malinek7
29.03.06, 13:16
Dowiedziałam się i to już od 3 ginekologów, że poronienie zatrzymane w 10 tyg.
(czyli maleństwo obumarło w 10 tyg) wyklucza pewne przyczyny tego poronienia.
Tzn lekarze twierdzą, że można wykluczyć anomalie genetyczne bo zwykle taka
ciąża kończy się znacznie wcześniej, pewne bakterie również, ponieważ mając
Chlamydię pewnie byłyby kłopoty z zajściem w ciążę ( a stało sie to za
pierwszym razem) kłopoty hormonalne też nie ponieważ ciąża nie rozwinęłaby
się do 10 tygodnia. Co o tym sądzicie? Twierdzą, że najprawdopodobniej
przyczyną obumarcia płodu było coś z zewnątrz, a w moim przypadku dosyć
poważne ciagnące się przeziębienia (w sumie 3 w ciągu tej ciąży). Płód po
dadaniu hist. był ok, tzn o prawidłowej budowie anatomicznej. Lekarze
odradzają robienie jakichkolwiek badań, mam już dziecko i twierdza, że
następna ciąża będzie ok, tym bardziej, że teraz będzie coraz mniej chorób
jest wiosna, będą owoce, jeść coś na wzmocnienie np Bio Marine i witaminki
kwas foliowy i zacząć się starać. Jak myślicia to dobre podejście, ja ciągle
myślę o tych badaniach ale sama już nie wiem.