malinek7
21.03.06, 14:21
Jestem Ponad 3 tygodnie po poronieniu zatrzymanym, już dawno nie krwawię,
poronienie odbyło się w szpitalu farmakologicznie, bez zabiegu, po badaniu
USG wszystko jest ok, macica wróciła do normy, nic nic zostało, endometrium
rośnie. Ogólnie jestem w dobrej kondycji, mamy już jedno dziecko, ciąża była
bardzo dobra, poczęcie za pierwszym razem. Teraz badanie histop. nic nie
wykryło, płód był prawidłowy. Byłam chora kilka razy więc pewnie to to. Z
paru względów chcemy starać się z mężem począć malucha jak tylko da się
najwcześniej. Jak myślicie czy nie będzie to ryzykowne, czy to się udaje?
Czekam na miesiączkę, potem mam mieć badanie USG czy jest owulacja i czy jest
pęcherzyk i właśnie wtedy myślimy o zabieraniu się do rzeczy. Czy to dobry
pomysł? Ginekolog prowadzący bardzo odradza robienie badań "przed", już się
szykowałam ale jednak dam sobie spokój. Maluszek obumarł w 10 tyg.