Poroniłam po raz drugi...

31.01.07, 23:45
Pierwsze poronienie 20/10/06 teraz 30/01/07. Kurde, dlaczego nie może nam się
udać?!?!?!?!?!?
Za pierwszym razem to był całkowity szok. Byłam taka pewna, że po zobaczeniu
dwóch kresek na teście, po 9 miesiącach po prostu zostaje się mamą. Już
wiedziałam wszystko o kaftanikach, pajacykach, oliwkach i matach
edukacyjnych. Na półce centrum materna i fissan, bo podobno najlepszy. Już
nawet zaczęłam badać temat wózka. USG w 8 tyg. miało być radosną chwilą,
kiedy to zobaczymy serduszko, tymczasem zobaczyliśmy martwy zarodek.
Druga ciąża od początku podszyta wielkim strachem, co chwila badanie beta, co
chwila usg. Tym razem nie było szoku, bo od początku szło nie tak. Usg
potwierdziło, że pęcherzyk bez zarodka od tygodnia nie powiększył się ani o 1
mm. Zreszta dzień wczesniej zaczęłam podkrwawiać. Na drugi dzień zabieg,
lekarze jeszcze mnie pamiętali.
Nie tracę nadziei, wręcz przeciwnie. Teraz będziemy sie badać wzdłuż i wszerz
i w końcu się uda. Napewno.
    • kajka271 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 08:47
      biedulko... współczuje strasznie... az nie wiem co powiedzieć... ja własnie o
      pierwszym poronieniu i sie zastanawiam czy robić jakies badania... chyba jednak
      zrobie, bo jak sobie wyobrażę jak cierpisz... jak ciężko musi być przeżywać to
      kolejny raz... to zrobie wszystko zeby tego uniknąć.
      nie martw się, będzie dobrze... daj troszkę czasu organizmowi, wypłacz się, ja
      płaczę z tobą i znowu do dzieła smile
    • megisa1 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 08:58
      o nie sad

      starsznie ci kibicowałam ale ostatnio bałam się jakoś odzywać
      trzymaj się

      normalnie mnie zatkało jak cie tu zobaczyłam

      ale na pewno bedzie jeszcze dobrze
      • andzia_s Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 09:45
        Trzymaj sie dzielnie . ja zaczynam starania o dzidzie po moich urodzinach a
        dokladnie w marcu. Sciskam Cie mocno i pamietaj, trzeba miec nadzieje. ja w
        zyciu duzo przeszlam, wypadek operacje wyciecia jajnika w dziecinstwie, 3
        letnie starania o dziecko, ktore zakonczyly sie ciaza obumarla, ale mam
        nadzieje. przytulam Cie mocno
    • e-dziunia Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 09:55
      Kochana bardzo mi przykro sad((
      Teraz przebadacie się, posprawdzacie wszystko dokładnie,a a kiedy gin powie już
      - wtedy do dzieła. Trzymam kciuki smile

      Ja tydzień temu poroniłam 3 raz, teraz już też zaczęłam szukać.
    • tymonka30 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 09:57
      Bardzo mi przykro, taka krótka przerwa.... przebadaj się, pewnie, i dopiero jak
      będziecie pewni, że wszystko w porządku to do roboty. Trzymaj się.
      • tymonka30 Dziunia 01.02.07, 09:58
        Prawie, że równocześnie bardzo podobnego maila napisałyśmy smile
        • e-dziunia Re: Tymonka30 01.02.07, 13:44
          Coś w tym musi być wink)))))))
    • aneczka293 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 11:23
      Sciskam Cie mocno, trzymaj sie ciepluchno!!
      Damy na pewno rade!!!
      Pierwszy raz poronilam 23,09,06- obumarly zarodek
      W tym momencie macica 15 mm - brak zarodka
      Czekam na zabieg jeszcze przez weekend w domu, pewnie od poniedzialku pojde do szpitala.
      Nie ma co troszke odpoczynku, glebszego oddechu i na pewno sie uda!!!
    • klaudynka5 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 12:49
      Oczywiście, że się uda!! Ja też mam za sobą dwa poronienia, a teraz przytulam
      3,5 miesięcznego synka.Przeżywałam dokładnie to samo co ty. Przed pierwszym
      poronieniem wogóle nie myślałam że coś takiego może mnie spotkać, przy drugim
      przeczuwałam, że tak to się skończy. Przeżyłam chwile załamania ale jednak
      gdzieś podświadomie wierzyłam, że zostanę mamą i zostałam. I ty również
      zostaniesz. Głowa do góry za trzecim razem musi się udać.
    • agulka1001 Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 16:38
      lola_la1, az mnie ciarki przeszly,jak przeczytalam Twoj list...
      wracają przykre wspomnienia, przeszlam dokladnie to samo....
      pierwsze poronienie 10.05.2006, a drugie-26.08.2006....
      tez czekalam na usg z serduszkiem, wózki ogladalam,bo blizniaki mialy byc...
      ale chyba kobieta ma taką intuicje,bo ja tez czulam,ze z tą drugą ciązą cos sie
      dzieje,ze nie uda sie....takie wewnetrzne przekonanie...
      dobrze,ze masz w sobie silę i chęc walki!
      Nie poddawaj sie!
    • aregiec Re: Poroniłam po raz drugi... 01.02.07, 17:12
      Na pewno się Wam uda!!! Bo widzę, że silna z Ciebie dziewczyna.
      Ja dzień po tej strasznej diagnozie przesiedziałam cały dzien na poronieniu.pl
      i szukałam odpowiedzi na pytanie "dlaczego", na forum też trafiłam ale nie
      zdołałam podzielić się z żadną z Was tym co przeżywałam, zamknęłam się w sobie
      chyba.
      Minęło 2 tygodnie (poroniłam 16.01) i zaczynam stawać na nogi. Robię listę
      podań po bo nie mogę tkwić w tym zawieszeniu, muszę działać bo wiem, że tylko
      to może mi dać nadzieję na przyszłość.
      Mocno Cię przytulam!
    • wer03 wiem co czujesz 02.02.07, 15:21
      Wiem co czujesz i bardzo, bardzo Ci współczuję.
      Ja miałam wczoraj zabieg w 8 tc - diagnoza - pusty pęcherzyk ciążowy. Tydzień
      wcześniej na usg zamarło mi serce jak okazało się, że pęcherzyk jest pusty.
      Miałam czekać tydzień, czekałam, w poniedziałek zaczęły się bóle podbrzusza i w
      krzyżu, dotrwałam do środowego usg, gdzie diagnoza się potwierdziła. Tego samego
      dnia znalazłam się w szpitalu, w którym nie dość, że nie zostałam przyjęta to
      jeszcze zostałam strasznie potraktowana przez lekarkę z izby przyjęć, która
      wręcz ironizowała z mojego bólu mówiąc z uśmieszkiem do lekarza z innego
      szpitala, w którym szukała dla mnie miejsca "mam tu panią, która nie krwawi, a
      twierdzi że tak ją mocno boli" i rzucając "przyjeżdżają tacy z innych miast i
      zapychają szpitale" i że "znajdzie mi miejsce, ale będzie to trwało baardzo
      długo i nawet w Łomzy! i że "sama jestem sobie winna, bo aż tak mnie boli". To
      był szok. Renomowany szpital w Warszawie na Żelaznej! Znalazła mi miejsce w
      szpitalu na Czerniakowskiej, a tam szczęśliwie personel był bardzo wrażliwy i
      ciepły. dzisiaj wróciłam do domu.
      Na pewno będzie dobrze. Nie trać nadziei. Pozdrawiam serdecznie.
      Agnieszka
    • magalapik Re: Poroniłam po raz drugi... 03.02.07, 11:04
      Ja poronilam po raz drugi w czwartek... Przezylam dokladnie to samo co Ty, tez
      wiedzialam, ze ta druga ciaza sie nie uda... Pierwsze poronienie bylo wiekszym
      szokiem, bo juz mam dwoje dzieci, wiec nie sadzilam, ze moge poronic, a jednak.
      To juz prawie trzy lata jak sie staramy o tzrecia dzidzie. Moj lekarz na razie
      nie chce robic badan, bo juz robilam wyniki hormonalne, oraz biore Clomid, i
      mam owulacje pod kontrola monitoringu. wiec podobno wszystko jest ok... Wierzen
      ze sie nam uda, i nastepnym razem sie spotkamy na forum przyszlych mam. Sciskam
      Cie goraco, i nie zalamuj sie, na pewo bedzie dobrze.
    • aneczka293 Re: Poroniłam po raz drugi... 04.02.07, 13:39
      Jestem juz w domku, zabieg mialam w piatek rano, jednak nie przeczekalam
      weekendu w domu- zaraz po napisaniu poprzedniego postu trafilam do szpitala.
      Bylo mi potwornie ciezko, nie moglam sie powstrzymac od placzu i zalu, a na
      samej sali operacyjnej puscily mi wszystkie nerwy, dostalam histerii i nie
      moglam sie pogodzic z druga strata. Boze jak to moje serduszko bolalo!!!
      Dostalam mnostwo wsparcia od personelu, ktory mnie pamietal i wazne tu dla mnie
      bylo wsparcie lekarza prowadzacego. Bardzo mi pomagali po zabiegu psychicznie,
      dzieki temu czuje ze mam dosc sily i odwagi by szybko walczyc o dzidziusia.
      Dziewczyny napiszcie mi prosze jakie badania robilyscie po 2 poronieniu. Pojde
      do mojego lekarza zobaczymy co mi zaleci najwyzej jesli bedzie czegos na mojej
      kartce brakowac to zrobie pozostale tak na wszelki wypadek dla siebie samej!
      Przytulam Was bardzo mocno! Trzymajcie sie ciepluchno!
    • monis_21 Re: Do lola_la1 07.02.07, 20:00
      Witam cie i bardzo mi przykro z całego serca swojego. Moze mnie pamietasz byłam na forum prezent od lekarza ciaza obumarła. Powiem ci ze nadal bardzo rozpaczam po swojej stracie, ale w koncu trafiłam na dobrego lekarza i zrobił mi badania tokso i cytomegalie mam oba przeciw ciała powiedział zebym odczekała 4@ i zrobiła jeszcze raz te badania które kosztuja 129 zł w marcu bedzie 4@ i zrobie te badania i mam starac sie o dzidzie i bede leczona w trakcie ciazy ale boje sie własnie tego ze tak jak ty poronie poraz drugi. Odczekaj troche dłuzej i wtedy sie staraj. Zycze ci wkoncu twojej upragnionej dzidzi i nieprzespanych nocy . Pozdrawiam
    • agula737 Re: Poroniłam po raz drugi... 08.02.07, 18:17
      Witam. Ja też mam za sobą dwa poronienia (drugie marzec 2006). Zrobiłam badani
      genetyczne, toksoplazmoze, cytomegalia i wszystko wyszło OK. Lekarz powiedział,
      że mamy próbować i że jak nam się uda, to pierwsze 12 tyg. mam spędzić w
      szpitalu. Ponoć przyczyną poronień może być niski poziom progesteronu i dlatego
      mam iść do szpitala by tam pod kontrolą otrzymywać duże dawki tego hormonu.
      Teraz z mężem próbujemy i mam nadzieje że nam się w końcu uda, czego wam
      wszystkim z całego serca życzę. pozdrawiam.
      Głowa do góry wink))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja