nadzerka a poronienie ???

26.09.06, 11:45
dziewczynki jestem juz ponad 6 miesiecy po poronieniu. Tak jak kazal mi
ginek. po tym czasie tak jak mi kazal poszlam do kontroli + na cytologie.
Dodatkowo wtedy poinformowal mnie ze jesli chce znow zaczac sie starac to
powinnam usunac nadzerke [wielkosc 2 gr monety, byla przed ciaza - ponoc od
niego mogl sie wziasc stan zapalny i moj skarb musial odejsc]
i tu pytanko czy zdecydowalybyscie sie na ten zabieg wymrazania przed
pierwszym porodem [nie mam jeszcze dzieci to byla moja perwsza ciaza]...???

dodatkowo kazal mi zrobic badania na chlamydie juz nie dlugo minie mi 1,5
roku staran i stymulowanie clo [efekt puste jajo plodowe] a wciaz nam sie nie
udaje
    • kasia-1978 Re: nadzerka a poronienie ??? 26.09.06, 11:47
      przepraszam za malo skadna wypowiedz , jestem w pracy i musialam sie spieszyc tongue_out
      • agulka1001 Re: nadzerka a poronienie ??? 26.09.06, 11:53
        wiesz Kasiu!ja wyleczylam nadzerke 2lata temu,u lekarza,ktory przyjmuje w
        klinice we Wroclawiu!po zabiegu nie zrobil mi cytologii...
        po 2latach nadzerke mam znowu,cytologia III grupa...
        i nie wiem,czy to czasem nie byla przyczyna 2strat (pierwszy wynik histo-
        patolog-stan zapalny)...ale chetnie poslucham dziewczyn,ktore mają jakies
        doswiadczenia!
        • megi_25 Re: nadzerka a poronienie ??? 26.09.06, 12:46
          Ja miałam nadżerkę dwa lata temu, lekarka zaleczyła mi ją specjalnymi
          preparatami /smarowała/,potem dostałam dopochwowo leki,nie pamiętam jak długo
          je stosowałam.Teraz gdy okazało się,że jestem w ciąży lekarka zobaczyła,że mam
          nadżerkę.Była mała.Jak mała nie wiem.Lekarka powiedziała,że jeśli planuje się
          ciążę to lepiej nie usuwać nadżerki,a w ciąży sama może się zaleczyć.Ciążę
          poroniłam.Wczoraj byłam na usg i powiedziałam lekarce o tej nadżerce /innej
          lekarce/.Powiedziała,że lepiej jej nie ruszać.Za miesiąc mam kolejną wizytę to
          zdecyduje.Pewnie zbytnio nie pomogłam.
          • xxagaxx Re: nadzerka a poronienie ??? 26.09.06, 22:28
            mój gin powiedział, że nadżerka w ciąży to stan fizjologiczny i jeśli planuję
            dziecko to nawet mojej nadżerki dotykał nie będzie, bo nie mam sensu i strata
            kasy wink
            a jeśli o ciąży nie myślę, to może się tą nadżerką zająć (jakieś tam wymrażanie
            czy coś tam...)
    • papuga_5 Re: nadzerka a poronienie ??? 27.09.06, 02:03
      Ja mialam kiedys mala nadzerke, i jakies dziesiec lat temu mi lekarz ja wypalil i potem juz jej nie bylo
      widac. Moze wtedy jeszcze byla inna moda i wogole nikt nie mowil ze przed dzieckiem lepiej jej nie
      ruszac. Wtedy lekarze uwazali ze trzeba ja leczyc. Pierwsza jest podobno wrodzona. Wiem ze ponownie
      moze sie zrobic mechanicznie przy porodzie. Mysle ze lepiej jest posluchac dobrego lekarza.
    • annaka Re: nadzerka a poronienie ??? 27.09.06, 08:13
      Chyba co lekarz - to opinia...
      Wiele razy słyszałam, ze przed ciążą nie powinno się mechanicznie usuwać
      nadżerki, bo to jednak ingerencja w szyjkę, z drugiej strony powinno się
      zaleczyć stany zapalne.
      Ja w pierwszej ciąży miałam dużą nadzerkę - rozpoznaną na pierwszej wizycie
      (wysłano mnie nawet na kolposkopię, po której o mało co nie poroniłam). Dobry
      lekarz złapał się za głowę i powiedział, ze w ciąży nie rusza się nadżerek, po
      porodzie i tak wszystko wyglada inaczej... Później przeszłam usuwanie nadżerki.
      Po 5 latach zaszłam w ciążę i bezproblemowo donosiłam.
      Teraz na pierwszym badaniu pani gin stwierdziła, ze jestem "czyściutka",
      cytologia bez zarzutu. A ja poroniłam...
      Ech - też pewnie nie pomogłam.
      • peggy1 Re: nadzerka a poronienie ??? 30.09.06, 20:26
        HMMM ja tez pewnie nie pomoge, ale....

        Przed [ierwsza ciaza nikt mi nic o nadzerce nie wspominal... Wiec moze jej nie
        mialam, moze ja mialam -> nie wiem. O tym ze ja mam dowiedzialam sie juz bedac w
        ciazy. Ciaza byla problemowa - lezalam na podtrzymaniu, ale udalo siesmile))

        Potem ginka zaleczala mi ja lekami dopochwowymi. Przed druga ciaza odradzala mi
        ja wypalac - powiedziala ze lepiej poczekac. Ciaze poronilam. A moze to zbieg
        okolicznosci... Niedlugo znow ide do gina i chyba sie upre na wypalenie. Nie
        bede kolejny raz ryzykowac...
        • xxagaxx Re: nadzerka a poronienie ??? 01.10.06, 12:05
          ha wink
          a ja mam nadżerkę (przedciążową) i obecnie skończyłam 24-ty tydzień
          pisałam już, że lekarz mi powiedział, że jeśli planuje się ciążę, to nie usuwa,
          bo w ciąży i tak się zrobi
          • kasia-1978 Re: nadzerka a poronienie ??? 02.10.06, 08:18
            dziewczyny dziekuje za odpowiedz , po przeczytaniu waszych opinii i licznych
            wiadomosci, zdecydowalam [nie wiem czy dobrze, jednak zgodnie z odczuciami - a
            one raczej jak na razie mnie nie oszukaly] ze nie zdecyduje sie na
            wymrazanie.Poczekam.
            Na razie powiem ginkowi ze mozemy ja poopserwowac , zaleczyc ewentualne stany
            zapalne, zrobic wymaz na chlamydie i do dziela. Po stracie chce spokojnie bez
            dodatkowych stresow czy mnie uszkodzili czy nie [bo efekt wymrazania moze byc
            rozny] sie starac i tak juz teraz startujemy z obciazeniem psychicznym. Moj maz
            mnie popiera, opowiedzialam mu plusy i minusy i zdecydowalismy. Chcemy zaufac
            naturze :o) . Jak ona nie pomoze to zobaczymy co i jak.
            Przeciez jakos te dzieci sie rodza.
            Pozdrawiam i sciskam Kasia
            -----
            kiedys i my sie doczekamy
    • mamaanielki Re: nadzerka a poronienie ??? 02.10.06, 08:14
      Ja pierwszą ciążę poroniłam, miałam wtedy nadżerkę i gdy spytałam lekarki czy
      to maiało wpływ na poronienie,stanowczo wykluczyła taką możliwość.Teraz jestem
      w ciąży (14 tc.) i też mam nadżerkę, chodzę prywatnie do lekarki,która pracuje
      w szpitalu i jest też cytologiem, również powiedziała ze teraz nadżerek się nie
      usuwa tylko robi regularnie cytologię i obserwuje,usunąć można jak już
      wszystkie dzieci są na świecie (co u mnie trochę potrwa mam nadzieję smile )a
      czasami zniknie sama.Po usunięciu nie ma gwarancji ze się nie odnowi.Tak mi
      powiedzieli naprawdę specjaliście, natomiast pani z przychodni,która ma tez
      prywatny gabinet była zdecydowana usunąć nadżerkę w ciąży!Dla mnie wniosek jest
      jeden!Trzymaj się cieplutko.
    • modzi Re: nadzerka a poronienie ??? 10.12.06, 19:20
      No właśnie .. odświeżę temat, bo nie wiem co robić...
      Mam nadżerkę. Podobno dużą. Jedna lekarka uważa, że jest to stan fizjologiczny,
      nie ma sensu tego usuwać. Druga, że nadżerka jest aż tak wielka, że natychmiast
      trzeba usunąć. Jestem już prawie dwa miesiące po poronieniu. Zastanawiam się,
      czy ta nadżerka nie jest jeszcze wynikiem przebytego poronienia i
      łyżeczkowania. Nie wiem co robić, bo jeśli nadżerka będzie w stanie zabić moją
      następną ciążę, to jestem gotowa usunąć natychmiast. Z drugiej strony tyle się
      słyszy o tym, że przed pierwszą dzidzią nie usuwać. No i jeszcze jedno - ciągłe
      stany zapalne. To pewnie dzięki nadżerce tak mam (zmienia PH - tak?).



