pomóżcie

03.03.06, 11:34
    • jukka5 Re: pomóżcie 03.03.06, 12:24
      Nie wiem dokładnie jaka jest przyczyna ale wiedz, że jesteśmy z tobą i jeśli
      chcesz coś dodać to pisz. Ściskam mocno.
      • jukka5 Re: pomóżcie 03.03.06, 12:49
        Wczoraj wyszłam ze szpitala. Miałam zabieg. Moja kruszynka miała 9 tygodni ale
        na usg okazało się, że nastapiło obumarcie. Myślę że przeżyłaś i czyjesz to
        co ja. Ogromny smutek, rozpacz, żal. Wiedz że zawsze możesz napisać.
        Jeszcze raz ciepło ściskam.
        • dorota207 Re: pomóżcie 03.03.06, 18:06
          Dzięki za słowa otuchy. Ciągle nie mogę się otrząsnąc po tym co się stało. Nie
          mogę patrzeć na kobiety w ciąży, zazdroszcze im a wręcz ich nienawidzę za to,że
          one mogą patrzec na rosnące brzuszki a ja nie. Wstydzę się tego, ale nic na to
          nie poradze.Tobie życzę dużo siły. Trzymaj się cieplutko
          • jukka5 Re: pomóżcie 03.03.06, 22:35
            Na pewno nie możesz się czuć winna za swoje uczucia. Nie możesz się ich
            wstydzić. Ja też jak byłam jeszcze w szpitalu i przypadkowo spotkałam kobietę w
            widocznej ciąży to nie wiem dlaczego ale miałam do niej żal.
            Tak naprawdę to ból serca, który trudno znieść.
            Wiedz że jestem z tobą.
    • aniaciep Re: pomóżcie 03.03.06, 13:03
      9 tydz. to najczestsza granica obumarłej ciazy, sama przez to przechodziłam. W
      tym miesiącu mija trzeci cykl po którym zaczynam nowe strania. Wiem ,ze trudno
      jest przestac myslec i oskarzac ale tylko tyle nam pozostaje. Pozdrawiam i
      zycze owocnych nowych stran.
    • mimoooza Re: pomóżcie 05.03.06, 21:41
      Przytulam Was mocno dziewczyny.
      Wiem, że Wam ciężko - ja jestem prawie 4 mce po stracie (stwiierdzenie ciąży
      obumarłej w 14 tyg.) i dalej mi ciężko, ale łatwiej już mi z tym żyć, łatwiej
      patrzeć na małe dzieci innych, a w naszym życiu znów jest radość (choć bywają
      chwile, gdy powracają łzy).
      Gorąco wierzę, że dla każdej z nas zaświeci kiedyś słońce, osuszy nasze łzy i
      wypali smutek. Przed nami jeszcze wiele dobrego, na pewno!
    • mirlen jestem z Tobą 06.03.06, 08:43
      i przytulam Cię cieplutko.
      Moja rana jest jeszcze też bardzo świeża. Poroniłam w 12 tygodniu, ale płód
      obumarł 3 tygodnie wcześniej. To było jak jakiś koszmarny sen. Każdy niemowlak
      w telewizji, kobieta w ciąży, wózek, wywoływały potoki łez. Teraz, po 17 dniach
      od zabiegu, a 24 od najsmutniejszego USG uczę się żyć na nowo. Ostatnio
      odwiozłam do domu koleżankę w ciąży i udało mi się nie płakać. Ale ból jest
      nadal przyczajony, kryje się gdzieś pod skórą i czeka na chwilę słabości. I
      kiedy ta chwila słabości przyjdzie, nie można się przed nią bronić...
      Dziś jadę do szpitala po wynik badania histopatologicznego. I szczerze mówiąc -
      boję się swojej reakcji na szpital...

      • mamaweroniki2 Re: jestem z Tobą 06.03.06, 08:54
        Dziewczyny mocno Was Tulę.
        Wiem co czujecie.Jestem 6 tyg. po poronieniu. Do tej pory gdy widzę kobietę w
        ciąży to jest mi strasznie smutno. Musze wyjść z rodzinnych spotkań na których
        są kuzynki w ciąży bo nie mogę wytrzymać. Dobrze że chociać mąż to rozumie i
        bez słowa zabiera nas do domu.
        Myślałam Ze już się z tym pogodziłam i zrozumiałam ze to nie była w żaden
        sposób mija wina, ale wczoraj ... jeden mądry znajomy dołożył mi jednym słowem
        tak, że wszystko wróciło. Całe poczucie winy, wszystkie wspomnienia i ból.
        Trzymajcie się dziewczyny. Mamaweroniki Weronka i (*)
    • mamaanielki Re: pomóżcie 06.03.06, 11:26
      Trzyaj się cieplutko.to dzieciatko zawsze bedzie z Wami i bedzie się Wami
      opiekowało, naprawdę.A to wszystko co teraz czujesz jest normalne, też długo
      nie mogłam patrzeć na kobiety w ciązy, unikałam koleżanek, do malutkich dzieci
      czułam wręcz agresję, a teraz po 2,5 roku jest lepiej.Za trzy miesiące wychodze
      za mąż i zaraz staramy się o Maleństo, może zechce zagościć u nas na
      dłużej.Trzymam kciuki za Was.Na tym forum często się mówi, że Nasze Dzieci
      siedzą sobie na lewym ramieniu i patrzą na rodziców...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja