gitka5
10.02.06, 17:06
Czytam, czytam, czytam .... chodze na badania, wizyty lekarskie ... i wiecie
co (???) wcale nie jest mi lepiej. Robi mi się wyjatkowo źle, smutno, czuję
beznadziejny lęk jak czytam ..., że komuś "zdarzyło się" tak 2, 3 razy. O
matko !!! czy taką serię mozna w ogole przeżyć? Dla mnie każda koleja ciąża
to bedzie koszmar!!! Tak KOSZMAR (nazwijmy to po imieniu). Boli źle (bo i
wtedy bolało), nie boli jeszcze gorzej ... bo nic nie czuję !!! Nie mam
ochoty rozmawiac ze swoim brzusiem nie wiedząc, ze mały/a juz dawno nie zyje.
Beznadziejjjjjjjjja. A niby taka super silna jestem. Kto mnie zna nie
zprzeczy ..."ta to ma siłę ... taki charakter, ze wszystkim radę sobie
da" ......i co ??? "gucio". Nic, beznadziejne nic.
I jak tu zachodzic w ciąze??? Znajome podejrzewają, że jestem delikatnie
mówiąc zaczynam być "nadwrażliwa" ... no bo ile można słuchać o cudzych
problemach? Kto nie przeszedł - nie zrozumie!
Patrzcie nigdy ... (jakby tu powiedzieć) nie lubiłam dzieci ...no ale swoje
to co innego.
No a może mi już odbija ......... skoro samą mnie to juz wszystko
meczy ............