      Niebo spada nam na głowę nie po to, aby się z nami bawić, ale po to, aby nas
      podziwiać kiedy się podnosimy...
    • megisa1 Re: nadzerka a poronienie ??? 10.12.06, 20:16
      ciekawe czy lekarze zawsze przeliczają na groszesmile))

      Ja przed ciażą miałam nadżerkę jak 5gr smile leczyłam globulami ale się ciągle
      odnawiała.
      W końcy przed staraniami zapytałam lekarza czy coś trzeba z tym zrobić?
      odpowiedział że przed ciażą lepiej nie ruszać, sprawdzilismy cytologię, wyszła
      II -lepiej przy nadżerce nie wyjdzie wink i zrobiłam tez inne badania.

      Powiedział, że trzeba będzie tylko kontrolować każde ewentualne nawet
      najdrobniejsze plamienie (ale spokojnie bo nadżerka może puszczać)
      i częściej sprawdzać czy nic się nie przyplątało.

      Moja ciaża obumarła, bez najmniejszego plamienia w 6tc.
      Po zabiegu w 10tc 25/10 nie ma śladu po nadżerce...może to przez zabieg?
      może zagoiła się przy okazji wink

      • modzi Re: nadzerka a poronienie ??? 10.12.06, 21:18
        Megisko .. dzięki za podpowiedź..
        mi nikt nie powiedział jaki to pieniążek .. buuuwink))

        Muszę jeszcze poczytać, zanim się zdecyduję. Lekarka przekonywała mnie, że po
        trzech poronieniach szyjka jest już naruszona (czy też naciągnięta?) i ten
        zabieg wypalenia nie będzie miał żadnego wpływu na przyszłą ciąże. Ale czy na
        pewno? No.. i oni robią to masowo i wcale nie jest to takie straszne. Dodam, że
        ona nie będzie miała z tego żadnej kasy, bo chce mi zrobić zabieg w szpitalu, a
        nie prywatnie. Pobrała już próbkę do cytologii (pierwszy raz w życiu po tym
        badaniu miałam plamienie). Jeśli wynik będzie dobry - zabieg.
        Boję się że podejmę złą decyzję.
        • megisa1 Re: nadzerka a poronienie ??? 11.12.06, 08:20
          wiesz to co powiedziała twoja lekarka zabrzmiało dla mnie jak :

          "ma pani już tak przeoraną szyjke, że jeszcze jedna orka nie zaszkodzi"

          to chyba nie za bardzo o to chodzi,
          że jeszcze jedna to mała strata,
          każda się chyba liczy...!?


          Może zanim zdecydujesz się na cokolwiek skonsultuj sie z innymi lekarzami,
          może nie o kasę tu chodzi ale
          ...o twoje przyszłe życie
          Niektórych rzeczy nie da się odwrócić
          ale to nie będzie problemem twojej pani doktor...

          lepiej nie polegaj tylko na opinii jednego lekarza
    • inkaix Re: nadzerka a poronienie ??? 11.12.06, 10:16
      ja miałam wymrażanie nadżerki zanim zaszłam w ciąże (ok. pół roku
      wcześniej),jest to zabieg zalecany kobietom młodym,które jeszcze nie
      rodziły,poniewż nie ingeruje w budowę szyjki,nie pozostawia blizn,działa tylko
      zewnętrznie.Wprawdzie poroniłam,ale pytałam różnych lekarzy czy
      krioterapia(wymrażanie)mogło mieć wpływ na taki rozwój sytuacji.każdy lekarz
      mówił,że wymrażanie NA PEWNO nie ma wpływu na donoszenie ciąży,ani na
      poród.Wypalanka to co innego,pozostawia blizny i może być problem przy
      porodzie.Mi zalecvono,abym usunęła nadżerkę przed ciążą,bo w czasie ciązy może
      mi się powiekszyć,choć są wypadki ,że zanika.Jak na razie nie odrodziła mi sie i
      nie wierzę,aby ten zabieg miał wpływ na moje poronienie.
      • agulka1001 Re: nadzerka a poronienie ??? 11.12.06, 21:30
        do lekarza ide za ok 3 tyg, i chce o to samo zapytac!moj lekarz preferuje
        wymrażanie, boje sie,ze tez stane przed taką decyzją (2 poronienia, 4 zabiegi i
        jeszcze kolejny zabieg na szyjce?martwie sie o nią....)
        • modzi Re: nadzerka a poronienie ??? 12.12.06, 22:10
          2:1
          Byłam już u trzech lekarzy. 2-ch jest za tym ,że nadżerkę należy zlikwidować, a
          jedna żeby narazie obserwować.
          Dalej nie wiem co robićsad
          Przecież nie będę tak od lekarza do lekarza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja