Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obumarła

10.12.06, 17:59
6.12.2006.r. Mam ma imie Monika mam 25 lat w mikołajki byłam na usg lekarz oznajmił mi ze ciaza jest obumarła ze serduszko mojej dzidzi nie bije.W piatek miałam zabieg. Teraz nosze w sercu smutek, zal i załobe po stracie swojej dzidzi , byłam w 11 tygodniu ciazy kiedy moja dzidzia wygladała jak miniaturowy człowieczek. Bardzo mnie to boli i nie wiem jak dalej zyc i łez nie umiem kryc. Teraz wiem ze moja dzidzia jest aniołkiem i jest w niebie i jest napewno szczesliwa tylko ze ja nie. Lekarz wypowiadajac słowa ciaza obumarła umarła czastka mnie. Mysle cały czas o mojej mamej istocie i jest mi bardzo zle nie moge sie pogodzic ze bog zabrał moja dzidzie. Pozdrawiam wszystkie kobiety które straciły swoje malenstwa.
    • jutka_25 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 10.12.06, 18:12
      Ja również Cię tulę, trzymaj się...
    • modzi Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 10.12.06, 19:54
      Wiem jak Ci ciężko .. eh...
      jestem z Tobą ...
      • bk110 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.12.06, 07:47
        przytulam CIę bardzo mocno do serduszka
        • magda742 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.12.06, 13:00
          Też poroniłam w Mikołajki, też był 11 tydzieńsad
    • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.12.06, 17:25
      Ja to samo. Też 6.12. ale nie poddaję się, tłumaczę sobie to na wszystkie
      sposoby i być może mogłoby się to skończyć gorzej... nie chcę nawet rozwijać
      tak daleko wyobraźni ale będziecie wiedzieć o co chodzi...
      Plan jest taki - odczekuję minimalny okres jaki będę musiała i do dzieła!!! Tak
      łatwo się nie poddam o nie!!!! Dzieci to cel mojego życia..... Najgorzej to
      myśleć o tym ciągle,... dziewczyny damy radę no nie ????
      • magda742 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.12.06, 18:03
        też chcę odczekać minimalny okres i znów zacząć starania
        Moją pustkę może wypełnić tylko następna ciąża i po 9 miesiącach mały dzidziuś w
        moich ramionach, nie mogę się tego doczekać
    • agulka1001 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.12.06, 21:23
      Moniko, przykro mi , ze dołączylas do naszego grona, i to tuz przed Swietami...
      ja mialam termin porodu na 3 stycznia i ciezko mi jak cholera...czasem mam tyle
      sily, nie wiem skad,i zapałdo staran,a czasem to wręcz chce zaprzestac i juz
      nigdy nie probowac,zyc tak jak teraz...boje sie smierci...za duzo jej mialam w
      tym roku....mocno Cie sciskam......
      • andzia_s Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 12.12.06, 09:03
        ja również dołączam, dowidziałam sie w Mikołajki , że serce mojej dzici sie nie
        wykształciło. Byłam prawie w 10 tygodniu. Miałam zabieg w czwartek. Nie moge
        dojść do siebie do dzisiaj. W jakim szpitalu miałyście zabieg? Jak personel
        szpitala sie zachowywał wobec Was?
        • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 12.12.06, 10:14
          Ja w środę. Personel różnie, niektórym było bardzo przykro a niektórzy surowi,
          obojętni, nie mam do nich pretensji, chyba nawet szybciej przestawałam ryczeć
          jak byli normalni.
          • andzia_s Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 12.12.06, 10:17
            Ja w czwartem mialam zabieg i zdaje mi sie, ze dla nich to normalne, ja mialam
            lyzeczkowanie z 2 innymi dziewczynami. Ktory lekarz Cie prowadzi? Z Mswia?
            • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 12.12.06, 10:49
              Andziu ja jestem z Zielonej Góry!
              • magda742 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 12.12.06, 11:59
                ja miałam na Solcu, personel obojętny, dla nich to rutyna, taśmowa robota
                • papuga_ara Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 13.12.06, 23:38
                  monis, ja straciłam Maleństwo w 10tc i też widziałam na usg maleńkiego
                  człowieczka i ten obraz zostanie ze mną na zawsze. Tak przykro, tak jakoś bez
                  sensu, tak... Brakuje słów.
                  Zabieg miałam na Inflanckiej (mieszkam w Wawie) i byłam zaskoczona podejściem
                  personelu - byli po prostu ludzcy, a dr Wójtowicz, który robił zabieg, jest
                  fantastyczny nie tylko jako lekarz, ale także jako człowiek. Dobrze, że są tacy
                  lekarze na świecie.
    • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 14.12.06, 12:18
      Czesc dziewczyny jestem z gdyni miałam zabieg w gdyni redłowie. Personel był super kobiety w zabigowym prosiły zebym nie płakała bo to juz nie zwróci mojej dzidzi bicia serduszka a pózniej zasnełam. Do dzisiaj mam problemy z zasnieciem i wiekszosc dnia płacze, jestem w domu sama bo mój chłopak pracuje w berlinie.To beda najgorsze swieta w moim zyciu.Od kilku lat duzo młodych kobiet roni dzieci wiem to od personelu i nie wiedza tak naprawde dlaczego. W poniedziałek mam wrócic juz do pracy ale nie dam rady - mam zbyt dłaba psychike.Moj ukochany chłopak pisze zebym sie nie martwiła ze bedziemy sie starac o dzidzie ile trzeba ale ja sie boje ze i nastepna dzidzie strace. Wiecie co jest najgorsze ze byłam u lekarza w piatek i widział ze jest cos nie tak a powiedział mi ze jest wszystko dobrze, pojechałam do lekarza we wtorek i w srode zrobił mi nastepne usg i powiedział ze ciaza jest obumarła, uwazam ze gdyby skierował mnie w piatek do szpitala to moze moja dzidzia by zyła, a on nic nie zrobił w tym kierunku. A teraz cierpie i nie moge sie pozbierac mysle zeby isc do psychologa bo nie wytrzymam długo i ... Chciałabym isc do mojej dzidzi. Smutne ale prawdziwe. Zycie straciło dla mnie ses.
      • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 14.12.06, 12:46
        Monis nie dołuj się tak, to była bardzo wczesna ciąża i nie myśl, że zrobiłaś
        coś nie tak, bo to nie była Twoja wina! Ta ciąża od początku była niedobra...
        nie przyjęła się, wiedz o tym, że wielu osobom się to zdarza i co? Rodzą potem
        zdrowe dzieci. Poczekaj 1 cykl i zacznijcie starania - odrazu nabierzesz
        kolorów. No ej masz być silna baba a nie! smile)
        • malgosia.80 Do monis_21 14.12.06, 19:38
          Monika, ja też jestem z Gdyni. Zabieg miałam w Wejherowie. Moja dzidzia zmarła
          w 13tc. A ja dowiedziałam sie o tym w 15. Opisywałam na forum troszke moja
          historie, wiec moze czytałaś. Staralismy sie 2 lata (wysoki poziom PRL). Nie
          wiem jak bedzie teraz. Przytulam Cię do mojego serduszka. Jesli chcesz mozemy
          jakoś sie spotkać, pogadać. Moze razem bedzie nam łatwiej smile
          • monis_21 Do malgosia.80 15.12.06, 11:56
            Dardzo chetnie spotkam sie z toba. Jezeli nie miałabys nic przeciwko temu. to jest moj email malenstwo_21@buziaczek.pl napisz prosze na emaila i wtedy wymienimy sie numerani tel. Pozdrawiam.
          • monis_21 Do tymonka.30 15.12.06, 12:02
            Witam dziekuje bardzo za słowa otuchy. Wiem i rozumiem ze nie jestem jedyna kabieta ktora straciła swoja dzidzie. Tyle ze mnie nikt z rodziny nie rozumie dlaczego płacze i nikt nie chce rozmawiac ze mna na ten temat. Moj chłopak jest daleko odemnie i chyba tez juz mnie nie rozumie bo tez unika rozmowy byłam dobe po zabiegu kiedy musiał wyjechac do pracy i teraz jestem sama. Dlatego siedze na forum i pisze bo nic innego mi nie zostało. Pozdrawiam cieplutko.
            • tymonka30 Re: Do tymonka.30 15.12.06, 12:37
              Monis ja mam podobny problem wiesz, nie wiem czemu rodzina, na którą się
              najbardziej powinno móc liczyć przy takich dramatach nie potrafi się zachować,
              unikają mnie, nie odwiedzają... a ja tego właśnie potrzebuję! Ja nie wiem co z
              soba zrobić po pracy, ... błąkam się po chacie i smucę, że nikt nie dzwoni...
              chyba nie ma co innych liczyć tylko samemu starać uporać.
              • magda742 Re: Do tymonka.30 15.12.06, 15:09
                no właśnie rodzina - np. dla moich teściów to temat tabu, nawet nie spytali jak
                się czuję, czy byłam w szpitalu, kiedy to się stało - nic, po prostu nic
                Smutne to bardzo
                • tymonka30 Re: Do tymonka.30 15.12.06, 16:41
                  A moi pytają ale mojego m., właściwie to pytali jak byłam w szpitalu a teraz
                  cisza, co oni mogą wiedzieć o psychice i potrzebach po takim wydarzeniu a ja
                  naprawdę nie straciłam mowy przez ten zabieg! Najłatwiej milczeć... a potem
                  powiedzieć, że nie wiedzieli co lepiej....
            • agulka1001 do monis_21 15.12.06, 17:45
              monia,a u mnie w rodzinie nikt nie wie,ze poronilam,tylko mąz!
              nie chcialam im mowic,bo po pierwsze bałam sie tragizowania, a po drugie-balam
              sie tego,czego teraz dosiwadczasz,czyli braku zrozumienia...nie moglabym
              sluchac,ze JESZCZE BEDZIESZ MIEC DZIECI, NIE TY JEDNA RONISZ....szlag by mnie
              trafił! dla mnie to jest tragedia i do konca zycia bede o tym pamietac...
              nic sie nie martw,sądze,ze jestes swieżo po zabiegu,wszystko jest jeszcze zbyt
              bolesne...u mnie od pierwszego poronienia minelo 7 m-cy,powiem Ci,ze nie wiem
              kiedy!jak czytalam kiedys,ze dziewczyny po takim czasie nie są znowy w ciazy,to
              wydawalo mi sie,ze ja nie bede tyle czekac,ze to cala wiecznosc...powiem Ci,ze
              mija szybko,i jest troszeczke lżej...
      • agulka1001 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 15.12.06, 17:39
        Boze,monis?21, jaki smutek i żal bije z Twojego listu...jestem w szoku,a wiesz
        dlaczego?bo mnie czasem nachodzą takie mysli jak Ciebie,mam wszystkiego dosc i
        zyc mi sie nie chce i nie widze sensu w niczym,co robie...nawet chcialabym
        odejsc do mojego malenstwa...ja stracilam dwie ciąze-trojke dzieci,bo druga
        ciąza byla blizniacza,i to sie stalo w odstepie 3m-cy w tym roku...dla mnie te
        Swieta są tragiczne,wszedzie widze smierc...ale powiem Ci cos na pocieszenie-
        czasami bywają dni,ze mam zapał do pracy, chęc do zycia, widze siebie za kilka
        miesiecy z ogromnym brzuchem i narzekającą na puchnące stopy...a moze za rok,
        za 1,5 bede latac z wózeczkiem,i bede marzyc o chwili snu....mysle,ze Ciebie
        tez to spotka....tylko pamietaj,zeby w Wigilie wypowiedziec marzenie,jak sie
        pokaze pierwsza Gwiazdka!
        dzieczyny!wszystkim Wam zycze,aby ta Gwiazdka byla ostatnią tak smutną!!!!
        • monis_21 Re: Do wszystkich kobitek 15.12.06, 21:46
          Witam ponownie.Jestem dosc czesto tu i powiem wam ze kazda z was daje mi i napewno nie jednej z was tyle ciepłych słów otuch i wogole ciepła co nie jeden z domowników, wiecie dlaczego bo kazda z nas przeszła to samo bol , zal , cierpienie , tesknote i napewno kochałysmy i bedziemy kochały nasze małe aniołki. Pisze to co czuje to co mysle ale wszystko idzie w jednym kierunku moje kochane malenstwo. Dzisiaj byłam na pacerze ale nie cieszył mnie bo patrzałam w niebo i myslałam czy jest tam ktos kto opiekuje sie naszymi aniołkami , sa takie małe i bezradne. Robiac zakupy juz swiateczne nie cieszyłam sie z nich, robiac prezenty dla rodziny nie sprawiły mi przyjemnosci, bo te swieta miały byc INNE a sa NAJGORSZE. Ciesze sie ze jest to forum i ciesze sie ze pomimo ze ktos przechodzi taka sama tragedie jak ja potrafi napisac kilka słow ciepłych.
          • tymonka30 Re: Do wszystkich kobitek 16.12.06, 14:16
            No bo kto lepiej zorumie człowieka z problemami - ten który ma te same -
            pozdrówko smile
    • malgosia.80 do monis_21 15.12.06, 21:53
      Monika, wysłałam do Ciebie wiadomość. Na adres ktory podałaś. Pozdrawiam.
      • 87lnbv dziewczyny 15.12.06, 22:29
        a jak sobie radzić ze strachem w następnej ciąży, żeby nie mysleć, czy teraz
        znów powtórzy się historia? jak sobie radzicie? pozdrawiam
        • agulka1001 Re: dziewczyny 16.12.06, 19:31
          87,ja sobie nie radze ze strachem!jestem duzo przed staraniami,ale boje sie juz
          teraz,sama nie wiem,czy chce probowac czy juz nie...
    • magda742 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 16.12.06, 13:34
      jestem przerażona na myśl o kolejnej ciąży, jeśli już w niej będę, to będę się
      starsznie bała czy nie wydarzy się to samo, co w tej
      • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 16.12.06, 14:15
        Ja też.
        • monis_21 Re:Jak narazie wogole nie dopuszczam mysli .... 16.12.06, 19:55
          Ja jak narazie wogole nie dopuszczam takich mysli do swojej głowy bo zupełnie o czym innym mysle, nie mysle tez o sexsie. Kazda z nas bedzie miała obawy i przed ciaza i w czasie kolejnej. Moja mama ma znajoma która bardzo mi wspólczuła dlaczego ?? dlatego ze ona była w 8 miesiacu ciazy i pepowina odczepiła sie od dzidzi, ma powikłania a w dodatku miesniaki na macicy i sama mowi ze ma juz dosc. Moze lepiej nie martwic sie na zapas bo to i tak w niczym nie pomoze a wrecz przeciwnie moze zaszkodzic. Dzisiaj jeszcze zadna łezka mi nie spłyneła po policzku ale znajac siebie wieczorem bede ryczec.
    • monis_21 Re: Chyba jest cos nie tak!!! 17.12.06, 11:17
      Jestem dzisiaj 9 dzien po zabiegu krwawic dalej krwawie , mam skrzepy ale boli mnie podbrzusze przy oddawaniu moczu czy drugiej rzeczy bol sie nasila. Ide jutro do gina zobaczymy co powie.
      • agulka1001 Re: Chyba jest cos nie tak!!! 17.12.06, 17:02
        o kurde,monis!to niestety mogą byc pozostalosci?bylas na kontroli po zabiegu?
        przezywalam podobną sytuacje,dlatego trzymam za Ciebie kciuki,zeby bylo ok!
        daj koniecznie znac po wizycie!
    • dosia-2 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 17.12.06, 19:46
      doskonale cie rozumiem ja dokładnie 8 lat temu pierwszy raz poroniłam po 5
      latach leczenia tez myślałam ze to nie mozliwe ze przeciez mikolaj rozdaje
      prezenty a nie odbiera .będe pamiętała to o końca życia.trzymaj się mocno .
      postaraj sie zapomniec .to jest rada z serca ale chyba nie do zrealizowania
      wiem to po sobie . przychodzi to co roku 6 grudnia smutek i żal.
    • dosia-2 Re:rozumiem 17.12.06, 19:46
      doskonale cie rozumiem ja dokładnie 8 lat temu pierwszy raz poroniłam po 5
      latach leczenia tez myślałam ze to nie mozliwe ze przeciez mikolaj rozdaje
      prezenty a nie odbiera .będe pamiętała to o końca życia.trzymaj się mocno .
      postaraj sie zapomniec .to jest rada z serca ale chyba nie do zrealizowania
      wiem to po sobie . przychodzi to co roku 6 grudnia smutek i żal.
    • monis_21 Re: Po wizycie 19.12.06, 11:04
      Wczoraj byłam u gina powiedział ze jest wszystko dobrze tylko dlaczego przepisał mi antybiotyk " DALACIN C " to jest antybiotyk na zakarzenia, moje krwawienie nie minimalizuje sie a wrecz przeciwnie w nocy sie zwieksza dotego mam przez cały czas stan podgoraczkowy 37,3 37,8 i tak róznie ale zawsze jest to 37. Co mam zrobic ???
      • tymonka30 Monis 19.12.06, 14:30
        A powiedz jak on Cię badał po zabiegu - ginekoligcznie i USG? Bolało? Ja chcę
        iść w czw. - 2 tyg. po zabiegu.
        • magda742 Re: Monis 19.12.06, 18:45
          też idę w czwartek na kontrole po zabiegu
          • monis_21 Re:Do tymonka30 i magda742 19.12.06, 21:51
            A wiec badał mnie tylko ginekologicznie a byłam 10 dnien po zabiegu, czyli włozył mi palce do srodka a druga reka naciskał na podbrzusze i pytał w którym miejscu boli jak naciska, i przepisał mi dalacin c mowił ze wszystko jest dobrze ale cos mu nie wierze i chce isc jeszcze na kontrole do innego gina ale zrobie to po swietach bo zle mi sie kojarzy badanie ginekologiczne na tym fotelu. Same wiecie do czego zmierzam. Zaczełam u niego płakac kładac sie bo tak samo wygladał zabieg. Zycze powodznia na wizycie.
            • andzia_s Re:Do tymonka30 i magda742 20.12.06, 09:55
              Ja wczoraj bylam na kontroli po lyzeczkowaniu. Badanie przeszlo bez problemow i
              jakichkolwiek bóli. Normalne badanie z wziernikiem i delikatne ugniatanie
              brzucha. Nic strasznego. Dostałam skierowanie na różne badania.
              • monis_21 Re:Do andzia_s 20.12.06, 10:20
                Witam. Ja byłam na badaniu w poniedziałek i lekarz nie dał mi skierowania na zadne badania. To była moja pierwsza ciaza, pytałam sie lekarza czy mam zrobic jakies badania a on powiedział mi ze przy drugiej ciazy moze byc inaczej ze "moze" ja donosze. Jezeli mogłabys napisac na jakie badania ciebie wysłał lekarz to bede bardzo wdzieczna , bo zrobiłabym sobie sama na własna reke bez skierowania. Nie chce stracic kolejnej dzidzi. Dziekuje z gory i pozdrawiam.
                • tymonka30 Re:Do andzia_s 20.12.06, 12:04
                  Mnie też to interesuje. Ciekawe co mój gin jutro powie. I ciekawe co będzie na
                  wyniku badania histopat. ze szpitala, bo też jutro odbieram.
                  • monis_21 Re:Do tymonka30 20.12.06, 13:43
                    Prosze opisz swoja wizyte poniewaz tez mnie to interesuje i co powie na badania histop. Ja jeszcze nie mam tych badan i jak odbiore to tez mam z nimi isc do lekarza, ale juz mi powiedział ze i tak nie dedzie pani znała przyczyny poronienia. Czy tylko ja mam takiego dałna lekarza, jezeli bedziesz wiedziała cos wiecej prosze o opis. Pozdrawiam cieplutko.
                    • andzia_s Re:Do tymonka30 20.12.06, 15:07
                      Witam. ja czekam caly czas na wynik badania histopatologicznego. jak moj lekarz
                      stwierdzil ten wynik moze cos powiedziec, albo nie. Podaje Wam badania na jakie
                      skierowal mnie moj lekarz.:
                      TOXOPLAZMA IgG
                      TOXOPLAZMA IgM
                      RoŻYCZKA IgG
                      RÓŻYCZKA IgM
                      CMV IgG
                      CMV IgM

                      Napiszcie skad jesteście i do jakich lekarzy chodzicie smile
                      • andzia_s Re:Do tymonka30 20.12.06, 15:10
                        Właśnie sprawdzałam cennik w Lim Centrum i widze, ze to dosc drogie badania,
                        ale czego sie nie robi dla posiadania dziecka. Wychodzi jakies 300 zł Są to
                        badania diagnostyka Infekcji
                        • tymonka30 Re:Do tymonka30 20.12.06, 18:14
                          Niestety te badania są drogie ale warto zrobić.
                          Monis mi w szpitalu też 1 pan radiolog ginekolog i h. wie jeszcze kto
                          powiedział, że wynik w większości przypadków nic nie wykazuje. Ale zobaczymy.
                          Postaram się go odebrać jutro koło południa to sobie sprawdzę w necie co mi tam
                          po łacinie nabazgrali....
                        • agulka1001 Re:Do tymonka30 20.12.06, 22:28
                          czesc dziewczyny!a propos badam,bo czytam,ze chcecie robic! radzę Wam poszukac
                          po roznych laboratoriach, porownac,bo u mnie sie roznily bardzo!
                          • magda742 Re:Do tymonka30 21.12.06, 18:48
                            byłam dziś na kontroli u lekarza, no cóż, wizyta jak wizyta, rutynowe badanie
                            nie mogę współzyc do 1 miesiączki (ups, nic nie powiem), moge rozpocząć
                            starania za 3 miesiące, najlepsze jest to że mój lekarz wiedział już wczesniej,
                            że ten zarodek nie rośnie i że się tak skończy, tylko nic nie mówił, nieźle,
                            Powiedział, że ma teraz jeszcze 2 takie pacjentki takie jak ja że nie rośnie
                            zarodek i stwierdził, że przypuszcza że panował pewnie jakiś wirus wtedy, który
                            zaatakował ileś tam kobiet, bo to równoległe ciąże, nieźle
                            Choć oczywiście przyczyna, dlaczego się tak stało, nie jest do końca znana
                            • monis_21 Re:Do magda742 21.12.06, 19:43
                              Witam. Wiesz ja miałam podobna sytyacje bo lekarz widział na piatkowym usg ze jest cos nie tak z moja dzidzia a 5 dni pozniej w srode czyli 6 grudnia powiedział ze ciaza obumarła i nie zrobił nic zeby pomoc mojej dzidzi, nie wysłał mnie do szpitala zeby zaradzic temu. Teraz tez mowi ze po zabiegu jest wszystko oki , ale gdyby tak było to by mi antybiotyku nie przepisał na zakazenie. Wiec uwazam ze jest nie kompetentny i zamierzam zmienic lekarza ,dla wiekszosci lekarzy jest to tylko praca mało kiedy sie zdarza lekarz z powołania który chce pomoc kobiecie w ciazy i tej małej istotce która sie rozwija. jestem po zabiegu 13 dzien i uwierz mi ze zle jest ze mna , pozłam na wizyte do psychiatry który chce mi pomoc nie powiedział mi ze wie co czuje ale widzi moj stan na skraju załamania. Mam silna depresje i mowi ze psycholog nie wiedziałby jak miałby ze mna rozmawiac. Obecnie jestem na silnych lekach uspakajajacych , ale nie mozna o tym nie mysle bo o swoim dzidziusiu nigdy nie zapomnimy. Moja bratowa która poroniła powiedziała do mnie zebym nie przesadzała , kiedy ja wiem ze mam bardzo słaba psychike i szukam pomocy u specjalisty. Nie jestem chora psychicznie tylko chce zeby ktos pomogł mi sie pozbierac bo bedac sama w domu tego nie zrobie, a ona miała rodzine , meza , babcie itd. Zmien lekarza tyle ci powiem. Pzdrawiam cieplutko
                              • agulka1001 Re:Do magda742 21.12.06, 23:30
                                monis,mysle,ze jesli czujesz potrzebe,to dobrze zrobilas,idąc do psychiatry!
                                ale wiesz co-rodzina moze tego nie zrozumiec!wiec moze lepiej reszcie nic nie
                                mowi,zeby Ci pozniej nie dogadywali!wiesz,mąż to zrozumie,ale ktos z boku moze
                                Cie zle ocenic!trzymaj sie kobito!zycze Ci,aby Gwiazdor poprawil Ci choc troche
                                humor i przyniosl jakis fajny upominek...wiem,ze to mala pociecha,tez ogolnie
                                czuje sie fatalnie z myslą,ze stracilam trojke dzieci,ale staram sie,probuje
                                zyc dalej...sama nie wiem po co,no ale jakos tak wyszlo,ze cchce zyc dalej...i
                                zycze Ci,zebysmy za kilka m-cy razem marudzily na wątku ciązowym,jak to puchną
                                nam stopy albo mamy zgage hehehehe!mocno Cie pozdrawiam!
                                • monis_21 Re:Do agulka1001 i tymonka30 22.12.06, 10:11
                                  Witam. Tymonka ciesze sie ze u ciebie jest oki ale odczekałabym na twoim miejscu troche dłuzej, wiem ze masz tyle latek ale nie chce ciebie widziec tu na forum tylko na ciazowym tak jak agulka pisze do mnie. Zycze ci tego tobir i twojemu mezowi z całego serca. Agulka nie wiem jeszcze co moj partner na to powie ze byłam na tej wizycie ale wiem ze nie powiem juz nikomu o czym kolwiek nawet gdybym kiedy kolwiek była w ciazy i to bede tajic jak długo sie da. Tobie rowniez zycze obolałych nog i spuchnietych i zeby twoja mała dzidzia zaczynajaca chodzic broiła za dwuch, zycze wam wszystkim długich i nie przespanych nocy z naszymi małymi szkrabami. Pozdrawiam was dziewczyny swoim obolałym serduszkiem i zycze wam tego wszystkiego z głebi serca.
                                  • tymonka30 Re:Do agulka1001 i tymonka30 22.12.06, 12:06
                                    A ja Tobie życzę, żebyś psychicznie była jak najszybciej gotowa, bo to jest
                                    najważniejsze. Gin też wczoraj powiedział to nie może być wszystko w stresie.
                                    Ja miałam zamiar utrzymać swoją ciążę w tajemnicy do 13 tc, jednakże rodzinie
                                    powiedzieliśmy już w 9 tc, bo serduszko gin wypatrzył na USG to się
                                    podzieliliśmy swoją radością a 2 tyg. poźniej...
                                    dlatego teraz nikomu już nie powiem. Cieszę się jedynie, że w pracy nikt nie
                                    wiedział i do tej pory nie wie, w szpitalu byłam na normalnym urlopie
                                    wypoczynkowym. Nie chciałabym, żeby wszyscy nade mną ubolewali. Odrazu by mi
                                    łzy szły a tak radzę sobie naprawdę dobrze już teraz.
                                    • monis_21 Re:Do tymonka30 23.12.06, 23:15
                                      Witam. Z moja psychika jest juz inaczej, moze dlatego ze jestem na lekach uspakajajacych i moze dlatego ze moja partner jest juz w domu, nie powiem duzo mysle o tym co sie stałonawet przy przygotowywaniach do wigilijnego stołu. Ale jeszcze duzo czasu potrzebuje zeby było inaczej " lepiej ". Ja tez obiecałam sobie ze bede jak najdłuzej utrzymywac to w tajemnicy bo tak bedzie najlepiej nikt nie zapeszy naszych kolejnych malenstw. Pozdrawiam i zycze spokojnych swiat bo wesołe nie beda sad
                                      • tymonka30 Re:Do tymonka30 24.12.06, 12:02
                                        Monis życzę Ci, żebyś jak najszybciej doszła do formy psychicznej, równo nam
                                        się to przytrafiło ale widzę, że u mnie lepiej, nawet potrafię się pokusić o smile
                                        Ja już wiem, że chcę się dalej starać i staram się nie myśleć za dużo wstecz,
                                        choć czasem też sobie nie mogę znaleźć zajęcia... Ale jak tylko zaczynam myśleć
                                        to biorę ścierę i podłogi myję... Po świętach zrobię posiew i toxoplazmozę. A
                                        potem już naprawdę przydybię m. w kącie smile Trzym się!

                                        • monis_21 Re:Do tymonka30 26.12.06, 10:52
                                          Witam. Mozesz mi wyjasnic o co chodzi z tym posiewem bo nie bardzo wiem. Toksoplazmoza oki ale posiew?????? . Ja starałam sie nie myslec o tym przy przygotowywaniu posiłkow wigilijnych. Powiem ci ze jest juz lepiej ale biore jak juz wczesniej pisałam tabletki na uspokojenie ktore duzo mi pomagaja. Pozdrawiam smile
                                          • mentafolia Re:Do tymonka30 26.12.06, 12:04
                                            Monis
                                            Jeśli w wymazie ( np.z szyjki macicy ) wyjdą jakies bakterie to wtedy robi się
                                            posiew z tego wymazu żeby zbadac jakie to bakterie smile
                                            • tymonka30 Biocenoza pochwy 27.12.06, 12:23
                                              Biocenoza pochwy to bardzo szczegółowe badanie śluzu, pani dzisiaj pobierała
                                              kilka próbek, cytologia może nic nie wykazać a biocenoza tak. Mam do tego
                                              podstawy, ponieważ w czasie starań mój śluz był często żółtawy, gin mnie badał
                                              i po samym wyglądzie stwierdzał, że zakażenia nie ma ale ja wyczytałam w necie,
                                              że nie zawsze musi być zaczerwienienie, swędzenie i pieczenie, żeby były
                                              bakterie. Ten śluz jest ewidentny, nawet pani laborantka dzisiaj pomachała
                                              głową jak go zobaczyła. Zrobiłam to badanie, bo już dawno chciałam tylko gin
                                              mnie tak zawsze przekonywał o tym, że wszystko jest OK ale co kobieca intuicja
                                              to kobieca intuicja! Zrobiłam też toxoplazmozę i to wszystko. Zapłaciłam prawie
                                              stówkę. Nie zacznę współżyć dopóki nie dostanę wyniku - byłaby to głupota w
                                              moim przypadku...
                                              • monis_21 Re: Biocenoza pochwy 30.12.06, 14:20
                                                Witam. Dziekuje bardzo za wytłumaczenie. Pozdrawiam wszystkich.
    • tymonka30 Po wizycie..... w sumie zadowolona jestem. 22.12.06, 08:23
      Odebrałam też wynik ze szpitala i oczywiście nic ciekawego na nim nie było
      tylko 1 zdanie po łacinie, które oznaczało "resztki doczesnej i jaja płodowego".
      Badanie nie bolało, było to normalne badanie z wziernikiem a potem paluch w
      środek i ugniatanie brzucha. Gin. powiedział, że wszystko jest ok. Na moje
      pytanie 'kiedy mogę się starać, bo bym w sumie już chciała' odpowiedział, że 3
      miesiące przerwy, na moje dalsze pytanie 'to co teraz mam się zabezpieczać?'
      odpowiedział, że nie muszę, że mogę normalnie współżyć a jak w razie czego bym
      zaszła nawet odrazu to nie ma żadnych przeszkód, wszystko się ładnie w ciągu 2
      tyg. zagoiło. Dodał tylko, że mimo wszystko raczej się nie zachodzi w I cyklu,
      bo organizm nie jest gotowy i sam wie, że nie wolno. Kurcze w sumie to mi
      lepiej po tej wizycie. Jak tylko m. wyleczy afty w gębuli zaciągnę go do
      łóżka smile) I niech się dzieje co che. Druga sprawa, że pewnie się nic nie
      wydarzy, bo mam PCO ale któż to wie!
      • tymonka30 Re: Po wizycie..... w sumie zadowolona jestem. 22.12.06, 08:47
        Acha, będę robić prolaktynę i toxoplazmoze, na resztę badań się nie decyduję,
        nie wiem czy ma to sens. Tak jak gin. pwoiedział, poronienia były zawsze i
        badania są kosztowne, dlatego zleca się je dopiero po 2 takim zdarzeniu.
    • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 03.01.07, 12:06
      Witam. Wczoraj byłam pierwszy dzien w pracy , pojechałam jak zawsze na 8 rano o 8 30 juz byłam w domu. Nie wiem co sie ze mna dzieje dlaczego bo zemdlałam, dostaje dreszczy zimnych potów za chwile goraca mi i mdleje. Byłam u ogólnego króry dał mi skierowanie na dadanie morfologi. Mam fajna pania doktor porozmawiałysmy chwile dała mi tez numer do normalnego gina zobaczymy pojde do niego z badaniami histopatologicznymi. Co dalej zobaczymy.
      • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 03.01.07, 14:27
        Ojej Monis co z Tobą ?!?!?! sad(((((
        • andzia_s Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 03.01.07, 14:56
          monis trzymaj sie Kochana jesteśmy z Tobą, daj znać jak badania
          • tymonka30 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 04.01.07, 10:55
            Moje wyniki okej. Zielone światełko od marca, jak się cieszę! smile)
            • monis_21 Re: Witam 07.02.07, 20:11
              Przepraszam wszystkie ktore czekały na mnie i moje wyniki. Wyniki sa do dupy mam toksoplazmoze i cytomegalie czyli oba przeciw ciała w marcu mam zrobic powtorne badania ktore kosztuja 129 zł. i starac sie o dzidzie. Leczenie w czasie ciazy. Trafiłam na dobrego lekarza i jestem zadowolona z niego jak narazie. Ciesze sie ze bede mogła sie starac o dzidzie ale boje sie jak cholera. Tak bardzo chce juz zostac mama ale strach ma wielkie oczy. Co do moich miesiaczek to nie wygladaja na miesiaczki tylko jak woda z dodatkiem barwnika. Moja psychika jest troszeczke lepsza bo mysle o dziecku. Czesto jednak mysle o swoim aniołku i płacze. Strasznie chudne w oczach moj tata mowi ze wygladam jak anorektyczka, ale jem, mam organizm wyjałowiony i teraz duzo choruje, włosy mi zaczeły wypadac wiec jem witaminy te które brałam w czasie ciazy jest znaczna poprawa.
              • monis_21 Re: Witam 07.02.07, 20:17
                Tak naprawde to musiałam uciec troche od tego forum bo bardzo mnie dołowało i nie mogłam sie pozbierac do kupy. Kiedy wchodziłam tu na forum to tylko ryczałam dlaczego dlaczego i dlaczego. Przestałam chyba wierzyc w boga bo i on nie potrafiłmi odpowiedziec dlaczego zabrał mi moja dzidzie. Pozdrawiam wszystkie kobiety na forum
            • monis_21 Do tymonka30 07.02.07, 21:16
              Bardzo mnie cieszy tymonka30 ze w marcu juz zielone swiatełko i u mnie tez od marca ale po 15 bo jeszcze badania do zrobienia mam. POWODZENIA i nie dziekuj.
              • tymonka30 Re: Do tymonka30 08.02.07, 07:46
                smile Cześć Monis. Słuchaj teraz to już tylko musimy patrzeć wprzód tym bardziej,
                że już bliżej starań niż tamtych wydarzeń. Stało się, ale ja już nie
                rozpamiętuję, jestem gotowa na przyjęcie nowego zarodka. Nie mogę się już tych
                starań po prostu doczekać. Myślałam, że będzie uraz i strach ale go nie ma.
                Póki co. Trzymam za marzec !!!!!!!!
                • monis_21 Re: Do tymonka30 08.02.07, 17:10
                  Witam widze ze w tobie duzo zapału i pozytywnej energii i bardzo dobrze ciesze sie razem z toba. I trzymam kcioki za ciebie i twoje malenstwosmile
    • monis_21 To juz druga 09.02.07, 19:12
      To juz druga moja @ ciesze sie jeszcze w marcu i moge robic powtórne badania toxo i CMV mam nadzieje ze bedzie wszystko oki w czerwcu zaczynam starania sie o mojego szkraba czyli odczekam 6 miesiecy od poronienia. Tak szczerze mowiac kazdy lekarz mowi prosze uwazac i sie zabezpieczyc bo teraz sa wieksze szanse na zajscie w ciaze a ja z moim facetem sie nie zabezpieczamy i konczy w srodku
      ale kochamy sie tylko po @ bo pozniej jego nie ma bo wyjezdza. Mam nadzieje ze zajde w ciaze dopiero w czerwcu mysle ze wtedy bym była gotowa na to przedewszystkim psychicznie. Lekarz mowi ze moge sie starac juz w marcu po @ ale nie wiem czy chce bo boje sie ze to bedzie za szybko i poronie. Czytam tu naprawde duzo postów dziewczyn ktore odczekały raptem 2@ i zaszły w ciaze i co nie ciesza sie zbyt długa II kreskami bo ronia. Podziwiam je za odwage ale ja wole sie bac i zajsc troche pozniej i donosic ta ciaze niz przechodzic to samo po raz drugi. Pozdrawiam wszystkie kobitki na forum.
      • tymonka30 Re: To juz druga 10.02.07, 08:20
        Zrób jak czujesz. Ja np. jestem gotowa w 100%. Ale wcześniej nie zdecydowałabym
        się.
        • monis_21 do tymonka30 11.02.07, 14:43
          Witam tymonka30 napisz ile czekałas dokładnie od zabiegu tyle ile kekarz powiedział 3 @ czy wiecej?? Pozdrawiam
          • andzia_s Re: do tymonka30 13.02.07, 16:01
            ja mam zielone swiatlo od marca. Wlasnie skonczylam 2 @ po zabiegu i juz sie
            doczekac staran nie moge. Najbardziej sie boje, ze jak bardzo bede chciala to
            nie zajde. Musze tez kontrolowac prolaktyne, ktora zaczyna rosnoc i zanosi sie
            znowu na branie Bromergonu.
    • chili25 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 10.02.07, 23:53
      Monis bardzo Ci współczuje,ale 14.03 minie 2 lata jak przeżywałam to samo też w
      11 tygodniu.Wiem że to ciężkie ale musisz się pozbierać.Ja w 4 miesiące po
      zabiegu znów zaszłam w ciąże i18.042007 urodziłam trzeciego synka.
      I chociaż czas leczy rany często myślę o moim maleństwie szczególnie ,że miał
      się urodzić w moje urodziny.
      Trzymaj się pozdrawiam Magda
      • monis_21 Do chili25 11.02.07, 14:41
        Witam. Dzikeuje za te słowa i wiesz czego sie boje ze jak zajde to poronie a nie dłabym sobie rady z moja psychika, bo czytajac te posty dziewczyn ktore zaszły po raz 2 w ciaze i poroniły boli mnie to chyba bardziej niz je. Jestem osoba bardzo wrazliwa przedewszystkim na wmierc nie tylko swojego malenstwa ale i innych nie lubie jak komus dzieje sie krzywda i komus umiera dzidzia. Na sama mysl łzy kreca sie w oczach. Łudze sie ze moze moze w koncu kazda z nas zostanie mama. O swojej ciazy mysle przez cały czas mam gorsze dni i lepsze te lepsze to sa wtedy kiedy nie płacze. Ale serce peka mi z bolu zalu i bardzo cierpie pomimo tez tego ze niedługo bede mogla sie starac o dzidzie. Dzisiaj mam ten gorszy dziensad najgorsze jest to ze nie mam z kim o tym porozmawiac bo moj facet nie che dlatego ze mowi ze jego to tez boli ale musi isc dalej i zyc z tym a ja musze z kims o tym rozmawiac bo ulge mi przynoisi ze ktos mnie rozumie co czuje w tych dla mnie ciezkich chwilach. Pozdrawiam
        • tymonka30 Re: Do chili25 12.02.07, 08:19
          2 cykle przerwy, w 3-im zaczynamy. Ale wiesz ja nawet w tym momencie nie boję
          się, że mogłoby mi się to przytrafić. Może jak już zajdę to się to zmieni ale
          teraz w ogóle się nie boję. Czuję, że będzie dobrze. Jestem psychicznie w
          bardzo dobrej formie. To chyba ważne....
          • monis_21 Re: Do Tymonka30 12.02.07, 11:40
            Witam. teraz sobie przypominam ze w tym samym prawie czasie poroniłysmy. Podziwiam ciebie bardzo za taka decyzje szybko i za ta pozytywna energie w tobie. Moze zdradzisz przepis , jak udało cia sie tak szybko dojsc psychicznie bo psychika jest najwazniejsza w tym momencie. Pozdrawiam i zycze owocnych staran.
            • tymonka30 Re: Do Tymonka30 12.02.07, 11:49
              Nie wiem jak smile Po prostu ostro a krótko odchorowywałam smile Był mega dół,
              rozmowy z m., z ginem, płacz co wieczór, strach przed życiem i nagle jak się
              dowiedziałam, że w sumie mogę się niedługo starać przeszło, z każdym dniem było
              lepiej a teraz jest już bardzo dobrze, jakbym w ogóle nie przeszła tego co
              przeszłam......
              • monis_21 Re: Do Tymonka30 13.02.07, 12:43
                witam. Chciałabym miec tyle siły i odwagi noi przedewszystkim mocno psychike. Ale jestem dobrej mysli ze i ja bede gotowa na starania sie. Pozdrawiam
                • tymonka30 Re: Do Tymonka30 13.02.07, 12:51
                  Na pewno, bo ja Cię zarażę moim optymizmem!!!! smile))
                  • andzia_s Re: Do Tymonka30 13.02.07, 16:05
                    i ja doloże trochę mojego optymizmu, jestem gotowa psychicznie na kolejna walke
                    o dziecko. Kochane mam nadzieje, ze 6 grudnia bedziemy chodzic z brzuszkami i
                    wstret przed tym dniem szybko minie.
                    • tymonka30 Re: Do Tymonka30 13.02.07, 16:42
                      To wtedy może zmienimy zdanie o Mikołaju smile
                      • monis_21 Re: Do tymonka30 i andzia_s 14.02.07, 02:46
                        Witam. Dziekuje tymonka30 za te słowa i wezme je do swojego serduszka. Dzisiaj w rozmowie z bratem usłyszałam tekst od niego cytuje " sioetra ty chyba nie wierzysz w mikołaja " ja odparłam masz racje nie wierze bo zabrał mi moja dzidzie. Zapomniał o tym ze 6 grudnia ciaza obumarła. Wiem ze nie chciał sprawic mi przykrosci i przypomniec o bolu ale zabolało mnie. Tymonka mam i chce mniec nadzieje ze zarazisz mnie tym swoim optymizmem ze 6 grudnia bedziemy chodzic wszystkie z brzuszkami jak baloniki i cieszyc sie z tego jak wygladamy jak małe słoniki. I moze wtedy zmienimy zdanie o mikołaju. Dziekuje ze jestescie tu i wspieracie mnie i inne dziewczyny. Pozdrawiam
                        • tymonka30 Re: Do tymonka30 i andzia_s 14.02.07, 10:07
                          O matko Monis o której Ty na forum weszałaś? Spać nie możesz kobito?! smile)
                          • monis_21 Re: Do tymonka30 i andzia_s 14.02.07, 12:28
                            niestety ale nie mogesad dzisiaj poszłam spac o 4 50 mecze sie tak codziennie. Ale jak moj przyszły maz przyjedzie bede zasypiac normalnie razem z kurkami o 22.Zycze wszystkiego najlepszego w dniu swietego walentego tobie tymonko i wszystkim dziewczynom na forum. Pozdrawiam
                            • tymonka30 Re: Do tymonka30 i andzia_s 14.02.07, 12:40
                              Dołączam się !!!!! Dzięki. Ja dzisiaj też miałam nockę z bani, hormony buzują :-
                              )
                              • monis_21 Re: Do tymonka30 i andzia_s 14.02.07, 17:57
                                Hi hi niech buzuja i to w dobrym kierunku smile
    • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 17.02.07, 21:12
      Witam. Myslałam ze juz nic złego mnie nie czeka ale sie myliłam. Wczoraj wróciłam z pracy dzien lepszy niz inne ale w mieszkaniu miałam włamanie z kradzieza plazma za 5 tysiecy zł poszła w jeden pieprzony dzien. Dzisiaj kupilismy 2 amstafy suczki sa sliczne, mam nadzieje ze psów mi nie ukradna. Za co mnie tak bog karze. Pozdrawiam wszystkie kobitki. Smutno mi i to bardzo sad(((((((((((((((((((((
      • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.03.07, 11:34
        Mieszkac w mieszkanieu gdzie byli obcy ludzie jest to cos strasznego boje sie spac boje sie okna otwierac boje sie wszystkiego. Rok 2006 był zły dla mnie bo zabrał mi moja dzidzie rok 2007 był tez zły bo na dzien dobry zabrali cos na co ciezko pracowałam. Bog wszystko daje i odbiera w jednej sekundzie dlaczego moje zycie jest takie bezsesu w moim zwiazku po poronieniu tez sie nie układa , czy tak musi byc .
        • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.04.07, 18:12
          Mijaja kolejne swieta i za chwile koleje urodziny i nic mnie nie cieszy bo juz w lipcu miałam zostac mama. Jestem juz po 4@ i robie co 2 miesiace badania toxo i cytomegalie. Jak kazda z was czekam na te 2 kreski i chciałabym juz je bardzo zobaczyc , wiem ze nie zapomne o moim aniołku. tak szczerze piszac to nie jestem nawet przygotowana psychicznie, odpoczełam troche od tego poronienia ale bojeje sie drugiej straty, noszac malenstwo cieszac sie nim mowiac do niego i za chwile usłyszec od lekarza niestety??? nie nawidze tego zycia dlaczego my kobiety musimy tak cierpiec dlaczego tracimy kogos na kim nam naprawde zalezy i juz pokochałysmy. Pozdrawiam
          • agulka1001 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 11.04.07, 19:10
            czesc monis!fajnie,ze sie odezwalas!widze,ze Tobie-tak jak i mi-nie słuzy
            wiosna!tez jestes zdołowana....ale wiesz-ja mam nadzieje,ze nam to minie,i w
            koncu bedziemy sie cieszyc,a nie tylko cierpiec...moje 2terminy porodu
            minely...ja moge pomarzyc o staraniach do sierpnia.....pozdrawiam Cie!
            • monis_21 Re: Prezent od lekarza na mikołajki - ciaza obuma 13.04.07, 15:12
              Witam. Długo sie nie pokazywałam bo chciałam dojsc do siebie ale tak naprawde nie da sie dojsc do siebie widzac szczesliwych ludzi cieszacych sie małymi szkrabami kiedy nasze sa aniołkami. Moj termin sie zbliza juz w lipcu 3 a moja bratowa ma na czerwiec wiec bede miała mega doła. A ja zaczynam starania chociaz ciezko mi,jestem w sumie dopiero po 4@ i musze co 2 miesiace robic toxo i Cytomegalie. teraz mi przypada w maju mam nadzieje ze nie rosna mi te przeciwciała bo jak zaczełam je robic to były zawsze o 20 jednostek wieksze co znaczy ze jest zle. Ale mam mała nadzieje ze musi sie udac. Od jakiegos tygodnia napaliłam sie na własne mieszkanie i teraz intensywnie mysle o tym a dzidzia jak sie pokaze to bedzie super. Mam pecha od grudnia od poronienia pozniej włamanie, ale teraz bedzie szło dobrze tak sie nastawiam chce i musze myslec pozytywnie. Pozdrawiam ciebie i wszystkie dziewczyny na forum.
    • monis_21 Re:Mowia ze czas 03.06.07, 19:01
      Mowia ze czas leczy rany to wcale nie prawda moich ran chyba nie potrafi wyleczyc. Cały czas mysle o mojej dzidzi ktora miałaby sie urodzic za 3 tygodnie juz w lipcu 2|3. Prawda jest tylko to ze do bolu sie mozna przyzwyczaic i ze czas jakos wmiare szybko leci po stracie jestem juz 6 miesiecy po zabiegu.Nie wiem jak mam sie zachowac jak moja bratowa urodzi bo miała termin na czerwiec nie bede umiała podejsc do tej małej dziewczynki do swojej bratanicy dlatego nawet rodzicow nie odwiedzam. Roznicy miedzy naszymi ciazami było tylko 3 tygodnie. Prosze o pomoc napiszcie jak mam sie zachowac bo sama nie wiem.
      • agulka1001 Re:Mowia ze czas 03.06.07, 19:41
        monis,mam takie zdanie jak Ty!ja jestem 8m-cy po ost zabiegu i nie jest lepiej!
        bardzo cierpimy i nic tego nie zmieni...co do małych dzieci,to czasem mam takie
        mysli,ze nie podejde do obcego malenstwa,ze nie potrafię,nie moge...ale tak
        naprawde kocham dzieci,i jak juz jestem u znajomych to bawie się z nimi na
        calego,bo wlasciwie te dzieci niczemu nie są winne...wiem,co czujesz,mi tez
        serce pęka...
      • mentafolia Re:Mowia ze czas 03.06.07, 20:35
        Monis,ja tez niedawno przezywałam podobne rozterki,kiedy siostra mojego M
        urodziła dziewczynkę.
        Rękami i nogami broniłam się przed wizytą,ale w końcu dałam się namówić.Nawet
        miałam mysli,że straszna ze mnie zazdrośnica.
        Kiedy zobaczyłam malutką i kiedy wzięłam ją na ręce wszystkie rozterki ze mnie
        uleciały.Wtuliłam w nią twarz i najzwyczajniej poryczałam się ze
        wzruszenia.Mielismy tam byc chwilkę,a siedzielismy trzy godziny.Ja cały czas z
        małą na rękach.Oddałam ja tylko na czas karmienia smile)
        I doszłam wtedy do wniosku,że chyba głupia byłam nie chcąc tam pójść.Cała
        zazdrość poszła precz.
        Oczywiscie kazda z nas inaczej przeżywa takie sytuacje i mamy do tego prawo.Ale
        dzieci zawsze sie rodziły i rodzic będą,czy tego chcemy czy nie.
        Dlatego mając swoje doswiadczenie radzę Ci spróbować przełamac sie i odwiedzić
        dziecko kiedy juz bedzie na świecie.To naprawdę nic strasznego,zobaczysz smile)
        Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę abyś niedługo trzymała w ramionach swoje
        dzieciątko.Zreszta wszystkim nas tego życzę smile
      • fioco78 Re:Mowia ze czas 03.06.07, 21:27
        podziwiam was dziewczyny za odwagę. ja przeżyłam już w ciągu ostatnich 2 lat dwa zabiegi i będzie już dwa lata jak nie odiwedzam koleżanek, które urodziły, w rodzinie też zdarzają się dzieci i też unikam. nie potrafię, nie mogę się przemóc i chyba nawet nie chcę. dzieci nie są mi nic winne, nikt mi nie jest nic winien, ale wiem, że taka wizyta sprawiłaby mi ból i dlatego nie zaryzykuję. ja do tego tak podchodzę i dlatego jestem pełna uznania dla was.
        • monis_21 Re:Mowia ze czas 05.06.07, 10:01
          Ja tez bardzo kocham dzieci zawsze jak przychodziły na swiat bratanice czy bratankowie kupowałam wyprawki maluchom kiedy byłam potrzebna moi bracia wiedzieli ze zawsze moga na mnie liczyc i ze zawsze przypilnuje ich dzieci bo wiedzieli ze kocham je jak swoje ale teraz wiem ze bym płakała. W pewnym sese pewnie macie racje ze jest to zazdrosc a z drugiej strony przypominanie o tym co my straciłysmy tez taka mała istotke.Od jakiegos miesiaca nie utrzymuje juz nawet kontaktu z bratowa nie moge patrzec na jej duzy brzuch gdzie rozwija sie dzidzia i ze sie porusza.Pomimo tego ze mam wiele obowiazkow w domu bo mam 2 szczeniaki to nie moge przestac myslec o swojej tragedii. Ostatnio bylismy na obiedzie usiedlismy jak zawsze przy swoim stoliku a obok nas siedziało małzenstwo z maluchem 4 miesiecznym robił takie smieszne miny był tak cudowny, widzac usmiech mojego narzeczonego byłam zdołowana , pytał sie czemu my nie mamy takiego szkraba odpowiedziałam mu ze bog nie chciał zebysmy byli szczesliwi i dlatego zabrał nam nasza mala istotke mowiac to pokazały mi sie łzy mam zal do boga i do swojego lekarza prowadzacego. Lekarza zmieniłam a do boga został mi zal.Nie chodze do koscioła i nie modle sie. Dlaczego daje zecie ktore zostało odrazu pokochane przezemnie i partnera a pozniej odbiera?? Kazdy mowi lepiej ze zabrał bo co bys zrobiła gdyby było chore, nie wiem co bym zrobiła gdyby było chore ale wiem ze bym je kochała i byłoby moje.To była wczesna ciaza na stwierdzenie jakiej kolwiek choroby, ja mysle ze było to zaniedbanie lekarza ktoremu mowiłam ze mam zwierzeta i nie zrobił zadnych badan.
      • andzia_s Re:Mowia ze czas 05.06.07, 11:49
        witam Monis jestesmy z tego samego terminu ja miałam tez mieć termin porodu za
        3 tygodnie, miałysmy zabieg mniej więcej w tym samym czasie. Ja juz
        otrząsnełam się z bólu, co i Tobie radze. Zaczynam starania o dzidzie, czasu
        nie da sie cofnać, nie należy się obwiniać, tak po prostu musiało być. Radze Ci
        rozpocząć ten czerwiec od zakupienia testów owulacyjnych, nie zadręczaj się, to
        nic nie pomorze a jedynie zrujnuje Twoje zdrowie. Może jakoś pogadamy kiedyć na
        gg i zaczniemy równoczesne starania o dziecko. Razem wspierając się jest zawsze
        lepiej. Ja walczyłam 2 miesiące z wysoką prolaktyna (69) i wciaz biorę
        Bromergon. Nie czuję sie najlepiej, ale walcze ze sobą. Cholera mniem bierze,
        gdy widze z markecie kobiety w ciąży, ae nie poddaje się. Czasami zdaje mi się
        zapłakać, ale wtedy sama siebie karce, że życie płynie cały czas. Zacznij żyć
        dniem dzisiejszym, zamknij przeszłość. Nie katuj sie.
        Pozdrawiam i przytulam.
        Ania
        • monis_21 Re Do andzia_s 05.06.07, 12:30
          staram sie jak tylko moge ale u mnie to nie jest tak ze mam partnera 24h moj narzeczony jest tylko na weekendy i ja o testach owulacyjnych moge zapomniec tylko moge sie łudzic ze kiedy przyjedzie to moze sie uda. Kiedy byłam w ciazy i teskniłam za moim łukaszem głaskałam brzuszek i mowiłam do dzidzi ze tatus nas bardzo kocha i ze niedługo przyjedzie do nas, a teraz nie mam dzidzi a moj łukasz wyjezdza do pracy na 2 lub 3 tygodnie i wraca. Ja chodze do pracy na 8 godzin i kiedy kłade sie do łózka to zaczynam myslec. Kazda z nas ma inna sytuacje i wiem ze macie racje ze musze sie wziac za siebie. Niestety nie posiadam GG. Pozdrawiam i dziekuje za ciepłe słowa i za to ze jest ktos kto rozumie takie osoby jak ja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja