po poronieniu

02.08.06, 22:44
W sobotę wyszłam ze szpitala jestem po łyżeczkowaniu. nadal krwawię i mam
bóle brzucha. Zastanawiam się czy już myśleć o nowej ciąży. Czytałam różne
opinie, lekarka kazała odczekać 6 miesięcy, ale jeżeli wszysko będzie ok z
wynikami nie wiem czy tak długo wytrzymam. a co do wyników jakie zrobić?
    • badowimo Re: po poronieniu 03.08.06, 03:41

      Witam.
      Mi lekarz nie kazal na nic czekac, tylko na okres. Miesiac temu poronilam, tez
      mialam zabieg. Pytalam 2 lekarzy kiedy mozemy starac sie o kolejne dziecko,
      kazdy powiedzial, ze nalezy odczekac 6 tyg. Jak tylko dostane okres znaczy, ze
      organizm wrocil do normy i mozna dzialac. U mnie to bylo piewsze poronienie,
      wiec lekarz nie zlecil zadnych badan, stwierdzil ze tak konczy sie co 4 ciaza.
      Urodzilam juz jedno dziecko, wtedy ciaza przebiegala bezproblemowo.
      Po zabiegu lyzeczkowania mialam tylko robione badanie na poziom hormonu hcg, bo
      mi nie spadl do konca.
      Krwawienie po zabiegu to chyba norma, ja tez mialam ten problem, bol brzucha
      byl, ale wszystko po ok.tygodniu minelo. Zycze szybkiego powrotu do lepszego
      samopoczucia.

      ps. jakbym uslyszala, ze mam czekac 6 miesiecy to chyba bym oszalala z bolusad!
      Gabrysia
      • andzia84 Re: po poronieniu 03.08.06, 07:14
        Mi lekarz kazał czekać 6 cykli po to żeby zrobić wszystkie potrzebne badania.
        Nie rozumiem dziewczyn które chcą od razu zaczynać bez wykonywania żadnych
        badań, a jeśli był jakiś zdrowotny powód poronienia? chcecie to przeżywac po
        raz drugi? Ja tego bym dopiero nie zniosła! Dlatego chcę zrobić z partnerem
        wszystkie potrzebne badania, juz część mamy za sobą, między innymi trudne dla
        faceta pobranie nasienia i czekamy na wyniki. Lekarz powiedział że jak wszystko
        będzie ok to skrócimy te 6 miesięcy
        • badowimo Re: po poronieniu 03.08.06, 13:10
          To niby zrozumiale, ale co mam powiedziec lekarzom??? W internecie pisza, ze
          trzeba to trzeba...? Skoro 2 lekarzy stwierdzilo, ze nie ma potrzeby robic
          zadnych badan to dlaczego mam sie upierac, ze taka potrzeba jest. Pewnie to tez
          wszystko zalezy od tego jak wysoka byla ciaza, czy to pierwsze- czy kolejne
          poronienie, czy masz juz za soba donoszona ciaze? Nie wiem, tak tylko gdybam,
          nie jestem lekarzem. Jednak nie z beztroski bylam u 2 lekarzy, ktorzy
          stwierdzili ze nie ma takiej potrzeby. Zreszta tutaj, gdzie mieszkam ( usa)
          lekarze sa ( wiem, z obiegowej opinii) bardziej przewrazliwieni, boja sie
          kazdego ruchu, wiedzac ze nieudany moze byc rozstrzygiwany w sadzie. W Polsce
          sluzba zdrowia jest zbiurokratyzowana, ale tutaj jest megabiurokracja!
          Podsumowujac, jezeli moj lekarz prowadzacy stwierdzilby, ze nalezy czekac 6 czy
          iles tam miesiecy i nalezy robic badania to zrobilabym to. Jezeli zas twierdzi
          inaczej, niczego nie planuje na wlasna reke. Pozdrawiam.
          Gabrysia
          • kasia19812 Re: po poronieniu 03.08.06, 13:19
            W czekaniu nie chodzi o 3 mce czy o 6 mce chodiz o to aby endometrium sie
            odbudowałby ( czyli nie było za cienkie) cienkie endometrium nie pozwala sie
            zagniezdzic zarodkowi a jak sie zagnizdzi to moze dojsc do poronienia, cienikie
            endometrium nie odzywia zarodka tak jak nalezy, to tyle wiem
            Inna kwesti ajest ta czy chcemy aby jedn aciąża nakładała sie na druga czyli ta
            utracona na ta nowa co ma byc badz bedzie
            • andzia84 Re: po poronieniu 03.08.06, 13:58
              To było moje pierwsze poronenie i nie mam dzieci. Jednak nie mam zamiaru czekać
              do nastepnego poronienia aby lekarz złaskawie wypisał mi skierowanie na
              badania. Jeśli jest jakaś przyczyna medyczna która spowosowała u mnie
              poronienie chcę ją znac teraz. Na szczęście trafiłam na lekarza który od razu
              wypisał mi i partneroi skierowania na badania, nie musiałam się w ogóle
              upominać. POza tym zgadzam się z kasią i nie chciałabym żeby nie donoszona
              ciąża nakładała się na drugą, to może tylko głupie gadanie ale ja w to wierzę
    • papuga_5 Re: po poronieniu 08.08.06, 04:03
      Ja mieszkam w Australii i z tego co widzialam u kolezanek ktore poronily przede mna to zadnych badan
      tutaj raczej nie robia, lekarze wychodza z zalozenia ze trudno widocznie tak mialo byc. Ja oczywiscie
      chcialabym zeby mnie dobrze sprawdzili bo nie wiem czy bym przezyla taki sam problem drugi raz, w
      poniedzialek ide do ginekologa to moze sie czegos dowiem. Wczoraj bylam u intrnisty i on nie wiedzial ze
      ide do gina i nie skierowal mnie na zadne badania bo powszechnie tutaj internista powinien sie tym zajac.
      Jak sie zapytalam kiedy bezpiecznie moge sie starac to powiedzial ze po drugiej miesiaczce. Jak sie
      pytalam w szpitalu lekarza kiedy mozemy sie starac to powiedzial ze po pierwszej miesiaczce, chociaz
      zwykle sie mowi ze po drugiej. Zapytam sie jeszcze ginekologa zobaczymy co powie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja