Zniknęło moje największe szczęście...

11.05.05, 08:27
Było ze mną przez 9 tygodni i już go nie ma...
2.05 miałam zabieg, to była chwila i straciliśmy tak ważną dla nas osobę. W nocy ok. 4:00 silne skurcze, krwotok, a już o 7:00 było po wszystkim. Czy to możliwe, żeby 3 godziny zmieniły tak wiele.
Współczuję wam wszystkim i sobie też...
Pozdrawiam
Kasiarek1
    • aga43214 Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 09:29
      Wspolczuje Ci bardzo, ale glowa do gory! rob wszystkie badania: toxoplazmoza,
      cytomegalia, posiew, zrob USG , jedz witaminy i kwas foliowy i do dziela!
      oczywiscie odczekaj 3 m-ce tak jak chca lekarze! poronienia sie zdarzaja u 60%
      kobiet. Wiem , ze to jest przykre, sama przez to przeszlam, ale glowa do góry!
      • beettinna Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 14:01
        Ja przeszłam to dosłownie kilka dni przed tobą,straciłam swoją niunię w srebrną
        rocznicę śłubu moich rodziców!!
        Nie wiem co mówili do mnie lekarze-byłam chyba w szoku po raz pierwszy w życiu-
        żyję tylko nadzieją że kiedyś dojdę do siebie czego i Tobie życzę-wszystkiego
        dobrego.Mam nadzieję że czas załagodzi nasze rany,cierpienia.......
    • ot_kobieta Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 15:09
      Ech, co ja mogę Ci powiedzieć? Przytulam ciepło i zagladaj tu. Dziewczyny
      naprawdę wspierają...
      Mika
      • kasiarek1 Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 16:06
        Bardzo Wam dziękuję. Badania na pewno zrobię, ale jak się troszkę otrząsnę.
        Najpierw psychika. Najgorzej mam w pracy, gdzie nikt o niczym nie wie (miałam
        im powiedzieć po długim weekendzie - nie zdążyłam). Dziwią się czemu chodzę
        taka smutna. I co mam im powiedzieć???
        Pozdrawiam
        K.
        • misia_7 Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 21:26
          Nic im nie mów, jeśli nie czujesz takiej potrzeby. Ja nic nie powiedzialam.
          Ludzie przeważnie nie reagują na takie wieści, tak jak byśmy chcialy...
          jestem z Tobą ( mnie to spotkalo 2 kwietnia czyli meisiac przed Tobą)
    • kathrin78 Re: Zniknęło moje największe szczęście... 11.05.05, 17:39
      Przytulam Was mocno
    • plomyk Re: Zniknęło moje największe szczęście... 13.05.05, 17:11
      Kasiu,
      tak bardzo mi przykro...
      Mysle o Tobie cieplo,
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja