4 poronienia i co dalej ? Pomocy !

11.11.06, 17:02
Dziewczyny, zakladam ten watek ,bo potrzebuje Waszej pomocy,szczegolnie od
tych dziewczyn ktore poronily wiecej niz 3 razy.Piszcie jakie mialyscie
badania,gdzie i jaki lekarz Wam wkoncu pomogl.
Ja jestem mama 4 Aniolkow.
Pierwszy raz (8 tydz.) grudzien 2004 - Ciaza obumarla
Drugi raz (7 tydz) kwiecien 2005-poronienie
Trzeci luty 2006-ciaza pozamaciczna
Czwarty (5 tydz) pazdziernik 2006 poronienie.

Po pierwszym razie nie robiono mi zadnych dodatkowych badan, tlumaczyli ze
tak sie zdarza .Po drugim razie mowiono mi , ze nie jestem pierwsza i nie
ostatnia.Uprosilam dodatkowe badania i zrobiono mi toksoplazmoze-wynik
dobry.Dostalm rowniez skierowanie na badania genetyczne- stwierdzono ze nie
jestesmy z mezem w grupie podwyzszonego ryzyka.
Mieszkamy w malym miescie , i dopiero po tych 2 nieudanych probach trafilam
do Poznana.
Tam profesor zajal sie mna rzetelniej.Badanie nasienia nie wykazalo zadnych
nieprawidlowosci.Wyniki badan hormonalnych-dobre. Po histeroskopii
stwierdzono u mnie niewielka przegrode w macicy,ktora mogla byc przyczyna
wczesniejszych problemow.Przegrode usunieto mi metoda laparoskopowa ktora
mialam jednoczesnie z histeroskopia. A wynik badania HSG potwierdzil ze
jajowody sa obustronnie drozne. Wyniki badan na przeciwciala
antyfosfolipidowe wyszly kiepskie:
Antykardiolipina Ig G 4,341 GPL U/ml czyli negatywny
Antykardiolipna Ig M 12,987 MPL U ml czylislabo pozytywny.
Pocieszalam sie tym ze wkoncu znaleziono przyczyne moich problemow.Lekarz
prowadzacy przepisal mi Aapiryne 1 dziennie + kw.foliowy ( ktory jem od
kilku lat)
Odczekalismy troche i podjelismy kolejna probe myslac ze tym razem to napewno
sie uda. Wszystko wskazywalo na to ze jest dobrze, tradycyjne obiawy
ciazy.Test ciazowy wyszedl jednak negatywny-a obiawy byly.Trafilam do lekarza
z sinymi bolami.Na usg nie bylo nic widac,a wynik Bety 170. Stwierdzono ciaze
pozamaciczna -dokladnie na lewym jajniku,Podano mi lek w zastrzyku 2 serie po
2 zastrzyki dopiero to spowodowalo znaczny spadek Bety.Obylo sie bez kolejnej
laparoskopii.Ciesze sie ze bylam w dobrych rekach bo mojej przyjaciolce inny
lekarz tak dlugo stawial diagnoze , ze bylo juz za pozno i wraz z ciaza
pozamaciczna musieli usunac caly jajnik.Przykre.
Poprostu mialam pecha - tak sie zdarza,podobno po kazdej takiej ingerencji
wzrast ryzyko ciazy pozamacicznej.
Odczekalismy troche i zdecydowalismy ze to juz nadszedl ten moment.Lekarz
zasugerowal tym razem inseminacje - zeby wykluczyc przeciwciala
przeciwplemnikowe.Zgodzilismy sie . Chodzilam w swoim miescie do gin. na
ocene jajeczkowana i jak pecherzyki byly odpowiedniej wielkosci pojechalismy
do Poznania.Po zabiegu do domku i co kilka dni robienie Bety.Ualo
sie.Duphaston + Aspimag -zamiast Aspiryny+ zastrzyki Kaprogest co 4
dni.Chorobowe.Niestety nasze szczescie nie trwalo dlugo Trafilam do szpitala
z duzym krwawieniem , byl to 5 tydzien -Diagnoza ;poronienie w toku.Obeszlo
sie bez lyzeczkowania ,macica oczyscila sie w sposo naturalny.
Co mozna wiecej zrobic ?
Do lekarza pojechalam po pierwszej m-ce ,myslalam ze bede miec jeszcze jakies
inne badania- lecz doktor stwierdziz ze nie jest to konieczne.Kazal nam sobie
odpuscic , przynajmniej do wiosny,i nie dac sie zwariowac-latwo mu powiedzec!
Zrobilam sobie na wlasna reke badania prolaktyny, przeciwciala przeciw
perksydazie tarczycowe(TPO),Ca 125, oraz hormony tarczycy- wszystki wyniki
bardzo dobre.
Odnioslam wrazenie ze braklo mu juz pomyslow na mnie, a ja nie moge siedziec
i bezczynnie czekac.Chce cos jeszcze zrobic ,chce znalezc przyczyne.
Nie bede pisac co dzialo sie i dzieje w mojej glowie.Chce byc silna.
Bardzo mi pomagacie Dziewczyny piszac o swoich podobnych problemach- wiem ,
ze nie jestem sama.
Bardzo chce jechac do kogos na konsultacje , np. do Lodzi - mam znacznie
blizej niz do Poznania.
Napiszcie prosze kogo polecacie-kto Wam pomogl wytrwac w drodze do szczescia
i doczekac sie Dzidziusia.
Goraco Was pozdrawiam
Z calego serca zycze Wam powodzenia
Aska










    • mentafolia Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 11.11.06, 18:12
      Asiu
      bardzo to smutne co Cię spotkało i szczerze Ci współczuję.
      Jest na forum kilka mądrych odpowiedzi na Twoje pytania.Być moze juz je
      czytałaś,może nie.W każdym razie wklejam :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=45150486&a=45277261
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=30062705&a=40940474
      www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/02/07.html
      Mam nadzieję,ze choć trochę pomogłam,pozdrawiam.
      • maretina Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 11.11.06, 20:51
        chaos. to mi sie nasuwa po przeczytaniu postu!
        co za lekarz robi inseminacje, zeby "wykluczyc przeciwciala plemnikowejakis
        cudotworca czy jak?
        a skad wie, ze poziom przeciwcial jest wysoki, jesli ich nie zbadal?
      • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 12.11.06, 18:26
        Dziewczyny bylam z cala swoja dokumentacja w Warszawie u gin. Dostalam namiary
        od znajomej ktora tam mieszka.Zdziwila mnie bardzo jego szczerosc :powiedzial
        mi ze nie jest w stanie mi pomoc gdyz nie zajmuje sie ta dziedzina
        doglebnie.Smutne - ale szczere! Na pocieszenie dal mi nazwisko profesora z
        Lodzi immunologa u ktorego powinnam sobie wykonac szereg badan.
        Mam zamiar jechac tam jeszcze w tym miesiacu.Zobaczymy co mi powie, moze on
        doszuka sie przyczyny.
        Pozdrawiam
    • megisa1 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 12.11.06, 01:05
      nie umiem inaczej pomóc

      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=16243


      może uda ci się skontaktować z autorem posta


      bardzo mi przykro, trzymam kciuki
      • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 12.11.06, 19:49
        Megisa1 Bardzo dziekuje Ci za ten post.Niesamowite ile jestesmy wstanie
        wytrzymac. Ja caly czas mam w myslach; ze co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
        Napisalam do tego Jacka mam nadzieje ze sie do mnie odezwie.
        • megisa1 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 12.11.06, 23:10
          poszukaj na innych forach...niestety takie cięzkie przyżycia nas dotykają...nie
          jesteś sama wink

          nie wiem czy mieszkasz w polsce...ale jeśli tak mogę
          podsunąć ci kontakt... może spróbuj się skontaktować z dr Błaszczykiem z
          kliniki novomedica w Mysłowicach koło Katowic

          ...namiary od niego dostałam od koleżanki...jej znajoma po 3 poronieniach
          trafiła do niego...długo ją wyprowadzał z różnych świństw, inni lekarze nawet
          nie zlecali takich badań jakie on jej zlecił...

          po zielinym świetle wink i pierwszej próbie mają 5tc pęcherzyk wink))

          ja wybieram się do niego po pierwszej @

          trzymam kciuki tez za ciebie wink))w końcy na pewno się uda, musi udać ! wink
          • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 13.11.06, 19:02
            Mieszkam w samym centrum Polski.Namiary do NOVOMEDICA w Myslowicach mam, ale
            dziekuje Ci bardzo.Mam tez 3 dobre adresy do klinik w Lodzi , tam robia badania
            immunologiczne ,mam przeczucie ze powinnam sie skupic wlasnie na tym.Sama
            niewiem do ktorej powinnam jechac .Na temat kazdej naczytalam sie duzo zarowno
            pozytywow jak i negatywow.
            • modzi Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 14.11.06, 09:48
              Trzymam kciuki za Ciebie. Będzie dobrze... musi chyba w końcu (ja się tego
              trzymam).
              Nie mogę Ci za wiele pomóc, bo jestem na początku Twojej drogi jeśli chodzi o
              badania. Jeszcze mnóstwo muszę zrobić. Wydrukowałam sobie listę i mam zamiar po
              kolei wszystko zrealizować. Jeśli wyniki będą dobre będę szukać innego lekarza.
              Ktoś w końcu musi mi powiedzieć dlaczego. Dodałam sobie Twój wątek do
              ulubionych. Myślę o Tobie. Cztery razy zawiedziona nadzieja .... tak mi
              przykro... tylko tyle...
              • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 14.11.06, 19:38
                Dziewczyny Kochane jestescie, bardzo Wam dziekuje ze jestescie ze mna.
    • agrafka1974 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 14.11.06, 19:26
      Witaj Asiu
      Bardzo mi przykro.
      Ostatnio rzadko wchodzę na strony internetowe dotyczące poronienia, kiedyś
      byłam częstym ich gościem,to tu szukałam drogi rozwiązania mojego
      problemu.Dzisiaj akutat weszłam.Myślę, że moja historia może Ci w jakiś sposób
      pomóc.
      Jestem mamą 9 miesięcznego Maciusia i 3 Aniołków:
      luty 2004- poronienie 8 tydz,
      czerwiec 2004- poronienie 5 tydz.,
      styczeń 2005-poronienie 8 tydz,
      luty 2006- urodziłam Maćka
      2 i 3 ciążę prowadził specjalista od leczenia niepłodności w Gdańsku, gdzie
      mieszkamy- rozpoznał u mnie niewydolność ciałka żółtego, przyjmowałam
      Utrogestan 600mg/ dobę. Po 3 stracie studiowałam w internecie literaturę med.
      polsko i anglojęz, posty na forach,rozmawialiśmy z wieloma ginekologami,
      nawiązywałam kontakty z dziewczynami,które po kilku stratach w końcu doczekały
      się dziecka.Szczególnie sensowny wydał mi się post Jacka- jedna z dziewczyn
      dała Ci link,śledząc literaturę doszliśmy z mężem do podobnych wniosków, co
      on,do prof. Malinowskiego z Łodzi przekonała nas lekarka ginekolożka z
      Gdańska, która była po 3 poronieniach i 1 ciąży pozamacicznej i lecząc się u
      Maliny urodziła 2 dzieci.
      Różne są opinie o Malinowskim na forach, my też mamy do niego stosunek
      ambiwalentny.
      Według nas jest człowiekiem niesympatycznym i nastawionym na wyciągnięcie kasy,
      ale jeśli chodzi o badania, które zleca, wydaje się być profesjonalistą.
      Za badania zapłaciliśmy ponad 2 tys.,ale przyniosły one ważną informację-
      prawdopodobną przyczynę naszych niepowodzeń-stwierdzono u mnie trombofilię
      wrodzoną- mutację Leiden( nikt wcześniej nie wpadł na pomysł, by skierować mnie
      na te bad, mimo, że konsultowaliśmy się z wieloma lekarzami różnych
      specjalności w Gdańsku, którzy zajmują się problemem niepłodności( sami
      jesteśmy lekarzami)
      Malina stwierdził też konieczność szczepienia mnie limfocytami męża.Tzw "test
      hamowania " wynosił u nas 0, co jego zdaniem było równoznaczne z brakiem szans
      na donoszenie ciąży. Jeździliśmy więc do Lodzi kilkakrotnie, wydając duże
      pieniądze na szczepienia, podróże, noclegi i kolejne badania .
      Po 3 szczepieniach test hamowania nadal wynosił 0, co miało oznaczać całkowity
      brak szans na donoszenie ciąży, Malina zalecał wstrzemięźliwość,proponował
      kolejne szczepienia, nasza cierpliwość kończyła się, mijało pół roku od
      ostatniego poronienia, postanowiliśmy z mężem zaryzykować wbrew zaleceniom
      Maliny, na ostatniej wizycie zapytałam go, na jakich lekach myśli prowadzić
      naszą ciążę.wymienił: Clexane 40j dziennie, Acard 1 tabl. dziennie(te leki ze
      wzgl. na stwierdzoną trombofilię), encorton (na wszelki wypadek- gdyby była
      jakaś przyczyna immunolog, której nie udało się stwierdzić)i progesteron.
      Znaleźliśmy lekarza ginekologa w szpitalu, w którym pracuje mój mąż,zgodził się
      poprowadzić naszą ewentualną kolejną ciążę, dziewczyny na forach oceniały go
      dobrze, wiedzieliśmy, że prowadził wiele zagrożonych ciąż. Nie wierzył w
      skuteczność szczepień limfocytami,skupiliśmy się na trombofilii, którą
      rozpoznał mi Malinowski, wyleczyłam listeriozę(wcześniej zrobiłam chyba
      wszystkie z możliwych badań z listy, która krąży na forum).
      Przepraszam Cię, muszę przerwać i wykąpać małego.
      Cdn, pozdrawiam Ewa

      • maretina Agrafka!:) 14.11.06, 19:51
        kiedys pisalam pod nickiem pimpek_sadelkosmile
        dzis Twoj maz pokazal mojemu mezowi Waszego Macka... ja tez chetnie bym go
        zobaczyla!smile
      • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 14.11.06, 20:00
        EWO, nawet nie wiesz jak bardzo podnioslas mnie na duchu.Jestem taka szczesliwa
        jak czytam taki posty jak Twoj - to co mi napisalas dalo mi wielka nadzieje -
        teraz jestem juz pewna ze nam sie tez wkonc uda .Wiesz tak naprawde to nie
        wazne za ktorym razem - mysle , ze jeszcze jestem silna!

        Przekonalas mnie kochana i pojade do tego prof.Malinowskiego do Lodzi -w sumie
        mam nie daleko.
        Dziwi mnie jednak to ,ze ten lekarz z Poznania do ktorego jezdzilam nie
        przepisal mi Encorton-u iHeparyny a tyle na ten temat czytalam i to podobno tak
        pomaga????
        Bardzo mnie zaciekawilo to badanie o , ktorym wspomnialas-nigdy wczesniej o
        czyms takim nie slyszalam,POwiedz mi na czym to badnie polegalo?(chodzi mi
        omutacje Leiden)

        Goraco Cie pozdrawiam
        Prosze daj Maciusiowi buziaczka od cioci Asi.
        Acha ,bym zapomniala GRATULUJE !
        Czekam na ciag dalszy.
        • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 15.11.06, 20:57
          Ewo czekam na Ciebie z utesknieniem !!!
    • aagata4 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 16.11.06, 00:00
      Witaj... Przykro mi że Cie to spotkalo... moja historia jest moze troche krotsza
      ... jednak tez sporo przeszlam... po pierwszym poronieniu porobilam wszystkie
      mozliwe badania (o ktorych sie dowiedzialam na forum-hormony kobiece i
      tarczycowe, tokso, cytom, rózyczk, posiewy, nasionka, cytologia, czesc p-ciał -
      pominelam tylko te co dotyczyly budowy macicy) ... pomimo iz kazdy lekarz mnie
      zbywal.. to bylo bardzo upokarzające .... jakos to znioslam. płakalam , kłócilam
      sie w przychodniach robilam z siebie wariatke ... sama wiesz jak to jest.

      wyszlo mi kilka wynikow podejrzanych ale malo zdecydowanie negatywnych wiec
      kazali mi sprobowac donosic druga ciążę bez lekow - ktora stracilam... a tak
      liczylam na to Novum (bralam tylko luteine w drugiej ciąży i ta ciąża byla
      najkrótsza) potem przeszlam wedrówke od lekarza do lekarza ktory by nie czekal
      az poronie trzeci raz tylko wlaczyl mi odpowiednie leki... bylo bardzo trudno..
      zadbalam o to aby mniec badania z drugiej ciązy (okrslajace stan organizmu w
      czasie poronienia byly tam miedzy innymi wlasnie nienajlepsze wyniki p-cial
      antykardiolipinowych) i tak trafilam w koncu do pani doktor co poprowadzila mi
      ciąze przez pierwszy trymestr... i mam juz synka... zrobilam tez po drugiej
      ciazy badania genetyczne - byly ok

      teraz przyznam ze zastanawiam sie nad rodzenstwem dla synka i ... jestem w
      kropce, bo nie wiem co robic... poza Hashimoto(m.in wskazały mi na niego p-ciala
      TPO) wychodzily mi podejrzane wyniki innych p-cal(anty fosfolipinowe)... dlatego
      wlaczono mi clexane i acard (heparyne i aspiryne)oraz na te hashimoto i ine
      swinstwa ktorych nawet nie probowalam wykonywac ze wzgledu na koszty - encorton
      9strasznie komentowany przez poxniejszych lekarzy)

      po ciązy zrobilam dokladne badania u hematologa w klinice hematologi w warszawie
      i okazalo sie ze nie mam ani zespołu antyf.ani trombofilii z czego sei ciesze bo
      jestem zdrowa.. ale hematolog powiedzial ze w nastepnej ciązy nie przepisze mi
      tych zastrzykow bo istnieje prawdopodobienstwo ze ta trzecia ciaza i tak by sie
      udala bez lekow - choc nie wyklucza ze te leki pomagaja na cos czego sie nie
      wykryje badaniami ... i teraz musze szukac gina, ktory wlaczy mi leki na wszelki
      wypadek .. aby po raz kolejny nie przechodzic tego piekla... nei bedzie to
      latwe.. a nie chcialabym ukrywac papieru od hematologa bo uwazam ze przynajmniej
      jeden lekrz mnie prowadzacy musi wiedziec o kazdym moim wyniku badan i kazdym
      leku jaki biore...


      kosztowalo mnie to siedzenie w internecie przez cale noce, duzo placzu i
      upokorzen przy naszej bezplatnej i platnej slużbie zdrowia... ale w koncu sie
      udalo... czego i Tobie życze....


      widze tez moje koleżanki ktore w tym samym czasie szukaly rozwiazania swoich
      problemow co ja.. i mam inne zdanie co do lekarza ktorego polecily....

      ja malinowskiego nie polecam choc nie wykluczam ze jest dobrym lekarzem... ja go
      ominelam szerokim lukiem podobnie jak dubrawskiego bo balam sie kolosalnych
      kosztów, na badania ktore wg mne nei przydadza sie do prowadzenia ciąży - choc
      moze sie myle - nie jestem lekarzem

      chcialam doprowadzic do tego aby dostac tez heparyne i acard i to osiągnęłam
      bez konsultacji z tymi lekarzami-choc dr jerzak zleciła mi kilka dodatkowych
      badan jednak jej ufalam ze sa one potrzebne, poza tym potrafila wskazac ktore
      badania musze wykonac w scisle okreslonych miejscach a ktore moge wszedzie - co
      m.in. wzbudzilo moje zaufanie do niej...

      nie wiem czy ty bralas heparyne i acard? ewentualnie encorton? jezeli tak to czy
      badalas zarodek pod wzglendem genetycznym kiedy bylaś na tych lekach? z tego co
      wiem to lekarze nie proponuja tego i trzeba sie nieźle nachodzic albo miec duzo
      szczecia ... choc moze sie to zmienilo przez ostatnie 2 lata...

      generalnie najwiecej pomogla mi moja dociekliwosc i intuicja i dopiero lekarze -
      choc mieli sporo roboty bo i póxniej w ciazy sporo mialam problemow z
      donoszeniem i sie udalo ...

      gdybys maiala jakies szczególowe pytania to pisz postaram sie odpowiedziec...
      wprawdzie na tym forum rzadko juz bywam dlatego gdyby nie bylo odpowiedzi to daj
      znac na meila gazetowego to sie odezwe...

      pozdrawiam

      Agata
      • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 16.11.06, 22:48
        Agatko
        Bardzo ale to bardzo Ci dziekuje. Bardzo mnie cieszy , ze Tobie sie udalo i
        widze ze kosztowalo Cie to bardzo duzo w wysilku .Jestes kolejna dziweczyna
        ktora dala mi nadzieje .Licze ze z Wasza pomoca osiagniemy sukces i doczekamy
        sie upragnionego dziecka.
        Nie potrafie pojac ,czemu lekarz ktory mnie prowadzil nie przepisal mi zadnego
        z tych lekow ktore wymienilas.W ostatnia ciaze zaszlam metoda inseminacji,mimo
        iz wszystkie wczesniejsze ciaze zachodzilam w sposob naturalny . Wiec jesli
        juz wydalam kase na inseminacje myslalm ze poda mi odpowiednie leki na
        podtrzymanie a dostalam tylko Duphaston i zastrzyki Kaprogest co 4 dni.
        I nic znow sie nie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Cholera
        Teraz bylam u niego znow to kazal nam "odpoczac do wiosny"A na moje pytanie czy
        powinnam zrobic cos jeszcze w miedzy czasie powiedzial ze nie.Jak to nie???
        Przeciez tyle jast jeszcze badan o ktorych_ piszecie ,jest jeszcze tyle do
        zrobienia, a ja co ,mam bezczynnie czekac do wiosny? chyba oszalal! - albo ja
        zwarjowalam!

        Nic nie rozumiem?
        Nie pojmuje?
        Jesli tylu kobietom pomogly te leki to czemu ja ich nie dostalam?
        Czemu tak trudno znalezc lekarza ktory ja przepisze?

        Agato,pisalas ze robilas jakies badania w klinice hemarologii w W-wie ,jakie to
        byly badania? Czy bylas prywatnie czy na kase chorych?

        Dzis zadzwonilam do Lodzi i umowilam sie na wizyte do Maliny (pierwszy wolny
        termin 15 stycznia) W miedzy czasie umowilam sie (w tej samej przychodni) do
        dr.Szpakowskiego na pierwsza wizyte - ten ma mi powiedziec jaki badania
        powinnam zrobic a z wynikami juz pojde do Maliny.Ta kobieta ktora mnie
        rejestrowala powiedziala ze badania na p.ciala so w cenie okolo 4 tys. Cholera
        troche duzo.

        A teraz jak czytam ,ze mi odradzasz to znow niewiem co mam zrobic.
        To napisz mi kochana cos wiecej. Napisz kto Cie prowadzil,jakie robilas
        badania , gdzie i ile Was to kosztowalo? Bardzo Cie prosze.

        Dziekuje Ci za wszystko i czekam na odpowiedz.
        Calusy dla Synka.
        Asia
        • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 17.11.06, 22:27
          Dziewczyny ! prosze odezwijcie sie.
    • to-ja-007 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 19.11.06, 17:34
      Zlota
      jesli nie wyszlo z aspiryna to na pewno przy nastepnej probie powinnas brac
      heparyne i aspiryne. Taki zestaw dziala lepiej niz oddzielnie heparyna albo
      oddzielnie aspiryna.
      To ze heparyna i aspiryna dzialaja - niestety nie oznacza ze dziala zawsze.
      Na pewno przy przeciwciala antykardiolipdiowych powinnas je brac.

      Jesli chodzi o inne immunologiczne problemy to w Lodzi poleca sporo kobiet prof.
      Tchorzewskiego.

      Ja polecam dr Jerzak z W-wy.

      pozdr.
      ula

      • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 19.11.06, 20:38
        Dziekuje Ci Ulo.
        Zastanawim sie czemu nie przepisal mi lekarz tej Heparyny od razu.
        Wlasnie dostalam namiary do p.dr.Jerzak i bede dzwonic do niej jutro,jesli sie
        uda to mam zamiar jechac w przyszlym tygodniu.Moze ona podpowie mi cos wiecej.
        Tchorzewskiego tez znam ze slyszenia. Spotkam sie najpierw z Jerzak i zobaczymy
        co dalej.
        Pozdrowionka.
        Aska
        • zlota14 Re: 4 poronienia i co dalej ? Pomocy ! 03.12.06, 14:58
          Trafilam do dr. Jerzak i licze na to ze mi pomoze.
          W styczniu z wynikami jade do niej i zobaczymy co mi zaproponuje.

Pełna wersja