posiew z szyjki macicy czy pochwy?

21.11.05, 14:55
dziewczyny, mam pytanie czy konieczne jest wykonanie i posiewu z szyjki
macicy i pochwy? Czy to sa badania na inne bakterie, czy to jest takie same
badanie? Choc logika wskazuje mi, ze raczej niewink Chcialabym wiedziec, o co
mam poprosic - mam zamowiona wizyte w instytucie Mikrobiologii na czwartek.
Jezeli mozecie, podajcie mi nazwy tych badan/bakterii
    • 89mika Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 16:02
      słuchaj ja nie wiem co ci doradzic natomiast zaczne od tego czy ty byłas juz u
      jakiegoś ginekologa od poronień ? druga sprawa w instytucie gdzie chcesz zrobić
      te badania najprawdopodobniej ( chociaż z pewnością zapytają Ci sie o
      skierowanie na nie) powiedzą Ci jak wykonuja te badania tzn. które posiewy z
      szyjki a które z pochwy,
      aczkolwiek ja zaczęłam od skierowania na te badania od lekarza ginekologa i to
      on mi okreslił że np. badanie na chlamydie mam zrobić z szyjki macicy ,
      mykoplazmę i ureaplazmę też z szyjki, posiewy w kierunku bakterii, grzybów z
      pochwy, ale to lekarz podkreslam tak zlecił dlatego nie obraź się ale dziwię
      się że sama na własna ręke robisz te badania , czy nie lepiej najpierw pójść na
      wizyte ? pisałaś juz że znalazłas dobrego gina więc zacznij od niego
      • carroline1 Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 17:04
        co Ty nie obrazam sie! Dzieki za rady. Wiesz, kazda wizyta kosztuje, a jak sie
        ma ograniczone srodki to jest to jakis problem. A poniewaz takze za badania
        trzeba placic, to stwierdzilam, ze na podstawie inform.z forum, oraz ksiazek,
        zrobie badania sama. I dopiero potem pojde do gina. Wiesz, ja 2 tyg po
        poronieniu bylam u lekarza i tylko mnie zbadal, nic nie powiedzial o zadnych
        badanich mimo, ze nalegalam - moze za slabo, ale nie mialam sily po tym co sie
        stalo. Powiedzial, zeby wrocic za miesiac to sobie wszystko omowimy, a 100zl
        poszlo...I to mnie wkurzylo. Teraz mam namiar na innego gina, ale nie wiem jak
        on postapi. Moze tez najpierw powie mi zeby zrobic czesc badan, zeby zgarniac
        kase za wizyty? Wiem, ze mam pesymistyczne podejscie do ginow, ale niestety
        troche sie napatrzylam na to wszystko jak lerzalam w szpitalu i stracilam
        zaufania. Mysle, ze to jest wlasnie to miejsce, gdzie dziewczyny wiedze jakie
        badania trzeba zrobic, bo dostaly mnostwo skierowan, badz tak jak ja same
        doczytywaly... A ja chce zrobic je wszystkie, nawet jesli ktos mi powie(gin) ze
        nie potrzeba. Chce miec pewnosc, ze u mnie wszystko w porzadku. Poronilam juz 2
        razy. Nie mam dzieci i jestem zlamana.
        • 89mika Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 18:14
          słuchaj to zrób te badania, jak chcesz a więc chlamydię, myko i ureaplazme i
          posiew w kierunku bakterii i grzybów, ja po prostu wyszłam z takiego założenia
          że najpierw gin potem badania , po poronieniu tez mój dawny gin nie zalecał
          żadnych badan i też szlak mnie trafiał ze ja mu w usta wkładam propozycje badań
          a teraz jestem po jednej wizycie u dobrego krakowskiego gina i mam tysiąc badań
          zleconych i trzymam się tego i nie będę już robic sama na własna rekę badań,
          musze mu w końcu zaufać, pozdrawiam Cie, aha badałaś cytmegalię?
          • 89mika Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 18:30
            Carolline , ja mam jeszcze takie pytanie , przyszło mi do głowy, czy w twoim
            przypadku ciąże obumierały czy miałas poronienie " klasyczne " ?, u mnie ciąża
            obumarła i lekarz jaka jedną z hipotez przyjął istnienie przegrody w macicy,
            mozna ja stwierdzić na podstawie badania - histeroskopii i podczas takiego
            badania także można ta przegrode usunąć, ja podkreslam nie wiem czy u mnie to
            mogłoby byc przyczyną aczkolwiek dzidzia umarła sama a przy przegrodach po
            prostu brak dziecku miejsca na rozwój, ale tak jak pisałam w tej chwili te
            defekty można korygować chirurgicznie
            • carroline1 Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 19:33
              hej mika, wiesz 1 ciaze poronilam w 6tyg. Bylo to poronienie samoistne, nagle
              zaczelam krwawic i stalo sie...nie mialam wtedy oczyszczania-tak zadecydowal
              moj pierwszy gin. Mowil on tez, ze wydaje mu sie, iz bylo to puste jajo
              plodowe. Rozumiesz???wydaje mu sie...Ale oczywiscie badal mnie na USG,zanim
              zaczelam krwawic, wiec nie rozumiem dlaczego nie umial nic powiedziec na 100%.
              Kiedy po ponad pol roku zaszlam w ciaze drugi raz, odrazu zmienilam lekarza, na
              takiego z renomowanej kliniki polozniczej w Poznaniu. On stwierdzil ciaze,
              zarodka i kazal przyjsc za 2 tyg, zeby zob.czy sie dobrze rozwija i czy bedzie
              bic serce.Dostalam duphaston 2xdziennie. Niestety, dobrze nie bylo, zarodek
              obumarl. W 8,5 tg mialam oczyszczanie. No i po tym wszystkim jak trafilam do
              niego, to pisalam Ci jak mnie potraktowal. Stad moj stosunek do ginow. Ale
              wiem, ze masz racje, ze na pewno jest taki ktory sie mna dobrze zajmie. Tylko
              musze go znalezc.Poki co chce zrobic te badania, o ktorych Ci pisalam. I
              jeszcze raz dziekuje za dobre rady, i slowa otuchy! A jak juz trafie do gina to
              powiem mu o histeroskopii. A czy to badanie boli? Jak sie je wykonuje?
              • carroline1 Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 19:36
                aha, mialam dodac- robilam juz badanie na kariotyp, toxo, cytomegalie,
                rozyczke, antykardiolipiny, TSH i FT4 i narazie wszystko jest ok. czekam teraz
                na antykolaguant tocznia, czynnik Leiden itd., no i chce zrobic te posiewy i
                bad. nasienia meza. caluski
                • 89mika Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 21:06
                  hej , to ja raz jeszcze, jesli chodzi o histeroskopie to wykonuje się ją w
                  znieczuleniu ogólnym i trwa tak mówią ok. 20 min. , wiem że jest to zabieg
                  chirurgiczny ale doszłam do wniosku że dla dobra mojego przyszłego dziecka dla
                  szczęsliwego zakończenia ciąży jestem w stanie nawet dać sie pokroić wzdłuż i
                  wszerz jesli będzie trzeba , histeroskopia troche przypomina łyżeczkowanie tzn.
                  nie ma zadnego rozcinania powłok brzusznych i ponoć można wyjśc ze szpitala
                  tego samego dnia, po prostu lekrz musi u mnie zobaczyć czy mam tą przegrodę czy
                  nie, aha a co to jest ten czynnik Leiden ?
                  • carroline1 Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 21:42
                    Jeśli chodzi o ten czynnik Leiden, to jest to badanie, które należy zrobic przy
                    oznaczaniu zespołu antyfosfolipidowego. Najpierw robimy antykardiolipiny IGM,
                    IGG, Antykolaguant Tocznia, następnie Białko C i S, Protrombinę oraz czynnik
                    Leiden. Dopiero cały zestaw wyników w/w badań pozwala stwierdzić czy zespół
                    antyfosfolipidowy istnieje i czy może byc przyczyna poronień. Ten czynnik
                    Leiden i Protrombina to badania genetyczne, z krwi - pozwalają precyzyjnie
                    określić czy istniją problemy immunologiczne powodujace poronienie.
                    • 89mika Re: posiew z szyjki macicy czy pochwy? 21.11.05, 23:10
                      no to mam teraz problem bo ja miałam zrobić cały panel przeciwciał
                      fosfolipidowo - białkowych tj. p/ciała przeciwko fosfatydyloserynie ( APS ) IgG
                      i IgM,
                      p/ciała przeciwko fosfatydyloinozytolowi ( API )Igg i IgM,
                      pciała przeciwko protrombinie ( APT )IgGi IgM,
                      pciała przeciwko beta2- glikoproteinie ( A beta2GP I) IgG i IgM
                      no i nie wiem czy Twoje badania to to samo co moje czy odwrotnie , czy dużo
                      płaciłas z are badania i długo czekałaś na wyniki ? bo moje były b. drogie i
                      mam czekac ok. 2 msc. na wynik, kurcze ciekawe czy to to samo, odpisz mi jesli
                      możesz
                      • carroline1 do 89mika -czynnik Leiden itd 26.11.05, 14:05
                        hej, dopiero teraz odp, bo mialam maly urlop i postanowilam zapomniec o
                        wszystkim...No ale juz wrocilam i odp na Twoje pytanie. Wiesz, nie umiem
                        porownac Twoich nazw wbadan z moimi. Moge ci napisać co mialam na skierowaniu
                        od hematologa: Ja robilam aptt, actin, LA1 antykolaguant tocznia, białko S i C
                        oraz czynnik Lediden i protrombine. Koszt 850zl, ale cześc mialam refundowane z
                        NFZ, bo mialam skierowanie od rodzinnego. Nie mam jeszcze wynikow-bede miala
                        przed swietami, to moze wtedy moglabym lepiej odp na twoje pytanie, czy to te
                        same badanie, ktore ty robisz, ale np.moj lekarz uzył innych nazw (choc
                        niesądzę)? pozdrawiam
                        • 89mika Re: do 89mika -czynnik Leiden itd 26.11.05, 17:32
                          wiem wiem już wszystko , pytałam w laboratorium ale dzięki że sie odezwałaś,
                          okazuje sie że są to inne badania, podobno Twoje to coś związanego z genetyką
                          ale nie jsetem do końca pewna bo przyznam sie szczerze nie zrozumiałam tego
                          wszystkiego co mi mówili, używali jakis terminów i dość niezrozumiale to
                          tłumaczyli , jednak powiedzieli że moje badania to nie czynnik Leiden, Białka
                          C i S itd. , dzięki jeszcze raz za odpowiedź, a propo robiłaś już chlamydie ,
                          myko i ureaplazmy ?
