pomozecie...troszke

08.07.05, 15:41
dziewczyny moze to glupi zabrzmi,ale czy jest jakis okres w ktorym jest
najwieksze ryzyko poronienia? ja sama jestem po dwoch,pierwszy w 6tc Ale
pecherzyk wogole sie nie rozwinal,druga w 9 (obumarla okolo 8)bolal
bardzo,jak wiecie dokladnie, teraz jestem w trzeciej ciazy.I strasznie sie
boje to 11tc,bylam przedwczoraj na usg i bylo ok,i myslalam ze im blizej 2
trymestru tym bede spokojniejsza,ale nie ...ja sie coraz bardziej
boje,staralam sie nie przywiazywac,nie rozmawiac,moja tesciowa nwet nie wie
ze jestem w cazy,ja sie sie cigle boja bardziej,zo raz bardziej,im dalej ...
kazdego dnia boje sie ze nie moe teraz stracic fasoli ktorejwidzialm juz
nozki i raczki. Wczesniejszych poronien powodow nie znaleziono. I jeszcze o
ciazy to wiem juz od 3 tygodnia.Za mna juz 2 miesiace strachu.Chcialabym sie
cieszyc,ale nie moge ze strachu.Oj dziewczyny.... wy to napewno rozumiecie.No
i wlasnie o co chcialam zapytac czy wiecie moze ktory tydzien jest
najniebezpieczniejszy?dzieki ania
    • delta77 Re: pomozecie...troszke 08.07.05, 16:16
      Czesc annam21 wink
      Ja Cie rozumie, tzn Twoj niepokoj... Czlowiek ma nadzieje, cieszy sie a
      jednoczesnie przybiera sobie do glowy wiele strasznych rzeczy. Mysle, ze jedyny
      sposob i rada dla Ciebie, to przede wszystkim dobre nastawienie. Pomysl, ze
      wszystko i tak jest na z gory przypisane... i skoro jestes w ciazy, to znaczy,
      ze Ten u gory tego chcial. Musisz sie dobrze nastawic psychicznie. Stres moze
      tylko zaszkodzic, a skoro wiesz z usg , ze wszystko jest ok, tzn, ze tak jest i
      tego sie trzymaj! wink)) Jak zaczynasz sie stresowac, moze wlacz jakas mila
      muzyke, wyjdz na spacer, spotkaj sie ze znajomymi na niezalezne pogaduchy...
      Zjedz kostke czekolady. Slyszalam, ze byly badania przeprowadzone nad
      kobietami, ktore jadly kostke czekolady dziennie w czasie ciazy i ich dzieci
      byly bardziej radosne od tych, ktore unikaly slodyczy... wink)
      Oczywiscie jest wiele sposobow na poprawienie humoru. Moze nie jestem dobrym
      przykladem w dawaniu rad w tym kierunku, bo sama strasznie sie wszystkim
      stresuje. Wiem tez, ze stres raczej utrudnia niz pomaga.
      Pomysl, ze tym razem uda sie na 100% - nastaw sie pozytywnie. A dla wsparcia
      moze chodz czesciej do lekarza, zeby on Cie wspieral. Jego zdanie - badanie
      chyba najbardziej Cie uspokoi.
      Wiec - glowa do gory!!!

      Trzymam za Ciebie kciuki i zycze powodzonka!
      papatki
    • agadibi Re: pomozecie...troszke 08.07.05, 17:32
      Witaj, jestem w podobnej sytuacji...
      Może uspokoi Cię chociaż troszkę to, co ostatnio gdzieś wyczytałam.
      Statystycznie rzecz ujmując najwięcej poronień przypada na 6-8 tydzień ciąży.
      Gdzieś czytałam te ż, że bardzo strategiczny jest 10 tydzień, mniej więcej
      chodziło o to, że jeśli nastąpił jakiś błąd "po drodze", to wtedy, że tak
      powiem, centralny komputer podejmuje decyzję o "wstrzymaniu akcji".
      Jak widzisz, obie mamy to już za sobą. Ja w tej chwili też jestem w 11 tc.
      To co, już teraz będzie ok, prawda? Mam nadzieję, życzę tego Tobie, sobie i
      wszystkim, które tego potrzebują.
      Pozdrawiam,
      A.
      • agadibi Re: pomozecie...troszke 08.07.05, 17:35
        aha, zapomniałam dodać, że rok temu poroniłam właśnie w 11 tc (ale rozwój stanął
        mniej więcej w 10 tc), więc teraz tak strasznie czekam na 12 tc - to już za dwa
        dni...
        • annam21 Re: pomozecie...troszke 08.07.05, 20:39
          ja wlasnie zwracalam wiec chyba okey,wszystko na swoim miejscu!Pozdrawiam cie
          mocno,uda sie,co ma sie nie udac!
Pełna wersja