kasiarek1
11.05.05, 08:27
Było ze mną przez 9 tygodni i już go nie ma...
2.05 miałam zabieg, to była chwila i straciliśmy tak ważną dla nas osobę. W nocy ok. 4:00 silne skurcze, krwotok, a już o 7:00 było po wszystkim. Czy to możliwe, żeby 3 godziny zmieniły tak wiele.
Współczuję wam wszystkim i sobie też...
Pozdrawiam
Kasiarek1