goska_anna
18.10.06, 23:08
dziś minął miesiąc jak straciłam Swoje Maleństwo w 18 tc.
Już myślałam że się wyciszyłam i uspokoiłam ale jednak nie jest się łatwo
pogodzić ze stratą dziecka i chyba migdy się nie pogodzę.
Cieszę się tylko z tego że moje dziecko ma swoje miejsce na ziemi gdzie jest
pochowane (położna powiedziała że możemy zabrać ciałko i tak byśmy tak
zrobili), lecz bardzo żałuje że w nie we wszystkich szpitalach informują
rodziców o ich prawie do otrzymania aktu urodzenia prze 22 tc i możliwością
pochowania. A jak człowieka nie dotknie ta tragedia to nie wie co powinien
zrobic lub by chciał zrobić. A ja bardzo żałuje że nie dopiełam swego aby
dostać akt urodzenia i zarejestrować moje dziecko.
Wybacz mi moje Dziecko że jesteś bezimienne i spoczywasz w grobie dziadków
bez wypisanego Swojego imienia, bez daty urodzenia. Ale dla mnie i tak jesteś
najważniejsze, i tak Ciebie nie zapomnę i zasze do Ciebie będę przychodzić i
Cię odwiedzać oraz zapalać znicze [*].
Bardzo Cię kocham.