megi_25
25.09.06, 19:09
Cześć Dziewczynki.Pisałam Wam trochę o moim przypadku. Chcę na swoim
przykładzie pokazać Wam,że można uniknąć łyżeczkowania. Gdy lekarka na usg
powiedziała,że prawdopodobnie ciąża się nie rozwija (brak zarodka),i może
mnie czekać zabieg czyszczenia,zaczęłam czytać na forum. Część z dziewczyn
pisała,że lekarze uważają,że najlepiej jak macica sama się oczyści,bo
ingerencja medyczna zawsze ciągnie za sobą różne powikłania. Jak trafiłam z
krwawieniem do szpitala,lekarz natychmiast chciał robić mi czyszczenie. Nie
zgodziłam się i postanowiłam poczekać. Do szpitala się nie zgłosiłam.
Skontaktowałam się z lekarką prywatną z tego szpitala /gdyby jednak była
konieczność zabiegu/.Lekarka ta kazała mi bardzo uważać i w razie krwotoku
czy wysokiej temperatury jechać do szpitala. Krwawienie było dość
intensywne,ale po kilku dniach osłabło.Dzisiaj poszłam na usg i okazało
się,że wszystko jest dobrze. Macica sama się oczyściła. Lekarka
powiedziała,że to dużo lepiej,że wszystko samo się oczyściło. Dziewczynki
napisałam Wam to, by pokazać Wam,że zabieg nie zawsze jest konieczny i lepiej
starać się go uniknąć. Lekarka wyjaśniła mi,że lekarze dla pewności wolą
robić zabieg, ale bardzo często można go uniknąć tylko trzeba być pod stałą
obserwacją lekarza, bo wtedy jeśli macica się nie oczyści, mogą być znacznie
poważniejsze powikłania.Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło.Jeśli
będziecie chciały o coś zapytać lub zwyczajnie porozmawiać to mój numer gg to
5120064.