jestem zła na lekarzy!!!

07.06.06, 08:26
bo to rutyniarze, już nie wiem gdzie się udać. W moczu wyszły mi bakterie E-
coli, co wskazuje na zakażenie układu moczowego a lekarze do których
chodziłam nie wpadli na pomysł, żeby zleciś badania. Co z tego, że w ciązy
badania ogólne moczu wyszły dobrze, jak dolegliwości były i przed ciążą w
czasie i nadal są. W końcu wzięłam sprawę w swoje ręcę. Ale dochodzę do
wniosku, że lakarze to rutyniarze, bo po co pacjentkom przepisywać badania na
posiewy, żeby wyszły bakterie? po co komplikować? Wydaje mi się, że to
czyste wygodnictwo z ich strony! Już sama nie wiem co myśleć. Mam nadzieję
tylko, że znalazłam przyczynę poronienia i to w końcu wyleczę! Przepraszam ,
ale musiałam się wyżalić!
    • mala1979 Re: jestem zła na lekarzy!!! 07.06.06, 08:52
      ja sie wybieram w piatek, do innego lekarza niz ten, ktory prowadzil ciaze i
      mam zamiar ZAZADAC skierowania na wszystkie podstawowe badania.

      wczesniej niestety nie mialam na to sily, kazda wizyte po prostu
      przeplakiwalam. Minely juz ponad dwa mies od zabiegu (odbyl sie 27.03) i chyba
      juz jestem w stanie zaczac walczyc. O swoje, i przyszlego dzidziusia, zdrowie!
      • jagoda_271 Re:do mała 1979 07.06.06, 09:01
        a jakie maiałaś objawy tej bakterii? lekarz u mnie tez stwierdził że nie trzeba
        żadnych badań ale ja już sama nie wiem sad
        • aniafirak Re:do mała 1979 10.06.06, 11:29
          Wkurza mnie to! Ja już nawet nie chce skierowń, bo wiem , że i tak ich nie
          dostane. Moge za wszystko zapłacić tylko niech mi powiedzą co mam zrobić i
          gdzie, żeby juz nigdy więcej się nie powtórzyło!!! I żębym nie żałowała że nie
          zrobiłam jakiegoś badania. Na razie zrobiłam toksoplazmoze i wyszło że mam. I
          może to była przyczyna!!Miałam zrobić przed ciążą ale gin powiedział że nie
          trzeba!!!! I jak tu im wierzyć. Teraz pytałam co jeszcze? Nic. po pierwszym nie
          trzeba robić więcej badań!!!To po którym? Ile jeszcze mam stracić dzieci żeby
          ktoś się zainteresował??? Następnego razu nie będzie !!Nie dopuszcze do tego!
          Nie przeżyłabym kolejnej straty!Teraz musi być dobrze! Pozdrawiam Ania!!!
          ps. dziewczyny musimy być silne i nie dać się spławić!!Musimy walczyć o swoje
          bo nikt za nas tego nie zrobi!!!!!
          • ulapola Re:jestem zła na lekarzy 10.06.06, 12:44
            Wiecie co ja straciłam dwoje dzieci.Pierwsza ciąza martwa 32 tydz, druga ciąża
            cc 28 tydz. dziecko chore zmarło.W trakcie obu ciąż badania typu morfologia,
            mocz,usg, w pierwszej wr i glukoza w drugiej toksoplazmoza, cytologia i nic
            poza tym.Wyniki sekcji zwłok itd. ewidentnie wskazują na podłoze
            bakteriologiczne. Ide do lekarza po rade co dalej robić a ten robi mi
            morfologie, mocz, usg, cytologie. Pytam co dalej,a ten ,że to bybyło na
            tyle.Sciełam się z nim przeokrutnie.Poprostu ręce opadają.Najdziwniejsze jest
            to, że dla nich jestem zdrowa, a nie robili mi praktycznie zadnych badań pomimo
            licznych pobytów w szpitalu.Teraz zaczynam badania na własną ręke niestety bo
            nie licze na pomoc kogokolwiek.Najgorsze jest to, że nigdy nie wybacze sobie
            tego,że wcześniej nie wyedukowałam się tak jak teraz i że przez własną
            niewiedzę i ignorancję oraz rutyniarstwo lekarzy straciłam dwoje
            dzieci.Obwiniam się za to ,że zaufałam zamiast od początku brać sprawy w swoje
            ręce.Niestety u nas w kraju CHCESZ SIĘ LECZYĆ, LECZ SIĘ SAM...
    • nat14 Re: jestem zła na lekarzy!!! 20.06.06, 07:21
      Masz rację co do lekarzy! Każde poronienie traktują rutynowo, a to bardzo boli!!
      Ja jestem studentką psychologii klinicznej i chciałabym ,aby kobieta po
      poronieniu zapewnić pomoc psychologiczną ( na razie niestety tylko się je
      jeszcze bardziej dołuje!!) .Dlatego robię badanie w ramach magisterki!!!Zajrzyj
      na stronę www.kwestionariusz.bo.pl Może będzie można u nas ronić po ludzku!!!
      DZIĘKI
      • 89mika Re: jestem zła na lekarzy!!! 20.06.06, 07:30
        masz rację anulka, ja tylko dodam do tego że oni po prostu sa bardzo słabo
        wyedukowani i nie maja pojęcia co robić z poronieniami i jak leczyc kobiety, a
        te gablotki na drzwiach ich gabinetów- prowadzenie ciąży wysokiego ryzyka to po
        prostu śmieszne, dziewczyny nie ma specjalistów, oni wszyscy sa dobrzy i są
        chwaleni przez kobiety, które tak czy siak nawet urodziłyby przy pomocy samej
        położnej
        myślę że w dobie coraz większej ilości poronień u kobiet studenci medycyny
        którzy chcą robić specjalizację z ginekologii niech się zaczynaja kształcić w
        kierunku własnie poronień i ich leczenia bo chyba nie zarobią na chleb
    • kowali Re: jestem zła na lekarzy!!! 20.06.06, 08:15
      Nie mart sie, ONI tacy już są. Ja też była mwczoraj u lekarza i wyszłam prawie
      z płaczem. ledwo co spojrzała na moje badania, które sama zrobiłam i poprosiłam
      o interpretację. nie dość, że sami nie zlecają to jeszcze nie raczą na nie
      spojrzec...usmiechnęła się tylko i powiedziała "po co te badania'?, że mam SIĘ
      STARAĆ i już....że po jednym poronieniu nikt nie robi tragedii, to co , mam
      czekać na kolejną tragedię...BOże co to za podejście!!! kolejny lekarz którz
      uważa że badań nie trzeba robić.
      A z posiewami mam to samo - od kilku miesięcy walczyłam z grzybicą i żadnemu
      lekarzowi nie wpoiłam, że warto byłoby może zrobić posiew...stwierdzili
      jednogłośnie, że nie warto "BO I TAK NIC NIE WYJDZIE", no to zrobiłam na własną
      rękę posiew....i COŚ wyszło.tragedia z tymi lekarzami, ale mam nadzieję, że są
      wyjątki, trzymaj się. same musimy o siebie walczyć - i to jest najgorsze
      • 89mika Re: jestem zła na lekarzy!!! 20.06.06, 08:50
        kowali po jednym poronieniu nikt Ci nie da żadnych leków bardziej inwazyjnych
        poza luteiną i duphastonem, nie masz co na to liczyć, głową muru nie
        przebijesz, przerobiłam to
        możesz mieć tysiac badań i tak jestes dla nich tylko przypadkiem z
        najprawdopodobniej wadą genetyczną która się nie powtórzy
        a poza tym myślę że nie możesz tak wiercić i wiercić , tylko jesli zajdziesz w
        ciążę przekonasz sie jak będzie, a poza tym masz szanse bo masz już dziecko
        • nusik1 Re: jestem zła na lekarzy!!! 20.06.06, 09:21
          Ponieważ też jestem wściekła na nich dodam tylko że postępują wg własnego
          uznania! Jeden po dwóch poronieniach zaleca leki a drugi nie i każe zachodzić w
          ciążę ... a potem zabaczymy. Ciekawe co zobaczymy!!! Ile jest w stanie znieść
          nasza psychika??? Bez komentarza

          PS. Trzeba czasem sobie ulżyć ;o)
          Pozdrawiam Nusia
        • kowali do 89mika 20.06.06, 09:54
          Moja Droga, a Ty byś zaufała lekarzom?i przyjęła taką wersję jak napisałaś?
          przecież sama nie zaufałaś po pierwszym poronieniu i walczyłaś dalej. Sory ale
          ja bedę wiercić bo nie będę czekała na powtórkę.wiem, że to nie da mi gwarancji
          ale przynajmniej nie bedę miała pretensji sama do siebie. Już tyle się tu
          naczytałam, że nie wierzę w te genetyczne prawdopodobieństwa...i wiciskania
          lekarzy, że po co badania po pierwszym, zresztą żadna z nas tutaj w to nie
          wierzy.
          Przykro mi mika, że Tobie znowu sie nie udało. Życie jest okrutne.i właśnie
          dlatego też zdziwiłam się, że tak do mnie napisałaś - że "głową muru nie
          przebiję" jak sama wiesz, że trzeba brać lekarzy "za łeb" bo inaczej nie można
          i sama tak robiłas do tej pory.
          Znam przypadki z tąd, że są już mamy, które mają jedno dziecko i co z tego -
          ronią i nie wiadomo dlczego...to jest Wielka loteria i nie ważne kto ma już czy
          nie ma dziecka...każda ma takie same szanse jak widać i nie ma reguły na to.
          a zapewnienia lekarzy i szablony, że po jednym poronieniu tylko ewentualnie
          luteinka - do mnie nie trafiają, ja będę szukać dalej, zresztą jak i Ty. no
          cóż, życzę Ci duzo siły, powodzenia i trzymam kciuki. każda strata każdej z nas
          jest też dla nas bolesna bo odbiera nadzieję. ja posmutniałam jak przeczytałam
          o Tobie i naprawdę trzymam kciuki, może kiedyś i Ty napiszesz, że po długiej
          walce masz upragnioną dzidzię, czego z całego serca życzę, pozdrawiam
          • 89mika Re: do 89mika 20.06.06, 10:19
            Moja Droga ja nie mam pretensji do samej siebie , bo zrobiłam wszystko co było
            możliwe do zrobienia po pierwszym poronieniu
            chce Ci pwoiedzieć, że leczę sie jednej z najlepszych specjalistek od poronień
            w Warszawie doktor Jerzak i ona mi powiedziała po pierwszej starcie, że po
            prostu trzeba próbować i nie mogłam jej samej zmusić do podania mi w tej
            drugiej ciązy czegoś więcej poza luteinką
            i chcę Ci powiedzieć, że akurat nie mam do niej i tylko do niej nie mam
            pretensji, rozumiem, że ktoś taki jak ta lekarka z doktoratem i ogromnymi
            osiagnięciami naukowymi, ceniona na świecie immunolog nie może po pierwszym
            poronieniu stosować leków bardzo inwazyjnych, z tym można zaczynać dopiero po
            dwóch i wiecej stratach
            na bocianie znajdziesz dziewczyny, które poroniły dwie ciąże mając już dziecko,
            znajdziesz dziewczyny które poroniły trzy ciąże i więcej i dopiero teraz
            zaczyna sie prawdziwe leczenie
            życzę Ci abys znalazła takiego lekarza, który coś zrobi więcej teraz bo ja nie
            wierzę w to
            natomiast całkowicie popieram zdanie o lekarzach pseudo specjalistach od
            poronień, którzy nie maja zielonego pojęcia jak walczyć a mają siebie za
            fachowców
            • kowali Re: do 89mika 20.06.06, 10:25
              słyszałam o tej pani Jerzak...czyli polecasz?warto? wiem gdzie już przyjmuje (w
              Limie) i może siędo niej zapiszę. do tej pory nie znalazłam normalnego lekarza.
              a z immunologią u mnie tak sobie no to może ona mi pomoże.ja wiem, że musze
              przyjąć taką wersję - że po jednym iśc na żywioł, ale zwyczajnie się boję...
              podziwiam Cię mika - za Twoją determinację i siłę walki.
              • 89mika Re: do 89mika 20.06.06, 12:46
                tylko kowali naprawde wierz mi że pani doktor nie podejmie u Ciebie żadnych
                radykalnych działań, ona jest bardzo ostrożna, mnie to poczatkowo bardzo
                denerwowało ale ją rozumiem i tylko u niej widzę rozwiązanie moich problemów,
                jak nie to chyba pojadę gdzieś za granice leczyc się
Pełna wersja