yafffa
20.04.07, 15:50
A ja znowu mam problemy ze służbą zdrowia... Bardzo proszę o pomoc
dziewczyny, które miały badany antykoagulant tocznia.
Mianowicie pani dr na skierowaniu napisała mi po prostu: antykoagulant
tocznia. Lekarz jest prywatny, więc dzwonię sobie po laboratoriach i pytam
gdzie robią i za ile. W większości lab. w ogóle nie wiedzą o co mi chodzi. W
dwóch w których coś kojarzyli, powiedzieli, że to chyba nie, że to się
wykrywa innymi badaniami i zaproponowali mi przeciwciała przeciwjądrowe ANA.
Help! Jak to jest? Czy jest jakieś konkretne badanie które wykrywa
antykoagulat tocznia LA (LAC)? A opisów w internecie zrozumiałam ze tak (jest
tam mowa, że są trzy metody: test Russela z jadu żmii, albo czas
tromboplastynowy albo czas kefalino-kaolinowy)
Czy też o obecności antykoagulantu wnioskuje się na podstawie innych badań,
np. przciwciał?
Nie to że taka mądra jestem z tymi nazwami

, cała moja wiedza jest na
podstawie internetu. Napiszcie proszę, jakie konkretne badanie miałyście
wykonywane i gdzie. Bo wygląda na to, że w Poznaniu nic nie wiedzą