esjb2
27.09.05, 14:24
Rok temu poroniłam i to właśnie stało sę w pracy nikt nie chciał mnie zwolnić
do lekarza aż wreszcie tupnełam nogą i poleciałam w te pędy do lekarza,który
natychmiast kazał jechać do szpitala.Mam bardzo stresującą prace straszne
szefostwo i kompletny brak zrozumienia .W tej chwili próbuje zwalczyc
cytomegalię i tylko czekam na zielone światło.Jednak bardzo się boję że jak
tylko mi się uda będę musiała chodzic do pracy w której boje się następnego
niepowodzenia.Pracuje po 12 godz. w niezdrowej atmosferze . Czy któraś z was
jak tylko się udalo poszla na zwolnenie na okres ciąży.