poronienie a tabletki antykoncepcyjne

25.01.06, 21:08
cześć mam pytanie czy po poronieniu należy brać tableki anty przez 5
miesiecy tak jeden z lekarzy zasugerował wilkie dzieki za odpowiedz
    • mimoooza Re: poronienie a tabletki antykoncepcyjne 25.01.06, 21:23
      Z tego co wiem, to nie ma żadnych wskazań żeby stosować antyki.
      Niektórzy lekarze twierdzą nawet, że lepiej dać czas organizmowi na dojście do
      normalnej pracy, równowagi hormonalnej.

      W sumie jedynym wskazaniem może być to, że kobieta preferuje taki sposób
      zapobiegania ciąży. Jeśli chce się czekać z kolejnymi staraniami, można
      przecież stosować też inne metody. My z kolejną ciążą chcemy zdecydowanie
      poczekać i stosujemy metody naturalne (objawowo-termiczną) w wersji ścisłej
      (tzn. współżycie tylko po owulacji).
      Pozdrawiam
    • ingga Re: poronienie a tabletki antykoncepcyjne 25.01.06, 23:26
      ja słyszałam, że po poronieniu nie powinno się brać anty przez jakiś czas, żeby
      organizm doszedł do siebie po burzy hormonalnej (ciąża/brak ciąży)
    • lidek0 Re: poronienie a tabletki antykoncepcyjne 26.01.06, 07:03
      Organizm po poronieniu powinien dojść do siebie pod względem hormonalnym, zbyt
      wczesna ciaża jest ryzykowan i lekarze zalecają antykoncepcję, tylko nie
      rozumiem dlaczego tabletki skoro one i tak potrafią rozregulowac hormony. Po
      ich odstawieniu możesz mieć problemy. Ja bym ich nie brała.
      • aagata4 Re: poronienie a tabletki antykoncepcyjne 26.01.06, 13:46
        zgadzam sie z Lidek....

        ja nestety dala sobie wpakowac tabletki, choc dzewczyny mnie ostrzegały i mialam
        totalne rozregulowane hormony w organizmie, pezez pół roku pozniej nie
        wiedzialam czy plamie czy mam miesziaczke i kiedy jestem w jakim dniu cyklu....
        ponadto okazalo sie ze przyczyna moich nieszczesc byly m.in. sprawy
        immunologiczne - a one sa tez uaktywniane m.in. przez tabletki antykoncepcyjne i
        podejrzeam ze wlasnie to bylo przyczyna mojego drugiego poronienia.... ale to
        wszysko podejrzenia i sama nie wiem na ile - bo na polskich stronach brak jest
        informacji na ten temat albo do nich nie dotarłam.... w kazdym razie wg mnei
        tabletki antkoncepcyjne to dla mnie ostateczność - i raczej staralabym sie po
        raz drugi w to nie pakować...

        pozdrawiam i zcyze szczesliwego macierzynstwa smile

        Agata
    • mimoooza A ja mam teraz problem... 27.01.06, 11:55
      Jestem właśnie po kolejnej wizycie u gina i też zasugerował mi, że lepiej by
      było, żebym przez jakieś pół roku brała tabletki anty z tego względu, że przed
      ciążą miałam podejrzenie endometriozy (długie @ z plamieniem do 11-12 dc, bóle
      w miednicy mniejszej), teraz niepokojące objawy wróciły... inne przyczyny tych
      nieprawidłowych krwawień przed ciążą były wyeliminowane, a jeśli rzeczywiście
      to endometrioza (potwierdzenie daje tylko laparoskopia, a zmiany widoczne na
      USG są dopiero w b. zaawansowanym stadium), to wręcz konieczne jest
      zablokowanie pracy jajników... Ciąża na razie wykluczona, ze względu na
      nejednoznaczny wynik cytomegalii po poronieniu i ze względu na mój stan
      psychiczny też, planujemy wznowić starania dopiero późną jesienią...
      Nie wiem co robić, czy udać się jeszcze do innego lekarza, czy np. spróbować
      pić zioła, wiem, że są specjalne mieszanki na takie dolegliwości... Hormonów
      mimo wszystko się boję, bo do tej pory miałam cykle regularne, poziom hormonków
      prawidłowy, boję się, że jak odstawię potem pigułki, to może być problem z
      kolejną ciążą z innych przyczyn... Co byście mi doradziły?
      • lidek0 Re: A ja mam teraz problem... 28.01.06, 20:45
        Tabletki są najprostszym ale nie najlepszym sposobem na natykoncepcję. Wiem, że
        z ciążą musisz poczekać, ale ja anytków bym nie brała.
    • juwil1 Re: poronienie a tabletki antykoncepcyjne 27.01.06, 14:33
      Po pierwszym poronieniu, wyniki wskazywały że przyczyną była cytomegalia którą
      wtedy przechodziłam tak że do momoentu wyników ujemnych brałam tabletki anty
      oczywiscie za radą gina no i miał racje bo brałam od wrzesnia do czerwca , kedy
      udało mi sie juz jej pozbyć przestalam brać i we wrześniu zaszłam w ciąze,
      która też niestety zakończyła sie zabiegiem w listopadzie ... ale teraz juz
      nie chce zadnych tabletek... Ale wierz mi że czasem tak trzeba... po co
      ryzykować jeżeli jest jakies świństwo w Tobie
      Justyna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja