papuga_5
17.10.06, 15:46
Dzisiaj bylam u mojego lekarza i pytam sie o badanie na cytomegalie i on mi na to ze tutaj rutynowo
sie nie wykonuje tego badania kobietom w ciazy. Powiedzial ze sie je wykonuje jesli w czasie ciazy sa
podejrzenia ze kobieta jest na to chora. Mowie wam dziewczyny mozna sie zalamac tym wszystkim,
nie mieszkam w Polsce i jak widze to wy w kraju macie lepsza opieke niz kobiety w innych krajach.
Wiec wedlug mojego lekarza to ze poronilam i w czasie ciazy przechodzilam trzy wirusy z bolem
gardla nie daje mu zadnych podejrzen ze moglam miec cytomegalie, mimo ze mialam kontakt z
dziecmi, a wyczytalam w mojej ksiazce ze przewaznie dzieci na to choruja i to od nich najlatwiej sie
zarazic. Juz brak mi slow na to wszystko, nie moglam sobie zrobic badan hormonalnych, zadnych
badan na bakterie, nic, po prostu mam sie starac i liczyc na szczescie. Wogole tu nie szukaja
przyczyn zeby ewentualnie je pozniej wyeliminowac. Nie moge tutaj isc na zadne badania krwi bez
skierowania od lekarza "konowala".