pierwsza @ @ @

19.08.05, 14:53
Witajcie Dziewczyny,
mam dobre wieści, ale jednocześnie kilka pytań, z którymi chciałam się do Was
zwrócić.
20 lipca urodziłam Mojego Aniołka... dziś byłby 29 tc mojej wyczekiwanej
ciąży a w zamian za to przybyła @, buuuu.
W sumie powinnam się cieszyć, bo przecież jeszcze przed kilkoma tygodniami
małam wrażenie, że ten moment nigdy nie nastąpi...sekundy ciągnęły się w
nieskończoność. Doczekałam się jednak. Zaczęło się już w nocy potwornymi
skurczami (taka mała retrospekcja mojego 12-godzinnego porodu sad(( Na
szczęście Saridon zrobił swoje i w dzień czuję się ciutkę lepiej. Niepokoi
mnie jednak forma krwawienia... czy Wy też w trakcie pierwszej @ po
łyżeczkowaniu zaczęłyście brunatnymi plamieniami a następnie krwawieniem w
kolorze barszczu czerwonego (przepraszam za porównanie, ale najlepiej mi
pasowało)z małymi skrzepkami? Wiem, że to zapewne indywidualna sprawa, ale
może choć trochę mnie uspokoicie.
Dzięki,
Monia
    • wandana Re: pierwsza @ @ @ 19.08.05, 15:34
      Ja straciłam moje maleństwo w czerwcu tego roku w 10tc. Po łyżeczkowaniu
      czekałam 55 dni na pierwszą @@@. I również zaczęła się ona od takich brunatnych
      plamień, które w ciągu doby nasiliły się, ale były inne od dotychczasowych
      miesiączek - takie brązowawe i zawierające takie różne "strzępki" i "skrzepki".
      Choć ogólnie była raczej skąpa, a trwała 6 dni. Pamietam, że jak wychodziłam ze
      szpitala, lekarz uprzedził mnie, że pierwsza pozabiegowa @@@ może być inna,
      znacznie obfitsza, i może zawierać fragmenty sluzówki i takie "stałe elementy",
      więc to chyba normalne.
    • abneptis Re: pierwsza @ @ @ 22.08.05, 16:08
      Witam,

      Ja miałam łyżeczkowanie 5 tygodni temu, na początku bardzo krwawiłam, potema
      plamiłam i tak dotrwałam do @, która jak dokładnie opisujesz jest "koloru
      barszczu", bardzo ciemna i o dziwo nie bardzo obfita. Oczywiści z różnymi
      dziwnymi skrzepami po drodze... wiec to norma chyba.

      --
      eh...
      • adypka Re: pierwsza @ @ @ 23.08.05, 13:22
        W moim przypadku było dokładnie tak samo jak u Ciebie (co do "koloru" i
        intensywności krwawienia)i wypowiadajacych się na ten temat forumowiczek.Ja
        przeszłam poronienie w 6 tc, a miesiączka pojawiła sie dokładnie 31 dni
        później.Dziewczyny czy trzeba odczekać te 3 miesiące, aby znów móc działać w
        tym kierunku czy można wczesniej( wiem że przerwa jest wskazana ze wzg
        zdrowotnych)???Czy ktoś próbował wczesniej i udało mu się donosić szczęśliwie
        ciążę do konca?
        Życzę wszystkim spełnienia marzeń macierzynskich i gorąco pozdrawiam!
        iwa
        • matylda.fm Re: pierwsza @ @ @ 23.08.05, 13:52
          udać to się niejednej udało ale też u niejednej takie przyspieszanie miało
          paskudne skutki.
          Jak masz potem pluć sobie w brodę że nie poczekałś 1 czy 2 cykli więcej to nie
          wiem czy warto.
          Mnie też korciło po 2 @ zabrać się zarobienie dzidzi ale lekarz przekonał mnie
          że miesiąc mnie nie zbawi a będę spokojniejsza.
    • ulcia20046 Re: pierwsza @ @ @ 23.08.05, 13:53
      WITAM JA W CZERCU 17 MIALAM ZABIEG W 14 TYG PIEWWSZY @ MIALAM PO 29 DNIACH
      MIALAM BARDZO SKAPA @ DRUGA @ PRZYSZŁA PO 30 DNIACH I BYŁA INTENSYWNA TRWAŁA 5
      DNI SAMA JUZ NIE PAMIETAM KIEDY MIALA TAKA INTENSYWNA @. I TEZ BYM CHCIALA
      ZACZAC STARANIA ALE JEDNI MÓWIA 3 MIESIACE DRUDZY 6 WIEC SAMA NIE WIEM.
      • ememsy Re: pierwsza @ @ @ 23.08.05, 15:26
        Moja @ powoli ma się ku końcowi i już jestem ciekawa kolejnych, bo w końcu
        każda przybliża mnie do następnego "cudu".
        Osobiście uważam, że powrót do starań powinien zostać skonsultowany z lekarzem,
        szczególnie jeśli nie wiecie dlaczego nastąpiło poronienie. W większości
        przypadków naprawdę warto wykonać dodatkowe badania, pozwolić by endometrium
        powróciło do normy i było gotowe na przyjęcie następnego zarodka (radość z
        kolejnej ciąży będzie przeogromna, ale trzeba brać pod uwagę jak ogromny będzie
        ból jeżeli nasz nieprzygotowany organizm ponownie nie przyjmnie ciąży). Ja
        również odczekam kilka miesięcy, choć mój przypadek jest troszkę inny od
        Waszych. W zasadzie przeszłam poród a nie poronienie (25 tc, wywołanie
        tabletkami) a mój organizm był na tyle silny by utrzymać Maleństwo, które od
        losu nie dostało żadnej szansy (wady letalne) i z logicznego punktu widzenia
        powinno zostać poronione w pierwszym trymestrze. Teraz bardziej muszę uporać
        się z psychiką, pożegnać z Kruszynką, która była ze mną przez 5 miesięcy a
        organizm powolutku sam dojdzie do normy.
        Zyczę Wam i sobie by te tygodnie mijały z kosmicznym tempie.
        Monia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja