Nie wiem co robić?

05.04.06, 19:15
Poroniłam 23.lutego w 9 tyg. ciąży. Jestem już po pierwszej miesiączce (6dc).
Podczas badania usg w szpitalu wykryto u mnie pewien "twór" (prawdopodobnie
mięśniak) na szypule w zatoce duglasa o wym.10,5/8 cm. Teraz po kolejnym usg
jest on mniejszy 8/5 cm. niestety lekarka wykryła na tylniej ścianie nowego
mięsniaka i dwa dodatkwe. Oczywiście namawia mnie na operację, a ja nie chcę.
Bardzo pragniemy z mężem dziecka i zastanawiam się czy mimo tych mięśniaków
(3cm) zdecydować sie na ciążę.
    • ariwlet Re: Nie wiem co robić? 05.04.06, 20:06
      niestety nie mogę Ci nic mądrego poradzić, na twoim miejscu skonsultowałabym się
      z innym lekarzem - dodatkowe spojrzenie nie zaszkodzi.
      pozdr
    • anulka322 Re: Nie wiem co robić? 05.04.06, 20:09
      witaj, ja mam mieśniaka ok.5cm na tylnej ścianie macicy bardziej po prawej
      stronie i też długo się zastanawiałam (prawie 2 lata) czy starać się o dziecko
      a czas już gra właściwie na moją niekorzyść(mam 33lata).Niestety moja pierwsza
      próba zakończyła się niepowodzeniem(ciąża obumarła ok.8tc a zabieg miałam w
      12tc). W tej chwili dochodzę do siebie, bo to dopiero 3,5 tygodnia od
      zabiegu.Rzeczywiście z tego co piszesz przypadek twój nie jest prosty,
      zwłaszcza, że pojawiło się kilka mięśniaków tzn. mogą deformować macicę i
      utrudniać rozwój ciąży,musisz wiedzieć o tym, że w ciąży mięśniaki się
      powiększają(mój się powiększył z 3cm na 5cm) i każda następna ciąża ,nawet ta
      zakończona niepowodzeniem może się do tego przyczyniać.Niestety mięśniaki
      macicy stanowią poważny problem, ale pragnę cię pocieszyc, że wiele kobiet z
      mięśniakami szczęśliwie zostaje mamami.Ja głęboko wierzę, że nam sie uda!W
      szpitalu powiedziano mi, że mięśniak na 99% nie przyczynił się do obumarcia
      ciąży, może być jedynie utrudnieniem w jej donoszeniu albo prowadzić do
      przedwczesnych porodów.Najważniejsze jednak uważam jest to, że zachodzimy w
      ciąże, bo mnie powiedziano, że mogę z tym mieć poważne problemy a słyszy się,
      że mięśniaki są przyczyną także niepłodności.Musisz zdawać sobie też sprawę z
      tego, że operacja jest ingerencją w twoje ciało i pozostawi trwały ślad(
      pooperacyjne blizny i zrosty przede wszystkim te na macicy a i po tym trzeba
      przynajmniej rok czekać, żeby dalej myśleć o dziecku). Macica niestety nie
      funkcjonuje już "normalmie" (możesz nie odczuwać np. skurczy okołoporodowych
      jak będziesz już w ciąży, co może źle się zakończyć). Oczywiście, istnienie
      mięśniaków także może wpływać negatywnie na pracę macicy, ale sama musisz
      przeanalizować ewentualne ryzyko.A nie jest też powiedziane, ze przy operacji
      nie usuną ci całej macicy, na to nie dostaniesz gwarancji(choć jeśli nie masz
      dzieci teoretycznie nie powinni tego zrobić, ale z drugiej strony przy tej
      ilości mięśniaków kto wie? Na pewno nie wierzyłabym lekarzowi, że tak się nie
      stanie, nikt nie może tego zagwarantować, a wszystko sie okaże jak otworzą
      brzuch). Przepraszam za szczerość, ale naprawdę ten temat analizowałam już z
      każdej strony i przynajmniej ja powiedziałam sobie, że dam sobie szansę i
      wierzę, że się uda.Musisz udac się do naprawde dobrego lekarza, ja odwiedziłam
      ich kilku i każdy mówił co innego, jedni, że operować a drudzy, że zachodzic w
      ciążę i nie czekać.Nie wiadomo co tak naprawde było przyczyną twojego
      poronienia, no chyba, że lekarz jednoznacznie stwierdził, ze to mięśniaki, ale
      skonsultuj sie jeszcze z innym lekarzem. Martwi mnie jedynie ten twój mięśniak
      w zatoce douglasa i to w dodatku na szypule. Niestety czytałam, że moga być
      niebezpieczne, bo mogą "zaplątać" się w inne narządy (on jest po prostu
      ruchomy), ale właściwie najprostszy do usunięcia.Poszukaj proszę jeszcze na
      necie dodatkowych informacji na temat mięsniaków, bo ja więcej się dowiedziałm
      z internetu niż od lekarzy. Przepraszam ,że sie tak rozpisałam, ale dobrze cie
      rozumiem i wiem co przeżywasz. Decyzja na pewno nie jest łatwa, ale pamietaj,
      że mięśniaki usuwa sie wtedy, gdy powodują dolegliwości(np.obfite i
      przedłużające się mięsiączki czy problemy z zajściem w ciążę).Musisz też
      obserwowac te mięśniaki, robic często USG czy się szybko nie powiekszaja, to
      niestety zły znak, choc nie musi oznaczać najgorszego. Ale jedno ci powiem,
      zawsze jest nadzieja, a przezycia tych, którym się udało, mimo mięśniaków,
      dodają mi jej jeszcze więcej. I tobie też tego życze z całego serca!!! nie
      poddawaj się!!!
    • anulka322 Re: Nie wiem co robić? 05.04.06, 20:12
      polecam, preczytaj:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=17691848
    • anulka322 Re: Nie wiem co robić? 05.04.06, 21:31
      poczytaj sobie jeszcze, warto!!!:www.mp.pl/artykuly/index.php?
      aid=11891&spec=72&_tc=1FBDD6284DB74A709F358A1D4EEC2CD6
    • kachass Re: Nie wiem co robić? 06.04.06, 01:43
      Witam! Nam udało się za pierwszym razem zajść w ciążę. Nawet nie wiedziałam,że
      mam mięśniaki (trzy lub cztery). Były duże, ok.6 cm, każdy lekarz podawał inne
      wymiary, ale wszyscy byli zgodni, że jest ich dużo i są duże. W czasie ciąży
      musiałam leżeć (od 19tc do końca ciąży), brałam fenoterol, bo były skurcze.
      Dzisiaj mamy 2,5 letnią córeczkę, zdrową, urodzoną przez cc.
      POWODZENIA!!!TRZYMAJ SIĘ!!!
      P.S.Dopiero po ciąży usunęłam te mięśniki.
    • myelegans Re: Nie wiem co robić? 06.04.06, 03:28
      Miesniak, miesniakowy nierowny. Podsluzowkowe moga dzialac jak spirala
      wewntrzmaciaczna, a szypulkowe nawet duze moga nie byc przeszkoda i w zajsciu i
      utrzymaniu ciazy. Czasami usytuowanie moze byc przeciwskazaniem do porodu
      naturalnego, ale o tym musi zadecydowac lekarz.
      Mam kolezanke, ktora wyhodowala sobie 10cm miesniaka, o czym dowiedziala sie na
      poczatku ciazy, do konca ciazy byl wielkosci glowki dziecka. Ciaza normalna,
      porod tez. Sama jestem posiadaczka 2 malych, ktore sie troche w ciazy
      powiekszyly, ale po ciazy doszly z powrotem do malych rozmiarow.
      Powinnas je ocenic na USG i pogadac z lekarzem, na ile stanowia problem.
      • mewka4 Re: Nie wiem co robić? 09.04.06, 11:37
        Podjęłam już decyzję - żadnej operacji nie będzie. Trzeba ryzykować!!! Lekarka
        powiedziała, że ten mięśniak uszypułowany nie jest problemem i na pewno nie
        przyczynił się do poronienia. Pocieszający jest faktże się zmniejszył. Kobiet,
        które zaszły w ciążę z mięśniakam jest masa i mimo wszystko urodziły zdrowe
        dzieci. Z operacjami tak to już jest, że nie wiemy co się wydarzy. Pewien mądry
        człowiek powiedział mi niedawno, że na operację zawsze zdąże - pójdę jak urodzę!
        Wszystko w rękach Boga. Dziękuję dziewczyny za wsparcie. 20 kwietnia idę na
        kolejne, dokładne USG. Trzymajcie kciuki. Zaczynamy staranka dziś 10 dc. Pozdrawiam.
    • asiaxnowak Re: Nie wiem co robić? 10.04.06, 12:48
      Witam serdecznie!Z tego co wiem usunięcie mięśniaków nie ma negatywnego wpływ
      na płodność.Miałam koleżankę na sudiach,która usunęła mięśniaka wielkości
      męskiej pięści,a teraz ciesz się miłością do dwojki swoich ślicznych dzieci.Ja
      na Twoim miejscu usunęłabym mięśiaka i zabrała się do próbsmilePozdrawiam i zycze
      powodzenia Joasia
Pełna wersja