moja smutna historia

24.01.06, 13:23
czesść dziewczyny,

chciałabym podzielic się z wami tym co przeżyłam w ciągu ostatnich kilku
mimiesiecy. w czerwcu ubiegłego roku dowiedziałam sie ze jestem w ciazy i
bardzo byłam szczesliwa bo bardzo pragnęłam miec dziecko.niestety w 9 tyg.
okazało się ze mam puste jajo płodowe i tak 10 sierpnia trafiłam do szpitala
na zabieg.bardzo to przezyłam i chyba do tej pory jest mi smutno. lekarze
kazali odczekac mi pare miesiecy i znowu mogłam starac sie o dzidziusia no
wiec odczekałam 3 miesiace i znowu zaszłam w ciąze(zaznacze ze w obydwie
ciaze zaszłam za pierwszym podejsciem)która niestety trwała tylko 12 tyg. bo
znowu okazało sie ze mam puste jajo płodowe.i znowu trafiłam do szpitala ale
tym razem nie uroniłam nawet jednej łezki sama nie wiem czemu.moze wczesniej
sie juz wypłakałam.moj lekarz stwierdził ze zarodek był tylko mój organizm
zabija go we wczesnym stadium ciązy sa to tzw. przeciwciala
antyfosfolipidowe. za 2 tyg. ide na badania i rozpoczynam leczenie. biore juz
folik 2x dziennie tak mi zalecił lekarz a za 3, 4 miesiace znowu bedziemy
starac sie o dziecko oczywiscie nie bedzie to łatwa ciaza pierwsze 4 mies.
spedze lezac w łóżku ale nie poddam sie i zrobie wszystko zeby miec to
upragnione malenstwo.nie wiem jak jest z wasza psychika ale moja bardzo
podupadła juz nie jestem tak silna jak kiedys teraz wystaczy jedno przykre
słowo a ja juz rycze, zauwazyłam tez ze nie lubie przebywac w towarzystwie
ludzi którzy maja małe dzieci ale nie dlatego ze nie lubie dzieci tylko jest
mi poprostu przykro i smutno.

pozdrawiam
kasia
    • jovanna_waw Re: moja smutna historia 24.01.06, 16:30
      Kasieńko bardzo mi przykro. Trzymaj się mocno. Najważniejsze, ze wykryto
      przyczynę i następna ciąża już szczęśliwie się zakończy. Trzymam za Ciebie
      kciuki i życze powodzenia smile
      • plomyk Re: moja smutna historia 24.01.06, 16:35
        Kasiu,
        bardzo mi przykro,ale bardzo wazne, ze udalo ise ustalic przyczyne. Dzieki temu
        nastepna ciaza dobrze sie skonczysmile
        A jesli chodzi o niechec do dzieci to wiekszosc z nas po stracie ciazy tak
        czuje i reaguje przez pewien czas. Ja jak stracilam dziecko to mialam przez
        kilka dni niechetny stosunek do swojego starszego synka...
        Wszystko na szczescie mija.
        Zycze powodzeniasmile
        Ania
    • mimoooza Re: moja smutna historia 24.01.06, 22:15
      Kasiu,
      tego co przeżyliście już nic nie zmieni, ale dobrze, że wiadoma jest przyczyna
      i będzie można temu zaradzić. Na forum są wypowiedzi dziewczyn, które wygrały z
      zespołem antyfosfolipid., więc trzeba wierzyć, że Wam się też uda. Życzę jak
      najmniej stresu i smutku, a jak najwięcej nadziei, że będzie dobrze smile
    • olab1 Re: moja smutna historia 28.01.06, 10:48
      Kasiu, ja też mam ten zespół. Jestem dziś mamą po dwóch poronieniach. Rób
      badania IGg i IGm - kardiolopidy, trzymaj rękę na pulsie, jak tylko podskoczą do
      góry od razu do lekarza po leki. Dziś już nie pamiętam jakie -chyba
      profilaktycxznie Ackard, ale też nie na początku ciąży. Powodzenia w drodze do
      macierzyństwa.
      • kasia2409 Re: moja smutna historia 28.01.06, 14:42
        dziekuje wam za wsparcie mam nadzieje ze mi sie uda i zostane kiedys mamą.
Pełna wersja