misiak26
11.06.06, 14:06
Witam Was wszystkie.
Nie wiem czy ktos mnie jescze pamieta (choc czesciej bywałam na forum dla
starajacych sie), ale życie ułożylo mi sie nieco inaczej. Jestem po drugim
poronieniu. Kiedys myslalam ze zajcie w ciaze zawsze oznacza zdrowo urodzone
dzieci. U mnie to nie jest takie proste jak widac.
Ale przechodze do sedna sprawy.
Miesiac po drugim poronieniu zrobilam sobie badania immunologiczne.
Oto wyniki:
p.kardiolipinie IgM (ACA-IgM) wynik: 9,98 norma do 10 U/ml
IgG (ACA-IgG) wynik : 0,21 norma do 10 U/ml
Antykoagulanty
LA1 wynik 32,9 wartość referencyjna 31-44
LA wynik 29,9 30-38
Współczynnik LA/LA wynik 1,18 0,80-1,20
Moja lekarka przepisala mi acard 1x1 i za miesiac ponownie kazala mi
powtorzyc badania. Ale czy ma sens je powtarzac skoro najlepiej je robic gdy
ciaza jeszcze trwa? A ja juz nie jestem w ciazy, owszem sa one nieco
podwyzszone i sadze ze to bylo przyczyna moich poronien juz 2.
A jak pytam o to lekarza to ona mi odpiwiada ze: nie wie.!!
Dlatego prosze zinterpretujcie moje wyniki , bo juz zastanawiam sie powaznie
nad zmiana lekarza.
Dziewczyny pomozcie bo juz od zmyslow odchodze.
Mam problemy na domiar zlego z jajeczkowaniem, a do tego jeszcze to -jestem
po prostu przerazona jak przeczytalam jakie sa tego skutki.
Dlatego prosze Was o pomoc i z gory dziekuje za jakakolwiek wypowiedz