zlota14
11.11.06, 17:02
Dziewczyny, zakladam ten watek ,bo potrzebuje Waszej pomocy,szczegolnie od
tych dziewczyn ktore poronily wiecej niz 3 razy.Piszcie jakie mialyscie
badania,gdzie i jaki lekarz Wam wkoncu pomogl.
Ja jestem mama 4 Aniolkow.
Pierwszy raz (8 tydz.) grudzien 2004 - Ciaza obumarla
Drugi raz (7 tydz) kwiecien 2005-poronienie
Trzeci luty 2006-ciaza pozamaciczna
Czwarty (5 tydz) pazdziernik 2006 poronienie.
Po pierwszym razie nie robiono mi zadnych dodatkowych badan, tlumaczyli ze
tak sie zdarza .Po drugim razie mowiono mi , ze nie jestem pierwsza i nie
ostatnia.Uprosilam dodatkowe badania i zrobiono mi toksoplazmoze-wynik
dobry.Dostalm rowniez skierowanie na badania genetyczne- stwierdzono ze nie
jestesmy z mezem w grupie podwyzszonego ryzyka.
Mieszkamy w malym miescie , i dopiero po tych 2 nieudanych probach trafilam
do Poznana.
Tam profesor zajal sie mna rzetelniej.Badanie nasienia nie wykazalo zadnych
nieprawidlowosci.Wyniki badan hormonalnych-dobre. Po histeroskopii
stwierdzono u mnie niewielka przegrode w macicy,ktora mogla byc przyczyna
wczesniejszych problemow.Przegrode usunieto mi metoda laparoskopowa ktora
mialam jednoczesnie z histeroskopia. A wynik badania HSG potwierdzil ze
jajowody sa obustronnie drozne. Wyniki badan na przeciwciala
antyfosfolipidowe wyszly kiepskie:
Antykardiolipina Ig G 4,341 GPL U/ml czyli negatywny
Antykardiolipna Ig M 12,987 MPL U ml czylislabo pozytywny.
Pocieszalam sie tym ze wkoncu znaleziono przyczyne moich problemow.Lekarz
prowadzacy przepisal mi Aapiryne 1 dziennie + kw.foliowy ( ktory jem od
kilku lat)
Odczekalismy troche i podjelismy kolejna probe myslac ze tym razem to napewno
sie uda. Wszystko wskazywalo na to ze jest dobrze, tradycyjne obiawy
ciazy.Test ciazowy wyszedl jednak negatywny-a obiawy byly.Trafilam do lekarza
z sinymi bolami.Na usg nie bylo nic widac,a wynik Bety 170. Stwierdzono ciaze
pozamaciczna -dokladnie na lewym jajniku,Podano mi lek w zastrzyku 2 serie po
2 zastrzyki dopiero to spowodowalo znaczny spadek Bety.Obylo sie bez kolejnej
laparoskopii.Ciesze sie ze bylam w dobrych rekach bo mojej przyjaciolce inny
lekarz tak dlugo stawial diagnoze , ze bylo juz za pozno i wraz z ciaza
pozamaciczna musieli usunac caly jajnik.Przykre.
Poprostu mialam pecha - tak sie zdarza,podobno po kazdej takiej ingerencji
wzrast ryzyko ciazy pozamacicznej.
Odczekalismy troche i zdecydowalismy ze to juz nadszedl ten moment.Lekarz
zasugerowal tym razem inseminacje - zeby wykluczyc przeciwciala
przeciwplemnikowe.Zgodzilismy sie . Chodzilam w swoim miescie do gin. na
ocene jajeczkowana i jak pecherzyki byly odpowiedniej wielkosci pojechalismy
do Poznania.Po zabiegu do domku i co kilka dni robienie Bety.Ualo
sie.Duphaston + Aspimag -zamiast Aspiryny+ zastrzyki Kaprogest co 4
dni.Chorobowe.Niestety nasze szczescie nie trwalo dlugo Trafilam do szpitala
z duzym krwawieniem , byl to 5 tydzien -Diagnoza ;poronienie w toku.Obeszlo
sie bez lyzeczkowania ,macica oczyscila sie w sposo naturalny.
Co mozna wiecej zrobic ?
Do lekarza pojechalam po pierwszej m-ce ,myslalam ze bede miec jeszcze jakies
inne badania- lecz doktor stwierdziz ze nie jest to konieczne.Kazal nam sobie
odpuscic , przynajmniej do wiosny,i nie dac sie zwariowac-latwo mu powiedzec!
Zrobilam sobie na wlasna reke badania prolaktyny, przeciwciala przeciw
perksydazie tarczycowe(TPO),Ca 125, oraz hormony tarczycy- wszystki wyniki
bardzo dobre.
Odnioslam wrazenie ze braklo mu juz pomyslow na mnie, a ja nie moge siedziec
i bezczynnie czekac.Chce cos jeszcze zrobic ,chce znalezc przyczyne.
Nie bede pisac co dzialo sie i dzieje w mojej glowie.Chce byc silna.
Bardzo mi pomagacie Dziewczyny piszac o swoich podobnych problemach- wiem ,
ze nie jestem sama.
Bardzo chce jechac do kogos na konsultacje , np. do Lodzi - mam znacznie
blizej niz do Poznania.
Napiszcie prosze kogo polecacie-kto Wam pomogl wytrwac w drodze do szczescia
i doczekac sie Dzidziusia.
Goraco Was pozdrawiam
Z calego serca zycze Wam powodzenia
Aska