green6
16.06.05, 22:42
w czwartek poszlam na USG i wyrok - brak bicia serduszka. Tydzien wczesniej
lekarz skierowal mnie na to badanie twierdzac ze dzidzia wydaje mu sie byc za
mala w stosunku do wieku. Bylo to w dziewiatym tygodniu. Z moja pierwsza
ciaza bylo tak: Z jakiegos powodu trafilam do lekarza juz w piatym czy
szostym tygodniu. Pani doktor mnie zbadala i dala skierowanie na USG. Po nim
stwierdzila to samo co lekarz teraz. Wielkosc za mala w stosunku do wieku.
Dala mi duphaston i powiedziala ze mam duze szanse na poronienie ale wtedy
sie udalo. Mam zdrowa coreczke. Ciekawe czy to te leki na podtrzymywanie
ciazy uratowaly moja coreczke. Musze dodac ze teraz mieszkam w USA i tu nie
uzywaja lekow typu duphaston w ogole. Nie daja nic na podtrzymywanie ciazy. Z
pierwsza ciaza moje poczatkowe wizyty byly w Polsce. Za jakis czas znowu
chcemy sprobowac i nie wiem co robic. Czy np brac duphaston na wlasna reke.
CO o tym sadzicie?
Co wiecie na temat duphastonu czy innych lekow na podtrzymywanie ciazy? I
rowniez o mojej sytuacji?