ememsy
30.08.05, 22:18
Dziewczynki,
20.07. miałam wywoływany poród w 24 tc (wady letalne Maleństwa, triploidia).
Jestem już po pierwszej @, lekarz mówi, że wszystko ładnie się goi i teraz to
kwestia czekania aż odbuduje się endometrium. Rokuje, że najlepiej będzie
poczekać 6 miesięcy na kolejną próbę (im starsza ciąża tym okres powinien być
dłuższy).
To, że te 6 miesięcy brzmi dla mnie jak wyrok nie muszę Was przekonywać.
Znamy przyczynę naszego horroru, genetycy potwierdzili, że to "błąd w sztuce"
i cudem udało mi się donosić Maleństwo do tego momentu. Z fizycznego punktu
widzenia nic nas nie obciąża na przyszłość... szanse, że to się powtórzy są
żadne. W związku z tym ginek nie przepisał mi żadnych badań, bo jak twierdzi
w ciążę zachodzę i nie ma po co szukać dziury w całym. Teraz mam tylko
odczekać 6 miesięcy i w międzyczasie łykać Folik.
Chciałam zapytać czy któraś z Was lub z Waszych znajomych była w podobnej
sytuacji. Czy robiła jednak jakieś badania w międzyczasie? Czy endometrium
faktycznie aż tak długo dochodziło do siebie (pomyślałam, że sprawdzę to
poprzez USG po trzech m-cach od porodu)? A może zaszła ciążę przed upływem 6
miesięcy i udało jej się donosić ciążę?
Będę wdzięczna za wszelkie informacje o podobnych przypadkach.
Wielkie dzięki
Monia