                          • carroline1 Re: do 89mika -czynnik Leiden itd 26.11.05, 23:23
                            hej, nie robilam jeszcze badań z szyjki, bo w laboratorium brak odczynnikow do
                            chlamydii, czekaja juz tydzien...a ja chce tylko raz to przezywac, wiec
                            poczekam jak juz dostaną te odczynniki i wtedy zrobie komplet badan +posiew. W
                            między czasie oddalam do badania nasienie męza na bak.tlenowe i beztlenowe. ale
                            wyniki dopiero w przyszlym tygodniu. Wiesz co zastanawiam się, czy lepiej jest
                            pobrać materiał na chlamydię z szyjki czy z cewki moczowej? Orientujesz sie?
                            • 89mika Re: do 89mika -czynnik Leiden itd 27.11.05, 14:01
                              cześć,
                              nie mam pojęcia jak jest lepiej zrobić badanie chlamydii, ja miałam pobrany z
                              szyjki, wiem że te badania do przyjemnych nie należą ale musimy je robić dla
                              dobra naszych dzieci a jeśli chodzi o chlamydię to jest to chyba szczególnie
                              niebezpieczne "dziadostwo ", mój mąż także robił badania w kierunku bakterii,
                              robił też posiew mykologiczny i zwykłe badanie nasienia, pozdrawiam Cię
                              serdecznie
      • kowali do 89mika 22.11.05, 12:34
        czesc, bardzo trudno jest znaleśc dobrego gina który nie zbagatelizuje badań. Z
        reguły lekarze (byłam u trzech podobno "dobrych" olewają pierwsze poronienia
        tłumacząc ze to przypadek i po drugim dopiero zabierają się za badania. to
        totalnie nieodopowiedzialne, ale tak postapiło tych trzech lekarzy (jeden
        polecany na forum)niby specjaliści od poronień!!!Dlatego stwierdziłam, że
        szkoda szukać następnego który podejdzie do tematu poważnie isama zabrałam
        sięza badania. Dlatego nie dziw się, że kobieta nie mając wsparcia w lekarzu
        sama robi badani a nie czeka na kolejnąstraconą ciążę. Ja proszę mojego gina do
        któego teraz chodzę o różne skierowania i on mi je daje ale sam z własnej
        inicjatywy nie kieruje na badania
        • 89mika Re: do kowali 22.11.05, 13:59
          cześć, ja radziłam w tej sprawie caroline, i wiem dlaczego ona w tej chwili
          sama robi badania bo mi to wyjaśniła w sposób grzeczny i ja teraz rozumiem
          dlatego dziwię się ty musisz zabierac głos w tej sprawie, zupełnie
          niepotrzebnie robisz za czyjegos adwokata, wydaje mi sie tez że dosc długo juz
          jestem na tym forum i wspieram inne dziewczyny i otrzymuje od innych wsparcie
          żebyś musiała mnie atakować, poza tym to dzięki lekarzowi do którego w tej
          chwili chodzę właśnie specjalisty od poronień poznałam przyczynę obumarcia
          mojego dziecka, wiem to od dzisiaj, gdyby nie skierował mnie na specjalistyczne
          badanie cytomegalii z moczu i z szyjki macicy nie dowiedziałabym sie że wirus
          cytomegalii na którego miałam przeciwciała w klasie IgG uaktywnił się w czasie
          ciązy i dlatego moje dziecko umarło , także tylko jemu zawdzięczam to że to
          wiem, a dzięki temu że zrobiłam takie badanie to i inni o tym teraz poczytaja i
          być może się zbadaja pod tym kątem
          • kowali Re: do kowali 22.11.05, 16:06
            Ja nie atakuję Ciebie - jeśli tak to zrozumiałaś to wybacz., tylko wyraziłam
            swoje zdanie na ten temat - mam prawo, forum do tego też należy. Lekarze są
            rózni, Ty miałaś szczęście że trafiłaś na bardzo dobrego i wnikliwego gina ale
            większośc dziewczyn nie znalazło takich lekarzy. Zamiast słuchać ich rad że nie
            trzeba robić badań to lepiej je porobić na własną rękę, prawda? Dobrych lekarzy
            jest niestety bardzo mało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja