Dziewczyny nie traćcie wiary!

10.06.05, 16:53
Ja też przeszłam pzrez koszmar poronienia 2 razy! Było bardzo cięzko żeby sie
pozbierać. Pomogły mi osoby takie jak wy. a teraz moge sie cieszyć dwoma (!)
ślicznymi dzieciątkami -Anią i Michasiem. Chociaz ta tzrecia ciąża też była
wysokiego ryzyka- doczekałam się moich skarbów , czego wam z całego serca
zycze.
Walczcie, nie traćcie nadziei.
Pozdrawim
gosia
    • beettinna Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 10.06.05, 18:04
      Cieszę się że u Ciebie wszystko tak dobrze się poskładało!!!
      Napisz mi proszę ile odczekałaś od tych poronień do kolejnej ciąży?czy miałaś
      zabiegi czy samoistne poronienia?brałaś jakieś leki przy tej ciąży zakończonej
      sukcesem?
      pozdrawiam
    • amarka Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 11.06.05, 21:31
      Gosiu!
      Twoje słowa dodały mi otuchy, ja też przeżyłam 2 poronienia
      i prawdę mówiąc powoli zaczynam tracić nadzieję, na to że kiedyś uda mi się
      zostać mamą. Napisz, proszę czy udało Ci się poznać przyczynę wcześniejszych
      strat? Pozdrawiam i gratuluję dzieciaczków.
      • lilia12 Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 12.06.05, 22:19
        cześć .Ja niedawno poroniłam 8 tygodniu ciążybył to poronienie samojstne mineło
        od tego poronienia 2i płó tgodnia,dziewczyny bardzosię zile czuje jestem bardzo
        słaba,nic mi się niechce robjć,gdy nawet ide do sklepu gdy dojde do sklepu
        czuje jak bym była po wielki trnigu a mam do sklepu tylko 500m.CO sie dzieje
        zemną.KURcze niemoge sie po tym wszystkim pozbjerac.
        • delta77 Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 15.06.05, 15:46
          lilia12 - chyba Cie doskonale rozumie.

          Ja niestety 3 razy poronilam i bardzo mnie to zmienilo. Z radosnej,
          usmiechnietej dziewczyny stalam sie placzliwa, znerwicowana, z czarna wizja, ze
          juz sie nigdy nie uda. Nawet jak to pisze, chce mi sie plakac. Najgorsze jest
          to, ze nie mam z kim o tym porozmawiac. Moja rodzinka nawet nie wie o tym
          trzecim razie, bo chcielismy wszystkim oznajmic po 12 t.c. - ale nie
          doczekalismy sie crying(( Tez mi sie nic nie chcialo, ze lzami w oczach patrzylam
          na wszystkie male dzieciaczki i kobiety w ciazy... az do pewnego momentu, kiedy
          zrozumialam, ale tak na prawde.... ze wszystko, wszystko jest z gory
          zaplanowane... Ze tak mialo byc, chociaz to trudno powiedziec, ale tak jest.
          Wszytsko jest w rekach Boga... i chyba On pomogl mi otrzasnac sie z trzeciego
          razu... Bo mimo smutko, mam duzo nadziei, ze w koncu sie uda, bo bardzo tego
          pragniemy. Mam sile do dalszych dzialan. Zmienilam lekarza, robie badania
          (korzystam, poki pracuje) i zamierzam byc spowrotem ta usmiechnieta dziewczyna -
          sprzed lat wink))))
          GLOWA DO GORY DZIEWCZYNY !!!!
          • aksamitka27 Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 16.06.05, 08:06
            Gratuluję!I zycże aby dzieciaczki zdrowo rosłysmile!Mam nadziję,że ja także
            doświadcze takiego szczęścia

            Anka
          • aksamitka27 Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 16.06.05, 08:08
            Te gartulacje były dla koleżanki wyżej, przepraszam!
            Wierzę natomiast,że Nam także się uda!!

            Pozdrawiam

            Anka
    • gogo2 GRATULACJE-NIE MA TEGO ZŁEGO....... 13.06.05, 08:43
      GRATULACJE. Wiem jaka jesateś szczęśliwa. Czuję to samo. Też jestem po 2
      poronieniach a teraz mam 8-miesięcznego zdrowego syna. "DZIEWCZYNY NIE MA TEGO
      ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO". Wszystko jest w rękach Boga.
    • aksamitka27 Re: Dziewczyny nie traćcie wiary! 16.06.05, 08:09
      Gratulacje!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja