Dziewczyny - trzymajmy się razem!!!

05.04.06, 22:16
Chciałabym rozpocząć ten wątek, gdyż zauważyłam, że wiele kobiet przeżywa
ogromny kryzys i cierpi po stacie lub stratach... Doskonale to rozumiem, też
straciłam ukochanego Dzidziusia, czuję jakby wydarto mi kawałek serca,
kawałek duszy... Ale piszę, by dodać Wam, i sobie też wink, otuchy i nadziei.
Musimy ufać, że będzie dobrze, nie popadać w paranoje, starać się "normalnie
żyć", bo wtedy na pewno się uda!!! Głęboko w to wierzę i dzielę się z Wami tą
siłą - trzeba rozpacz obrócić w pozytywną energię. Uda się! W końcu cuda się
zdarzają - przecież doświadczyłysmy już tego cudu...
Gorąco Was pozdrawiam.
    • gosiapisz Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 05.04.06, 23:51
      dołączam się i też wierzę w to że nam się uda. cieszę sie że jest to forum i
      możemy rzeczywiście trzymać sie razem i wspierać, a wiara czyni cuda. Gosia
      • kasia-1978 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 07:55
        no to i ja sie wpisze... ostatnio dochodze do wniosku ze wpadanie na to forum
        bardzo mi pomaga

        ------------
        Aniolek 10.03.2006
        • mw233 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 08:46
          Popieram i również sie dołączam


          Marta i [*]
          • meme13 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 10:02
            i ja się dorzucam
    • anulka322 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 19:28
      no to i ja się dołączam.Gdyby nie Wy Kochane , ogarniałaby mnie "czarna"
      rozpacz,chwile zwątpienia, a tak wiem, że Wy mnie rozumiecie jak nikt inny. Tak
      więc nadzieja wraca i pozytywna energia też. Dzięki!!! Na pewno Nam się uda!
      • panda2000 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 19:44
        Witam
        Bardzo mi jest potrzebne Wasze wsparcie, straciłam dzidzię w 19 tc, dzis
        dowiedziałam sie również że straciłam pracę, co jeszcze moze sie wydarzyć...
        naprawdę jest mi cieżko uwierzyć że bedzie lepiej chociaż tak bardzo tego
        pragnę...Dzięki Wam nie jestem sama bo kto mnie bardziej zrozumie niż Wy...
    • anneczka78 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 06.04.06, 19:43
      Też się dopisuję! Wierzę, że za jakiś czas spotkamy się na forum dla świeżo
      upieczonych mam smile
      • brawurka132 Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 11.04.06, 09:50
        Mimo,że wchodząc na to forum łzy same mi lecą to jednak bardzo Wam dziękuję za
        wsparcie, rady...
        Marta i Aniołek
        • wiolasb Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 11.04.06, 13:49
          Brawurko132! Jesteśmy wszystkie z Tobą... Przeżyłyśmy trudne chwile, więc łzy
          muszą się cisnąć do oczu, trzeba ten żal i ból z siebie wyrzucić, zostawić
          tylko pamięć, która zawsze będzie żywa, mimo upływającego nieuchronnie czasu!
          Damy radę! W końcu po to tu jesteśmy! wink
          • wiolasb Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 25.04.06, 22:11
            Witajcie! Mijają kolejne dni, dni po stracie ukochanego Maleństwa, pamięć w
            dalszym ciągu żywa... Fizycznie myślę, że jest dobrze, psychicznie raczej też,
            ale ten ból już zawsze będzie. Myślę optymistycznie, jestem radosna i z wielką
            niecierpliwością czekam na już drugą @, a potem, czyli za jakiś miesiąc
            będziemy się starać! Wierzę, że się uda! Zarażam Was więc tym optymizmem -
            buziaczki!
    • aga23ny Re: Dziewczyny - trzymajmy się razem!!! 27.04.06, 21:11
      Dziewczyny to jest to "trzymajmy sie razem" dzieki forum wiem ze nie jestem
      sama.Przebywam od pol roku w usa i nie mam tu zadnej rodziny "nawet 10 woda po
      kisielu" poprostu nikogo.Jestem z narzeczonym ktory stara sie mnie wspierac po
      stracie 6tc ale mu to nie wychodzi pociesza mnie"slowami ktore nigdy nie
      powinny pasc " wiem ze sie stara i mu tez jest ciezko doszlam do wniosku ze
      woli o tym juz nie rozmawiac a zreszta nie mamy kiedy po 8 -10 godzin pracy
      codziennie nie pozwala na dlugie debaty.jestem juz po pierwszym @ i mam ochote
      postarac sie znowu ale moja pani doktor uwaza ze musze odczekac 6m-cy i
      dostalam tabletki antykoncepcyjne pierwsza biore w niedziele sad nie mam ochoty
      brac tabletek ale boje sie kolejnej straty wiec chyba jej poslucham smile
      trzymajcie sie pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja