przy plastrach
          anty... )
          Nie daj sie, moze jest jeszcze szansa na zdobycie tamtych danych!
          Sciskam mocno, Ala
        • lidek0 Re: Obumarcie ciazy w 6 tc.. 22.04.05, 07:19
          A nie myslałas o dojeżdżaniu tam gdzie badania robią? Wiem, że to uciążliwe,
          ale chyba warto
Inne wątki na temat:
Pełna wersja