czas leci.......i mialo byc lepiej....

03.04.07, 22:30
bylabym juz mamą...na początek kwietnia mialam termin porodu
blizniakow...ciazę stracilam w 9tyg...wierzyc mi sie nie chce,ze minelo 9-mcy
od dnia,kiedy podjelam decyzje,ze po poronieniu sprobuje jeszcze raz... teraz
zastanawiam sie,czy rzeczywiscie mi sie kiedys uda....wiem,ze kazda z Was mi
powie "nie martw sie,jeszcze kiedys bedziesz mamą"...ale ja bym chciala
wiedziec czy na pewno....zal mi,bo 1 kwietnia skonczylam 27 lat,to byl
przykry dzien,bo mialo nas byc wiecej.....przepraszam,ze taki smutny
wątek,ale jestem bardzo smutna....jako tak mnie złapalo...
    • cerezanita Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 03.04.07, 23:17
      Po to tu jesteśmy, rozumiem Cię, tu możesz zawsze się wyżalić. Ja wiem, że
      jesteś zawiedziona, nie jesteś w tym sama. Nic ponad to powiedzieć nie mogę. A
      jestem parę wiosen starsza od Ciebie i cały czas w tym samym punkcie... Przede
      wszystkim więc życzę zrozumienia w związku i wytrwałości.
    • aneczka293 Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 03.04.07, 23:35
      Czesc Agulka! To znowu ja hehe!!!
      Uda sie na pewno- Musi sie udac!I nie mysl inaczej!!!!Wszystko bedzie dobrze!
      Musi!
      Ja z pierwszym Aniolkiem mialam termin na 26 kwietnia, data zbliza sie
      nieublagalnie a naszych przyjaciol Dzidzia wlasnie tego dnia bedzie konczyc
      roczek.
      Boje sie zepsuc cala imprezke, bo nie wierze zebym mogla przetrwac to wszystko
      jakos "normalnie" a i na pewno lezka mi z oczka nie poleci!(mimo ze cala swoja
      milosc przelalam na Nia i bardzo ja kocham)
      Kolejny termin mialam na 17 wrzesnia(dzien moich 30 urodzin) - i mam nadzieje
      (bo nie pozostaje mi nic innego) jak miec nadzieje ze w tym dniu (po wszelkiej
      genetyce i nie tylko) zobacze na tescie dwie kreseczki!

      Obie daty mnie dobijajasad nie chce dalej czekac ... nie moge, to jezcze taki
      szmat czasu. Starac sie bedziemy (najwczesniej ok. sierpnia) ja juz w tym
      momencie zyje tymi dwiema kreskami na tescie i obcinam centymetr dzien po dniu!
      to najdluzszy okres w moim zyciu)
      Agulka nie jestes sama! Sciskam Cie barzo mocno!

      • gogi30 Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 04.04.07, 11:56
        Wiele dat będzie mi przpominać o tym co się stało.
        Wrzesień zajście w oczekiwaną ciążę.22 styczeń-najgorszy dzień w moim zyciu,
        16 czerwca -bardzo smutna data , gdzie miało przyjść na świat moje drugie
        dziecko.
        W dniu moich urodzin w lutym poryczałam się jak bóbr...mam dni, gdzie mnie
        męczy to wszystko,zadręczam się wciąż pytaniami:dlaczego? choć wydaje się, że
        czas leczy rany to tak naprawde nie przestanę o "tym "mysleć- przynajmniej
        narazie.zauważyłam, że jak mi jest źle obojętnie z jakiego powodu, to myśle
        sobie o moim Aniołku i robi mi się lżej na sercu.
        Już teraz przeraża mnie myśl o ponownych nie tyle staraniach, co strach przed
        donoszeniem ciąży do końca.Psychika robi swoje i narazie nie jestm na to
        gotowa. Całą tą sytuacje próbowaliśmy z mężem jakoś...odreagować, zająć się
        czymś. Tym bardziej że mamy 4,5 letnią córcię, która naprawdę wyczuwała całą tą
        złą sytuację, która się utworzyła wokół naszej rodziny.Wybraliśmy sie na narty,
        zajęłam się swoimi ząbkami(aparat stały)wróciłam szybko do pracy, nie chciałam
        siedzieć w domu. Siostra namowiła nas na szukanie jakiś fajnych ofert na lato
        itd.Mąż stworzył nademną pewnego rodzaju "parasol ochronny".żeby ze mną za dużo
        nie rozmiawiać na ten temat , potem jednak żeby ze mną rozmawiać-bo może jak
        sie wyżale to będzie lepiej, ale teraz wiem,że to w niczym nie pomoże.
        Musimy się wypłakać, poprzeżywać wszystko jeszcze raz gdy mamy gorsze dni.Są
        dziewczyny, które szybcjiej dochodzą do siebie po stracie dziecka. My widocznie
        nie zaliczamy się do ich grona. daty z kalendarza nie znikną, czas leci i
        niekoniecznie musi być lepiej....pozdrawiam Gosia
        • maggga1 Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 04.04.07, 22:35
          agulko, tak bardzo chcialabym moc ci chociaz troszke ulzyc! ale chyba tylko
          moge cie wirtualnie przytulic. Ja tez juz przezylam 2 terminy porodow ktorych
          nie bylo wiec rozumiem twoj bol i odkad dostalismy zielone swiatelko po
          ostatnim poronieniu tez juz staramy sie 9 cykl- bez skutku. Musisz byc dzielna,
          musisz wierzyc ze kiedys sie uda, musisz lapadc te dobre dni ktore masz bo
          pewnie sie zdarzaja, i zbierac sily na trudne chwile. wiem jak jest ciezko, nie
          jestes sama!
    • jol34 Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 05.04.07, 21:17
      Witam. Warto walczyć i mieć nadzieję. Przeżyłam dwa poronienia, dwa terminy porodu, kilka miesięcy zajęło mi zdecydowanie się na kolejne starania, pokonanie strachu przed kolejnym niepowodzeniem. Potem kilka miesięcy bezowocnych starań, zwątpienie, czy w ogóle się uda. To normalne etapy po stracie dziecka. Wydaje mi się, że taka ogromna chęć bycia w ciąży może spowodować jakąś blokadę psychiczną. Mi się udało właśnie wtedy, gdy przestałam tak panicznie o tym myśleć, pogodziłam się z tym, co jest. Potem 9 miesięcy lęku, odliczanie dni, tygodni, miesięcy i coraz większa nadzieja, że może sie uda. Mój synek urodził się dzien przed moimi 34 urodzinami. Tak długo musiałam na niego czekać, ale było warto. Walcz o swoje szczęście. Wierz, że Ci się uda, ale nie traktuj tego jak jedyny cel w życiu, po prostu żyj. Pozdrawiam.
    • monis_21 Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 13.04.07, 15:20
      Agulka spoznione zyczonka urodzinowe. A mama zostaniesz napewno mowie ci. Ja mam urodzinki 20 kwietnia i bede miała 26 lat.Agulka głowka do gory mi tez jest bardzo smutno ale masz tu nas i bedziemy sie wspierac do poki kazda z nas nie bedzie szczesliwa majac swoje male szkraby budzace w nocy płaczem bo sa głodne bo chca sie przytulic bo chca pospac w łózeczku u rodzicow bo beda chciały czuc ciepło obojga rodzicow i kazdy ich mały wymysł nas bedzie cieszył bo bedziemy miały małych rozrabiakow. Pozdrawiam i trzymam kciuki za ciebie i reszte przyszłych mamusiek.
      • magdamajewski Re: moja rada 13.04.07, 21:33
        staraj sie nie myslec o datach bo bedzie ci bardzo ciezko, wiem ze to nie latwe
        ale pomaga w "normalnym " funkcjonowaniu
        pozdrawiam
    • napy Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 14.04.07, 12:00
      cześć agulka!!!! wiem jaką traumę przeżywasz... ja straciłam w sumie 4 dzieci
      (3 poronienia) ta ostatnia ciąża też miała być bliźniacza.najgorsze jest to że
      w tym czasie gdy ja byłam w ciąży moje przyjaciółki + bratowa też były.Patrzę
      na te dzieci i brzuszek to mnie łapie taki dół że szok, ryczę panikuje i wpadam
      w depresję.a tak w ogole 1 kwietnia skończyłam 30 lat...
      pozdrawiam
      Też Agnieszka
      • agulka1001 napy!!!!!!!!!!!!!! 14.04.07, 13:00
        czesc napy!!!!!gdzie Ty sie podziewalas? juz tyle czasu nie bylo Cie widac!
        moja imienniczko,wiesz,ze urodzilysmy sie 1 kwietniami jeszcze ainer,tez taka
        sama sytuacja!
        powiedz,co u Ciebie?co porabiasz?w ogole pisz wszystko!
        • napy Re: napy!!!!!!!!!!!!!! 14.04.07, 13:25
          no żyje sobie jeszce.... a tak w ogole to zabijam jakoś sobie czas, dlatego
          rzadko tu bywam a jak jestem to was podczytuje... a więc zaczęłam staranka!!!!!
          a ponieważ mam zespoł antyfosfolipidowy nie jest mi tak wesoło...jestem na
          acardzie i spokojnie sobie czekam... oczywiście na te 2 magiczne krechy!!!!! co
          jak co ale za 4 razem to już musi być wszytko ok. Po wielu moich perypetiach
          znalazłam gina który wiedział jak się zabrać za mnie tzn. w sensie medycznym he
          he he.Mam obiecane zastrzyki (już się boje). Jeśli zobaczę 2 kreski idę na L-4,
          niech się mój szef nie zdziwi bo po 3 poronieniach gdzie w ciąży cały czas
          byłam w firmie coś mi sie od życia należy.Podobno nie ma ludzi
          niezastapionych...Sorry że tak chaotycznie ale taka już jestem
    • spozniona Re: czas leci.......i mialo byc lepiej.... 14.04.07, 14:55
      Czas leci...to prawda...i nie jest lepiej.Niebawem będzie rok(poczatek maja)
      jak urodziłam wyczekaną córeczkę,a potem będzie czerwiec tuż przed wakacjami,i
      pierwsza rocznica jej śmierci.Rok cierpienia,zachwianej wiary,żałości,która nie
      ustanie,rok ciągłych rozpamietywań,wspomnień,gorączkowej analizy
      sytuacji,zdarzeń,słów,rok wyrzutów(bo przecież mogło być inaczej).Obecnie
      kolejne daty wpisały się na stałe do kalendarza.Jest styczeń, gdy zaszłam w
      ciążę...i jest marzec,w którym martwe dziecko zabrano mi spod serca.Będzie
      wrzesień ,w którym skończę 36 lat.Ja na niewiele mogę liczyć.Wy, młode kobietki
      dobrze wiecie,że zawsze warto próbować.Takie już jesteśmy,stworzone do
      wypełnionych miłością ramion.Nigdy nie tracimy nadziei...bo ona jest
      Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja