Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb...

19.10.05, 17:07
prosze - lepiej nie idzcie na ten pogrzeb.
cisnienie wam skoczy i bedzie wam potem jeszcze gorzej.
Wuchowa poszla na cmentarz i spisala klepsydre jaka tam wisi. niestety znowu
znak rownosci miedzy poronieniem i strata dziecka a aborcja sad


W dniu 20 pazdziernika 2005 roku odbedzie sie pogrzeb dzieci, ktore nie
poznaly kolyski, zabawek i ciepla matki. Umarly badz zostaly zabite zanim
zdazyly wypowiedziec slowo "mama".

s.p.

Niewinne Dzieci

20 pazdziernika 2005 roku godzina 16.00
Nabozenstwo zalobne odbedzie sie w kosciele p.w. sw. Katarzyny przy ul.
Fosa, po ktorym nastapi przeniesienie do grobu na cmentarz parafialny

O czym powiadamiaja
Obroncy Zycia


qrcze - zalamalam sie.
"umarly badz zostaly zabite"
nasza, zwykla tragedia osieroconych rodzicow nie jest medialna na tyle by sie
nia zainteresowac, ale jesli tylko mozna walczyc - o tak, to jest temat...
sciskam
anka
    • 89mika Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 19.10.05, 20:25
      ja byłam w szoku jak wczoraj przeczytałam na interii w faktach artykuł o tym
      pogrzebie i komentarze do tego artykułu, dziewczyny nawet nie wiecie jacy
      ludzie potrafia być głupi, jakie wstretne rzeczy piszą, przypuszczam że
      większość z nich nie przeżyła straty dziecka a więc jak mogą udzielać
      jakichkolwiek opinii, nie nie jestem zwolenniczką tej całej akcji ale czemu w
      ludziach tyle głupoty?
    • anuteczek Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 19.10.05, 22:47
      Anulko Kochana...
      Mnie ciśnienie skoczyło, jak tylko zobaczyłam akcję na TVN i poczytałam w necie...
      Zbierałam się do napisania czegoś na ten temat, ale za każdym razem coś mi nie
      pasowało. Cholera, niby pomysł niezły, ale nie gdy czytałam wypowiedzi paniusi z
      owej fundacji miałam wrażenie, że to nie tak, jak powinno być. Trzeba mówić o
      prawie do pogrzebu, ale nie w ten sposób... Znowu rozpętuje się pusta dyskusja o
      granicy człowieczeństwa, a procedury i przepisy w polu...
      Dzięki takim akcjom każdy osierocony rodzic moze zostać potraktowany jak
      nawiedzony oszołom
      mierzi mnie to,
      Anulka dzięki, że pierwsza napisałaś
      --
      • wuch Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 13:07
        Na ten cmentarz mam cos ok. 15 minut spacerkiem... Bardzo lubie to miejsce. Jest
        tam pochowana siostra mojego meza, mala Anusia zmarla w wieku 5 mcy oraz Kuba,
        moj kolega ze studiow... tym wiekszy sentyment do tego cmentarza. "Przypadkowo"
        wybralismy tez takie imiona dla naszych zmarlych dzieci.

        Chcialam isc na ten pogrzeb, bo moich dzieci nie pochowalam.

        Ale jak zobaczylam wczoraj klepsydre, to nie wiem, czy chce. Chyba nie. Nie
        wiem, ile razy jeszcze w zyciu bede musiala powtarzac, ze poronienie nie ma nic
        wspolnego z aborcja i mowienie o tych dwoch problemach razem jest dla rodzicow
        po poronieniu jakims totalnym nieporozumieniem. Przynoszacym jeszcze dodatkowy bol.

        Los dzieci zagrozonych aborcja nie jest mi obojetny... tak samo dzieci
        zagrozonych poronieniem... ale to sa dwie rozne rzeczy.


        Jestem ciekawa, co bedzie powiedziane w czasie homilii, ale nie starczy mi sil,
        zeby tam dojsc.

        Eh, zycie... nie wszystko jest pikne i rozowe.

        Monika (wuchowa)
    • adju Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 12:05
      Dziewczyny,
      A ja myslę, że pomysł jest dobry. Choć garstka tych Maluszków będzie miała
      prawdziwe pożegnanie.
      Słowa "i zabite" miały na celu wywarcie wrażenia na zwolennikach aborcji aby
      zastanowili się na zmianą frontu. Właśnie te dzieciaczki-ofiary egoizmy swych
      rodziców-potrzebują tego błogosławieństwa najbardziej bo to one właśnie nigdy
      nie zaznały miłości.
      Może nie ma co się doszukiwać poddekstów. Ktoś zrobił potrzebną akcję a jak nie
      nawoływać społeczeństwa do szacunku życia poczętego jak nie przez media, to
      przecież najkrótsza droga-takie czasy...
      Nie bardzo rozumiem dlaczego mam niezgadzać się na włożenie do jednej trumienki
      ciałka dziecka po poronieniu i po aborcji? życie to życie...
      J.
      • scalaczek77 Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 12:21
        adju, nie gniewaj się, ale to nie jest, IMHO, dobry pomysł, tylko pomysł na
        wykorzystanie Bogu ducha winnych dzieci do, przepraszam, że tak to trywialnie
        ujmę, propagandy jedynie słusznego, pro-life'owego punktu widzenia. jestem
        zdecydowanie przeciwna takim metodom przekonywania innych do własnego
        światopoglądu, które kompletnie zapominają o cierpieniu pojedynczego człowieka.
        a Fundacja Nazaret, co jasno widać, ma głęboko gdzieś cierpienie pojedynczego
        człowieka - choćby przez zrównanie stanu psychicznego kobiety po poronieniu
        naturalnym i po aborcji czy nawet po aborcji z egoizmu czy tchórzostwa a
        aborcji z ewidentnych, dramatycznych wskazań medycznych. piszesz, że choć
        garstka tych maluszków będzie miała prawdziwe pożegnanie: a kto je pożegna? ich
        rodzice? ich bliscy? czy raczej media, które widzą w tym kolejną sensację i
        happening i przedstawiciele organizacji, która nie zawahała się dla realizacji
        swoich zapewne jakichś statutowych celów zrobić kuriozum z sytuacji, której
        intymne przeżycie powinno być zagwarantowane każdemu rodzicowi.
        nie chcę się kłócić, rozumiem twój punkt widzenia, ale - postaraj się zrozumieć
        i mój.
        • adju Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 14:42
          Dziewczyny-ja ich przecież nie bronię tylko staram się widzieć w tym coś
          dobrego.
          Gdybym miałam taką wiedzę jak dziś na temat swoich praw to przy wypisie ze
          szpitala upomniałambym się o moje Maleństwo- choć miało zaledwie 12 tygodni. Do
          dziś mam wyrzuty sumienia, że o nie nie zadbałam i osobiście chciałabym aby
          moje dziecko- choć w taki sposób- miało pogrzeb. Dla mnie jako osoby wierzącej
          chrzest i pogrzeb mają ogromne znaczenie.
          Myślę, że w tym wypadku można zaryzykować stwierdzenie, że cel uświęca środki.
          Będzie ksiądz, będzie poświęcona ziemia a to czy przyjedzie telewizja mniej
          mnie obchodzi. Ludzie lubią sensacje i we wszystkim ją znajdą (np.ostatnio-
          afera z kalendarzem przedstawiającym kobiety po mastektomii)ale jak to już jest
          znajdą się i tacy, którzy poprą inicjatywę Nazaretu.
          Pozdrawiam
          J.
          • wuch Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 18:20
            adju kochana,

            postaram sie uporzadkowac cala moja "wiedze".

            1) masz 100% racji w tym, ze kazde dziecko zmarle ma prawo do pochowku - i
            niewazne, czy zmarlo przed czy po narodzeniu, rowniez niezaleznie od przyczyny
            smierci. Dzieci zmarle w wyniku aborcji nie sa w niczym gorsze od dzieci
            zmarlych w wyniku poronienia. Wszystkim nalezy sie szacunek. I tu rodzice po
            poronieniu moga stawac do "walki" o poszanowanie szczatkow dziecka razem ze
            wszystkimi, ktorym na sercu lezy prawo do pochowku, w tym dzieci abortowanych.

            2) dla mnie samej retoryka w stylu: "nie mialo kolyski, nie mialo zabawek, nie
            powie nigdy slowa mama" kojarzy sie tylko z jednym, haslami antyaborcyjnymi.
            Mam wrazenie, ze tego typu hasla nie przekonaja zdesperowanej 16-letniej
            dziewczyny, ktora zaszla w przypadkowa ciaze. I jeszcze jedno, ja te hasla
            odbieram nastepująco: jestes okropna kobieta, bo to ty przyczynilas sie do tego,
            ze to twoje dziecko jest takie biedne (wypowiadane do kobiety po aborcji).

            Jako mama po poronieniu, patrzac na dzieci, ktore tu sa... codziennie moge
            stworzyc nowa liste rzeczy, ktorych moje dzieci "stamtad" nie dostana, nie
            zrobia. I jest to bol wpisany jeszcze dlugo w moja codziennosc. I tylko wiara
            pozwala mi miec nadzieje, ze TAM otrzymaly nieskonczenie wiecej niz ja moglabym
            im tutaj ofiarowac bedac nawet najbardziej idealna mama na swiecie.

            3) "umarly badz zostaly zabite" - wymienianie jednym tchem obok siebie
            poronienia i aborcji, a spotykam sie z tym czesto (zbyt czesto) w srodowiskach
            pro-life sprawia mi bol, bo w roznych kontekstach stawia sie znak rownosci wobec
            tych dwoch nieszczesc.

            A ja nie chce i nie zycze sobie mojej sytuacji zestawiac z aborcja.

            Sam pochowek uwazam za godny pochwalenia, ale ta klepsydra mnie zniechecila
            totalnie. Znow gdzies to poronienie pojawilo sie jakby nie bylo problemem, "no
            zdarza sie".

            Monika (wuchowa)

            ps. co do chrztu, to na stronie jest nabozenstwo "chrztu pragnienia". m.

            • adju Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 19:59
              Monisiu,
              Ja bronię inicjatywy a nie formy przekazu. Klepsydra nie przemyślana do końca-
              to fakt. Myslę, że chcieli zwizualizować tragedię tych Maleństw dla osób które
              nie miały styczności z tą tematyką.
              Nie wiem czy widziałaś dziś Fakty. Organizatorka pogrzebu ma moim zdaniem
              ciekawe propozycje rozwiązania zagadnień pochówku przez szpitale.
              ściskam
              J.
    • linkaa3 Re: Fund. Nazaret - nie idzcie na pogrzeb... 20.10.05, 19:57
      Uwazam ten pogrzeb za naruszenie moich praw czlowieka. Nie poinformowano mnie w
      IMiD ze moge zabrac plod i go pochowac (12tydzien). Jesli pochowano dzis moje
      dziecko za moimi plecami, zglosze sprawe prokuraturze.

      Poza tym NIE DOKONALAM ABORCJI wiec jakim prawem taka klepsydra? Czuje sie
      wykorzystana medialnie, ponownie rozdrapano moj bol, nie dadza zakonczyc
      zaloby - to jest ZNECANIE SIE PSYCHICZNE NAD OSIEROCONYMI RODZICAMI. Tani chwyt
      na zyskanie popularnosci
      • aniao3 info w mediach po... 21.10.05, 09:00
        No wlasnie Adju - niby tak jak piszesz to wszsytko sluszne, pani z Nazaretu w
        wypowiedziach mowila raz aborcja raz poroneinie, cala akcja ma byc holdem dla
        tych dzieci
        no niby ok
        ale qrcze w tych wypowiedziach ,w calym kontekscie NIE MA RODZICOW
        jakyb te dzieci sie bral yz powietrza? z aborcj ijedynie?
        a co z naszym bolem, nasza tragedia, z NASZYM prawem do pogrzebu?
        no co?
        nie ma nas bo nasza tragedia zbyt szara i niemedialna sad((
        bo mysmy "tylko" stracily dzieci bez niczyjej winy, wiec jak nei ma o co
        walczyc to nie ma sprawy???
        czemu na klepsydrze bylo "niewinne dzieci" (qrcze, przeciez wszystkie dzieci sa
        niewinne) a nie bylo "ukochane dzieci" - dla nas jedyne, najwazniejsze?
        I czemu wreszcie an stronach nazaretu wieje jedynie aborcja we wszystkich
        odmianach a o poronieniu ani slowa???
        ano bo to inkwizycja ktora walczy o jedynie sluszna sprawe, a takei zwykle
        cierpienie i tragedie po stracie dziecka - niestety - maja gdzies sad(((
        to poronienie dodali sobie tylko zeby bylo bardziej poprawnie politycznie, ale
        kazanie bylo o "milonach zamordowanych dzieciatek"
        JAK TO SIE MA DO PORONIENIA???? przeciez nijak!!!
        sciskam
        a
        • aniao3 Re: info w mediach po... i jeszcze jedno 21.10.05, 09:02
          przeciez dzieci zmarle ktorych rodizce nie chca pochowac w wielu szpitalach
          zbiera opieka spoleczna i raz w mies je chowa we wspolnym grobie.
          i co? to juz nie jest temat?
          a
          • anuteczek Rodzice 21.10.05, 09:40
            Aniu,
            O rodzicach pisałam w wątku "Informacje Polsat o co chodzi". Uważam jednak, że i
            tutaj warto to napisać jeszcze raz.
            TE DZIECI MIAŁY RODZICÓW. Po większości z nich ktoś płakał, dla większości były
            niespełnionyn snem, marzeniem. Rodzice z pewnością mieli pomysły na imiona... Te
            dzieci miały też nazwiska.
            Fundacja dysponowała podobno dokumentami, w dokumentach są dane rodziców.
            Uważam, że rodzice owych Maluszków powinni zostać poinformowani i zapytani o
            zgodę na pogrzeb, nawet zaproszeni. To byłoby ludzkie i uczciwe. Zauważmy, że
            rzeczy stają się w momencie nadania im nazwy, imienia. O ile bardziej ludzkie
            byłoby zapytanie Rodziców o imię... Tak wykorzystano Maluszki do sama nie wiem
            jak to nazwać... a rodzice, cóż...
            Bardzo subiektywnie nie chcę, by moje dziecko było bezimiennym symbolem walki o
            godność pochówku szczątków ludzkich. O ileż bardziej dotarłoby do opinii
            publicznej, gdyby te dzieci miały imiona, nazwiska moznaby sobie darować...
            Taka akcja to jakiś okrutny show, w którym nie wiem o co chodzi, draństwo i
            kradzież, odczłowieczenie, bo tym dzieciom zabrano tożsamość
            • linkaa3 Re: Rodzice 21.10.05, 10:02
              A czy my jako rodzice mamy prawo zaprotestowac przeciwko takiemu naruszeniu
              naszych praw? Z naszej tragedii zrobiono za naszymi plecami spektakl medialny.
              Jak pisala Anuteczek, dzieciom zabrano tozsamosc. Czemu nie mamy prawa pochowac
              dziecka pod jego nazwiskiem, ale nawiedzona swiruska moze je pochowac w
              anonimowym grobie i zbiorczej trumnie?

              Wszystko sie we mnie gotuje na mysl o tym pip pogrzebie.
            • ewamonika1 Re: Rodzice 21.10.05, 10:17
              Aniu,
              chcę podkreślić, że jestem przeciwko takim akcjom, tym bardziej po przeczytaniu
              wypowiedzi pani prezez tej fundacji, głoszone w Radiu Maryja.

              Wczoraj podano, że w pogrzebie miało wziąć udział jedenaścioro rodziców.
              Być może od nich zaczęła się akcja, tego nie wiemy, a reszta dzieci
              została "dokooptowana"?

              Nie zmienia to faktu, że wkurza fakt, iż dopiero takie medialne, sensacyjne
              akcje zwracają uwagę mediów na temat.

              Info o udziale rodziców:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2975831.html
              e.
    • madasia Wyborcza kłamie! 21.10.05, 19:51
    • madasia Wyborcza kłamie1.. 21.10.05, 20:19
      Coś mi się za szybko włączyło.
      Tak sie zdarzyo, że na początku wrzesnia 2005r. spotkalam sie w red.Alicją
      Katarzyńską, autorką artykułu "Ile gramów to już czlowiek" i wskazałam na błedy
      jakie są zawarte w tym artykule, czyli
      1.nieprawdą jest, ze nie mozna pochować dziecka bez aktu zgonu
      w Trójmieście mozna to zrobić na podstawie zaswiadczenia od lekarza ze
      szpitala
      2. nieprawdą jest, ze obowiązujące przepisy uniemozliwiają zarejestrowanie
      dzieci urodzonych przed 23 tygodniem ciązy - szpital po kilkunastu tygodniach
      wydal mi dokumenty umozliwiające zarejestrowanie dziecka urodzonego w 2tc w USC

      niestety, mimo trzykrotnych zapytan telefonicznych, czy będzie to prostowac na
      łamach "Gazety" zbywała mnie, to "ja sie z panią skontaktuje"
      dlatego też odczekawszy miesiąc, 10 pazdziernika 2005r. wysłalam do Gazety w
      Warszawie prośbę sprostowanie powyższych błędow zawartych w tym artykule
      Mimo tego w poszczególnych wypowiedziach na temat dzialania fundacji Nazaret
      czytamy
      "formę tej akcji usprawieliwia cel: sklonienie państwa do zmiany przepisów,
      wedle których mozna pochować tylko płod mający ponad 22tygodnie. Tylko takie
      rozporządzenia ministra zdrowia sprzed czterech lat mozna mieć wystawiony akt
      urodzenia i zgonu, a tego z kolei wymaga ustawa o cmentarzach"
      Sa oto dwa kardynalne błedy, jakie zawarte są w artykule p. Katarzyńskiej i
      ktore wypaczają obraz prawny, jesli chodzi o mozliwośc chowania rejestrowania
      dzieci urodzonych przed 23 tygodnie zycia.
      Problem nie tkwi w prawie, tylko w braku inforacji ze strony szpitala o prawach
      rodzicow do zadecydowania co do ciala dziecka, gdy sie urodzi przedwczesnie.
Pełna wersja