start_123
06.06.06, 12:59
Witam! Jestem 5 dni po zabiegu łyżeczkowania. Niestety moja pierwsza,
upragniona ciąża obumarła w 7 t.c. Jeszcze chyba do konca nie zdaje sobie
sprawe co sie stalo, ale staram sie wrocic do normalnego zycia. Dzieki temu
forum, czuje ze nie jestem sama, ze inne kobiety przezywaja podobne tragedie
i chyba jest mi troche prosciej znosic to cierpienie..
Tez szukam dobrego specjalisty od poronien, ale we Wroclawiu. Chcialabym
zrobic tez i badania-jak najwiecej, ktore ulatwily by zdiagnozowanie przyczyn
tego co sie stalo. Prosze o pomoc i rade. Byla to moja pierwsza ciaza i
zupelnie nie wiem od czego mam zaczac dociekanie przyczyn. Dziekuje i
pozdrawiam serdecznie wszystkie internautki, po stracie dzidziusia