seks i płodność....

21.06.05, 12:02
jutro mijają 2 tygodnie od zabiegu łyżeczkowania. Wyobrażałam sobie,ze po
takiej rewolucji moje hormony zwariuja do reszty a tutaj 13 dni po zabiegu
czuje wyraźnie owulację (ten sam typ kłucia co zawsze więc chyba się nie
mylę) do tego śluz tak płodny,ze az mnie cholera bierze,że nie mogę sie
postarac o dzidzię wink No i ta ochota.... Az mi czasem wstyd ,że po takich
przezyciach mam ochote na sekssmile
Jak wcześnie zaczęłyście współżyć? Słyszałam że wolno po pierwszej
miesiączce, radzimy sobie jak możemy ale ja nie wiem czy dotrzymam do okresu:-
D

I mam jeszcze pytanko, myslicie ,że skoro mam teraz najwyraźniej dni płodne i
prawdopodobnie owulację , to moge się spodziewać za jakies 2 tyg miesiączki (
to będzie 4 tyg po zabiegu) czy to nie ma żadnego znaczenia.
    • beettinna Re: seks i płodność.... 21.06.05, 12:07
      My współżyliśmy 2 tyg z hakiem po zabiegu,ale w prezerwatywie, żeby ne doszły
      tam jakieś bakterie i inne nieproszone goście>.smile)
      • matylda.fm Re: seks i płodność.... 21.06.05, 12:10
        no właśnie gdyby nie strach przed zakażeniem to bym się nie wahała. Tym
        bardziej ,że na wczorajszym usg okazało się ,ze w macicy mam odrobinkę krwi,
        która dobrze było by wycisnąć. Mam do wyboru robic brzuszki lub zastrzyk
        kurczący silnie macicę. Wybrałam brzuszki ale wydaje mi sie ,że porządny orgazm
        lepiej by wszystko powyciskał wink

        Nie miałas zadnych komplikacji po stosunku? plamień, bólu? Może jednak nie bedę
        czekać do miesiączkismile
        • wandana Re: seks i płodność.... 21.06.05, 13:14
          JA włąsnie też się and tym zastanwiam, bo jestem tyle samo po zabiegu i tak jak
          mówisz, zaczynam czuć, że jajniki pracują, ale przede wszystkim ta ochota wink.
          Pojawiła się już kilka dni po, mimo, że również spodziewałam się, że po takich
          przeżyciach seks będzie ostatnią rzeczą o jakiej pomyslę. A jednak ... A lekarz
          kazał odczekać ok. 4 tygodni, więc póki co nie zaryzykuję, chociaż wiem, że
          niektórym osobom zaleca się tylko 2 tygodnie wstrzemięźliwości, ale nie wiem od
          czego to zależy.
          A tak z innej beczki to jutro odbieram wynik i już się boję, trzymaj kcuki.
          Potem umówię się na wizyte kontrolną na przyszły tydzień i zobaczymy.
          • matylda.fm Re: seks i płodność.... 21.06.05, 13:34
            bedę trzymać kciuki. Moje wyniki były lepsze niż się spodziewałam ale doktor
            chce dmuchać na zimne i latam co 3 dni robic bete aby na pewno nie przegapić
            zasniadu ( podobno to co ze mnie wyciągneli w czasie zabiegu nie wyglądało
            najlepiej...)

            Na szczęście spada więc jest nieźlesmile

            A co do seksu to sie w czwartek doktora dopytam...
        • ivonnka Re: seks i płodność.... 21.06.05, 19:17
          jestem za orgazmemsmile)) ale co ze mna sie dzialo nie pamietam.
    • aksamitka27 Re: seks i płodność.... 21.06.05, 15:39
      Mi lekarz nie kazał współżyć przez miesiąc, podczas kontroli (2 tyg. po zabiegu)
      powiedział wprawdzie,że wszystko ładnie wyglada,ale podkreślił, aby nie
      wspólżyc (nawet w prezerwatywie)aby nie dopuścić do zakażenia, którego
      konsekwencje moga być bardzo poważne. Muszę się jednak przyznać,że 1
      zgrzeszyliśmy (po 3 tyg)-nie wytrzymałamsmile (miałam chyba dni płodnesmile)Nie
      miałam żadnych dolegliwości, bólu czy plamienia, ale mimo tego postanowiłam
      wytrzymać jeszcze tydzień (żeby potem nie żałować-lepiej dmuchać na zimne), po
      tyg przyszła @i wszystko się odwlekło o kolejne 8 dni.
      Myśle,że możesz się spodziewać@za 2 tyg (ja dostałam), ale 1 miesiączka była
      skąpa i nie bolesna(wcześniej miałam bardzo bolesne @). Teraz jestem tydzień po
      i czekam na kolejne@...jeszcze 5 i zaczniemy starania
      Pozdrawiam

      Anka
      • akala Re: seks i płodność.... 22.06.05, 10:29
        Dziewczynki,

        z doswiadczenia radze, poczekajcie (przepisowy cykl do pierwszej miesiaczki po
        zabiegu), spotkajcie sie kontrolnie z ginekologiem i wtedy juz bez obaw wink

        My tez "nie wytrzymalismy" dwa tygodnie po zabiegu (bardzo delikatnie, i z
        prezerwatywa, bo balismy sie okropnie, zeby czegos nie uszkodzic) Ja juz wtedy
        nie krwawilam, bylam tylko slaba.
        No i nie wyniklo z tego nic dobrego - krwawienie wrocilo, i pojawily sie
        paskudne bole w dole brzucha, a przy wizycie u ginekologa dziesiec dni pozniej
        okazalo sie, ze mam "malutka nadzerke", ktorej wczesniej tam nie bylo. Dala sie
        dosc latwo zaleczyc, bo miesiac pozniej nie bylo juz po niej sladu (nastepne
        badanie), ale zawsze to niepotrzebny klopot.

        Pozdrawiam serdecznie, Ala
        • matylda.fm Re: seks i płodność.... 22.06.05, 14:24
          ehhhh czyli popędy na wodzę i czekać czekac czekać...smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja