zielone światło i ten okropny strach

22.05.06, 14:35
możemy w kocńcu zacząc starania, a ja sie tak strasznie boję. Ciesze się że
może tym razem się uda, ale ten strach.... wczoraj obudziłam sie zlana potem.
Śniło mi się że musze mieć zabieg, że leżę na krześle ginekologicznym i
słysze co mówi lekarz. Tak bardzo chcę dziecka i tak bardzo się boję...
Czy któraśz was poradziła sobie z tymi strasznymi myślami?
    • kostka25 Re: zielone światło i ten okropny strach 22.05.06, 14:41
      witaj u mnie podobnie było. Ale z pomocą męża poradziłam sobie. Przekonał mnie
      że wszystko będzie dobrze. Nie dopuszczam myśli że może byc źle. I tak tobie
      radzę. Twoje nastawienie ma duży wpływ na następną ciążę. Wiem że to trudne,
      ale sprubuj o tym nie myśleć. Ja też dostałam zielone światło w tym miesiącu.
      Rownież mam obawy. Ale tylu dziewczynom się udało, że i nam sie uda szczęśliwie
      doczekać tych dni. Trzymam za nas kciuki.
      No i łap fluidki od zafasolkowanych.
      • agulka1001 Re: zielone światło i ten okropny strach 22.05.06, 16:52
        tez ładuje Cie dobrą energią...ja jeszcze 2tygodnie temu bylam zalamana (mialam
        zabieg),nie chcialam zyc,balam sie,ze nie wroce do pracy,do normalności,ze bede
        sie bala myslec o dziecku i juz nie bede chciala...ale jest inaczej!staram sie
        zapomniec o stracie,czasem wmawiam sobie,ze nic sie nie stalo (nikt z
        otoczenia,nawet moj mąz nie wie,ale to inna historia)!wrocilam do pracy,chce
        cos robic,mysle o nowym mieszkaniu i pokoju dla malenstwa...przeczytalam
        mnostwo postow na Necie dziewczyn,ktore stracily raz,a nawet dwa,trzy i
        wiecej...i one mają siłe!wiec i my musimy miec!musi sie udac!mysl tylko
        pozytywnie!czekaj na swoje Cudo!i do pracy rodacy!
        • megunia Re: zielone światło i ten okropny strach 22.05.06, 18:29
          tez dostalam dzis zielone swiatlo.
          nie boje sie.
          zrobilam tone badan.widocznie tak mialo byc.(stracilam dwie ciaze)
          jeszcze niedawno mialam depresje potworna, zero radosci zycia i checi do
          czegokolwiek.nawet przez moment bralam leki przeciwdepresjne.
          teraz jest ok, choc niedwno sie dowiedzialam ze dwie bliskie mi osoby sa w
          ciazy.
          ciesze sie razem z nimi! a myslalam ze nigdy juz nie bede sie tak czuc!
          dziewczyny, moze poczekajcie jeszcze z kolejna ciaza, moze psychicznie jeszcze
          nie czas. do was nalezy decyzja.

          • agulka1001 Re: zielone światło i ten okropny strach 22.05.06, 18:55
            trzymam kciuki za Was,megunia!mnie w tej chwili przeraża ta "tona badan"!
            zupelnie nie wiem,o czego zacząć!za 2-3tyg mam pierwsza wizyte u ginekolg,ale
            wydaje mi sie,ze marnuje czas,tak bezczynnie...jakies badanko juz bym mogla
            zrobic...albo sie zaszczepic na rozyczke...sama nie wiem...
            • megunia Re: zielone światło i ten okropny strach 22.05.06, 22:12
              oj agulka... trudno zaczac... to fakt.
              zaszczep sie koniecznie na rozyczke poczatek jak nie masz przeciwcial.
              ja zrobilam:
              cala immunologie (m.in.przeciwciala kardiolopinowe i wiele innych)
              toxo
              cytomegalie
              chlamydie
              wymaz
              hormony tarczycy (Tsh, ft3,ft4) - wyszla niewielka niedoczynosc, biore leki
              teraz.
              przeciwciala tarczycowe
              prolaktyne
              morfologie
              cytologia.
              mialam robione wielokrotnie usg.
              acha - bede robic badania genetyczne ( na nfz!!), jestesmy po pierwszej
              wizycie, przelom maja/czerwca beda nam krew pobierac. - ale tu nie mam wplywu
              na nic, wiec nie czekam ze staraniami.
              moze jeszcze cos , ale nie pamietam teraz.
              mam doscsmile))
              teraz juz bedzie co ma byc!
              • syls1 Re: zielone światło i ten okropny strach 23.05.06, 09:43
                hej
                dużo tego zrobiłaś, ale widzę teraz że ja też te badania mam wszystkie zrobione
                i też czekam na wyniki genetyki. Ale podobnie jak Ty ze staraniami zaczynam już
                chyba w tym cyklu. W poniedziałek mam wizytę i taka mam nadzieję ze lekarz się
                przychyli. Wszystkie badania ok więc nie znam przyczyn moich strat.
                Boję się jak cholera, ale to nie minie, więc nie ma na co czekać. Nadzieja w
                lekach jakie lekarz mi zalecił od początku przyszłej ciąży.
                powodzenia
                • meme13 Re: zielone światło i ten okropny strach 23.05.06, 10:51
                  dostałam duphaston na zagnieżdzenie, a jeśli się uda to do końca 1 trymestru,
                  do tego 15mg kwasu foliowego. Badania: cytomegalia, toksoplazmoza, progesteron,
                  cytologia, ogólne badania, posiew moczu, mąż- posiew nasienia. Wszystko ok.
                  teraz tylko modić się pozostaje...
    • m-jak-magi Re: zielone światło i ten okropny strach 25.05.06, 19:28
      wspolczuje ci bardzo. ja tez sie boje. od mojego zabiegu minelo 5 miesiecy.
      boje sie rowniez bardzo prozaicznych sparw. jesli sie okaze ze cala ciaze bede
      musiala lezec to oznacza ze strace prace. pojawia sie zatem odwieczne
      pytanie ..... jak sobie poradzic bez pracy - jak to uniesc psychicznie i
      finansowo...... po prostu sie boje. tak bardzo chcialabym miec zdrowe dziecko,
      tak bardzo chcialabym byc szczesliwa w ciazy a nie zestresowana - panicznie
      myslaca o tym co mnie spotkalo ................ nie wiem ile czasu mi to
      zajmie. pracuje, zyje, funkcjonuje ale w glebi duzy wszytsko boli.
Pełna wersja