kingunia27
24.04.07, 15:15
rozmawiałam dziś z lekarzem z wrocławskiego szpitala im, Falkiewicza w jakim
miałam niestety wątpliwą przyjemność przebywac ...... Lekarz po wydaniu mi
wyniku histopatologicznego po moim pytaniu dlaczego łyżeczkowanie
przeprowadzono bez narkozy stwierdził ze z tego co on widzi w papierach to
podano mi dożylnie narkotyk.....A że nie było czasu żeby czekać aż zadziała
to musze się umówić z ordynatorem ginekologii żeby dociec dlaczego tak to
było....ale powiem wam ze na same pytanie reagują lekarze od razu
agresją,,,,ten akurat wprost mówi mi *a co się pani mnie o to pyta??????czy
ja tam bylem????? niech pani sie spyta tamtej lekarki!!!* skandal .... i
chamstwo króluje w naszych szpitalach.pozdrawiam Was kochane ciepło...