kowali
06.11.05, 13:41
Witam
Poroniłam w sierpniu tego roku (9tc). Jestem przed trzecią miesiączką po
zabiegu. Mam okropną depresję i ona się nasila z biegiem czasu. Dobija mnie
fakt ,że muszę tyle czasu jeszcze czekać, że nie może być tak jak sobie
wymarzyłam....
Byłam u dwóch ginów. Jedna powiedziała,że najlepiej długo nie czekać z powodu
psychiki i po 3 cyklu do boju a drugi zalecał odczekać pół roku. Ja wiem, że
to bardziej lekkomyślne skorzystać z porady pierwszego ale ja już psychicznie
wysiadam i boję się. Z jednej strony wiem, że tylko druga ciąża uleczy mnie
psychicznie a z drugiej...boję się. Dwie kreseczki nie zawsze znaczą
szczęście...Jestem juz po jednej udanej ciąży. Pamiętam jak cieszyłam się na
widok dwóch kresek na teście i myślałam,że tak będzie za drugim
razem....Byłam tak nieświadoma,że może być coś nie tak. Martwiłam się w
pierwszej ciąży i było ok a teraz mniej się zamarwiałam, bo wierzyłam że i
tym razem się uda. Niestety...i teraz mam tak ogromny lęk przed tym wszystkim
ale z drugiej strony nie mogę dłużej czekać. Serce się rwie ale czy organizm
już mi pozwoli? Robię badania i nie chcę teraz na dniach sięstarać ale
zgodnie z prognozą 2 gina zostałoby mi jeszce 3 miesiące do zielonego
światła. To straszne obciązenie psychiczne. Co mam zrobić?Zaufac naturze i
skrócić sobie czas oczekiwania w trosce o wszystko inne?