Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m-cy i

07.06.07, 13:58
jedna rzecz mnie zastanowila.
Piszecie ze ta przerwa potrzebna jest na:
- powrot do rownowagi psychicznej, aby nastepnym razem nie pan ikowac (zgoda)
- fizycznej (gojenie sie po zabiegu i odbudowa endometruim 9zgoda)
- powrot do rownowagi hormonalnej (prawidlowe i regularne cykle)

No i przy tym trzecim punkcie pojawil sie moj znak zapytania. Mnie lekarz
przepisal na 3 cykle po zabiegu pigulki, wiec o jakim powrocie do rownowagi
hormonalnej mowimy, skoro przy takim potraktowaniu sprawy wiadomo ze organizm
bezie dziala jak w zegarku.

Czy ktorejs z was tez przepisano pigulki na okres 'odczekiwania'?
    • agulka1001 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 07.06.07, 19:12
      ja mialam przepisane tabl, i to wlasnie dlatego,zeby organizm sie zagoił,tzn
      zeby macica regularnie sie odbudowywala i "zluszczala", tak ulsyszalam od
      lekarza,ze to przyspieszy powrot do zdrowia! ja bralam tabl przez 8m-cy!wlasnie
      podjelam sama decyzje,ze koniec z nimi,teraz zobaczymy,co na to organizm!
      • e-dziunia Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 07.06.07, 21:37
        mnie zaproponowano tabletki anty, ale odmówiłam. Uważam, że jest to pójście
        lekarza na łatwiznę, bo tabletki same wyregulują hormony i nie trzeba badać ich
        poziomów. Poza tym niektórym ginom na wyrost zależy na tym, żeby w zalecanym
        przez nich czasie nie było wpadki, bo taka ciąża jest dodatkowo obciążona i
        pacjentką trzeba się zająć intensywniej, a nie każdemu się chce. Znam również
        całe gro ginów, którzy dają zielone światło już po pierwszej @ (ale to dotyczy
        pierwszego poronienia!) i nie widzą żadnego zagrożenia, a często nawet
        spotykałam się z opiniami ginów (na necie - nigdy w realu, hmmm...), że wg
        statystyk ciąża powstała do 3 miesięcy po poronieniu ma większe szanse na
        utrzymanie. Osobiście znam kobietę, której lekarz wręcz nakazał starania na
        "już" (oni oczywiście również bardzo tego chcieli big_grin).
        • sofi75 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 09:13
          Poza tym niektórym ginom na wyrost zależy na tym, żeby w zalecanym
          > przez nich czasie nie było wpadki, bo taka ciąża jest dodatkowo obciążona i
          > pacjentką trzeba się zająć intensywniej, a nie każdemu się chce

          /// nie bede sie klocic, ale ten argument wydaje mi sie lekko bez sensu - w
          koncu to ich praca i z tego zyja, to niby dlaczego mieliby nie chciec miec
          wiecej pancjentek?
          /// u mnie na razie jedyny argument lekarza "dlaczego 3" byl taki, ze zobaczymy
          za jakis czas, jesli bede w stanie po 2 wziac to na moja glowe mimo nieco
          swiezych przezyc to czemu nie. On jednak caly czas powatzra, ze psychika jest
          tu duzo wiekszym probleme, niz stan fizyczny (tu powraca sie do normy duzo
          szybciej).
          • e-dziunia Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 21:03
            To Ci kochana powiem to, co jeden lekarz powiedział mi wprost: "Pani jest
            trudnym przypadkiem, wymagającym wielu kosztownych badań. Fundusz tyle za
            pacjenta nie płaci! Chyba, że badania będzie Pani robić prywatnie."
            I tu jest pies pogrzebany sad((((((
            Przynajmniej jak dla mnie - kobiety po 4 poronieniach - szanse na znalezienie
            takiego entuzjasty są niewielkie sad
            • sofi75 e-dziunia moze i masz racje ale mnie to nie dotycz 09.06.07, 10:43
              bo nie podlegam pod NFZ.

              Mieszkam na stale za granica. Podlegam pod inna kase chorych ktora dziala na
              zasadzie czesciowej (80%) odplatnosci za uslugi medyczne (ale za to wszystkie!!!).
              • e-dziunia Re: e-dziunia moze i masz racje ale mnie to nie d 09.06.07, 12:18
                a widzisz smile
                ech, co ja bym dała, żeby być na Twoim miejscu smile))
    • 09.10.2001m Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 07.06.07, 22:41
      Na dwa cykle dostałam tebletki, po ich minięciu podjęłam decyzję, że tych
      prochów nie chcę-lekarz zgodził sie na odstawienie, ale badania hormonów mam
      wykonać dopiero po 3 normalnym, moim własnym cyklu. I tak minął już jeden,
      czekam na dwa kolejne i robię zlecone badania. Pozdrawiam.
      • aga8382 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 07.06.07, 23:12
        Mi wlasnie lekarz powiedzial ze nawet nie ma potrzeby czekac do pierwszej @ po
        zabiegu. Tak chcielismy i tak wyszlo . Pierwsza @ byla, ale nastepnej juz nie.
        Zabieg byl 16 stycznia a dzis jestem w 16tc. Zdaje sobie sprawe ze byc moze
        byla to pewna lekkomyslnosc ,ale nic nie bylo w stanie mnie powstrzymac. Teraz
        troche sie boje (ladne mi troche) ale po malu do przodu , na razie jest
        dobrze. Mysle ze decyzja lekarza w duzej mierze zalezy od tego czy byly jakies
        konkretne przyczyny poronienia.
        • agulka1001 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 18:54
          u mnie przyczyny nie pierwszego poronienia nie bylo,lekarz mowil "przypadek"!
          po pierwszej @ tez juz kolejnej nie bylo!i co? kolejne poronienie!ja sie
          obawiam,ze mam zrosty i wiadomo,ciąza bedzie niedozywiona i tak sie moze
          konczyc...
    • apcia1 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 17:36
      mi lekarz chciał przepisać ale ja odmówiłam ponieważ wiem że również naturalnie
      można odczekać te pół roku iwłaśnie umnie już mineło ,ale nie zamierzam nic
      planować jak za tamtym razem nie chcę rozczrowań i tego bólu po stracie .Uważam
      że z takiego planowania nic dobrego nie wychodzi ,my przecież życia nie dajemy
      tylko stwórca pozdrawiam
    • aagata4 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 22:17
      z tymi antykami to jakas dziwna sprawa... u mnie te tabletki tak rozregulowaly
      cykle ze przez pół roku nie mialam pojecia kiedy mam miesiączkę a kiedy jakies
      niewyjasnione krwawienia nie moglam zrobic badn hormonalnych... a bralam je
      tylko jeden miesiąc ... załowalam że nie posłuchalam dziewczyn na forum aby nie
      brac tego swinstwa...

      wiem, tez ze jezeli przyczyna poronien sa sprawy imunologiczne to nie powinno
      sie brac antykow pod zadnym pozorem.... a przyczyn imunologicznych sie szuka
      zwykle po kilku poronieniach po wykluczeniu innych przyczyn typu hormony, budowa
      czy jaies zakazenia typu toxo lub rózyczka itp...

      a dzieje sie tak dlatego , ze nie poznano do konca wpływu złych wynikow badan
      imunologicznych na poronienia (bo czasem mozna miec beznadziejne wyniki badan
      imunologicznych a z ciązami sie nie ma klopotów - wiele lekarzy wrecz nie wierzy
      w imunologię)

      sama zasanawiam sie dlaczego giny tak nas faszeruja tymi antykami skoro nie
      wyjasnia sie przyczyn poronień.... czy to dlatego ze niewielki odsetek kobiet
      wlasnie roni z przyczyn imunologicznych wiec nie biora tego pod uwagę? nie wiem
      ... ale nie podoba mi sie takie podejscie do sprawy... tym bardziej ze u mnie
      iestety wlasnei przyczyna okazały sie sprawy imunologiczne ...

      a wracajac do tego odczekania to wg mnie po prostu kobieta musi byc gotowa
      psychicznie do tego aby zajsc w kolejna ciążę ... a takze musi byc wszysko
      wygojone w srodku(endometrum wlasciwej wielkosci) i musza powrócic regularne
      cykle... wtedy nalezy sie starac ... a u kazdej z nas inaczej to jest inaczej...
      jedna potrzebuje czasem roku inna jest gotowa w miesiac...

      takie mowienie 3 miesiace lub 6 miesiecy to po prostu uciecie rozmowy na ten
      temat moim zdaniem... czyli podejscie aby tak rozmawiac z pacjentem aby jak
      najmiej powiedziec, bo im mniej wie to mniej pretensji i pytan itp...

      pozdrawiam

      Agata
    • fioco78 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 08.06.07, 22:51
      w tym aplikowaniu antyków po poronieniach coś jest. jestem po drugim poronieniu i lekarze, u których byłam w większości przepisywali recepty. nie protestowałam, choć wiedziałam, że i tak nie wykupię, a "podam dalej". zawsze ktoś znajomy skorzysta i nie będzie musiał extra iść po receptę. co do czekania - po pierwszym razie owszem, pół roku, po czym rok bezowocnych starań, po drugim - w przyszłym tygodniu ma przyjść trzecia @ po zabiegu. liczę na to, że jej nie zobaczę. stawiam na jedną kartę wszystko. to będzie trzecia próba i chyba ostatnia. w końcu ile razy można dać się skrobać?
    • lidek0 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 14.06.07, 06:54
      Po podaniu tabletek anty organizm będzie działa jak w zegarku ale sztucznie bo
      sztucznie poda mu się hormony. Poza tym zapewne juz czytałaś, że antyki
      potrafią rozregulować hormony. Jak je łykasz wszystko regularnie, ale jak
      odstawisz i zbadasz hormony może okazać się, że tak wesoło nie jest.
      Ja po poronieniu anytków bym nie brała tylko pozwoliła, zeby organizm sam się
      wyregulował, potem zrobiłabym badania i zależnie od wynikow rozpoczęła
      starania. Dlatego mowienie, że trzeba czekać 3 czy 6 miesięcy sensu większego
      nie ma.
      • sofi75 No tak ale 14.06.07, 07:52
        chyba tak samo moga rozregulowac po poronieniu jak i w trakcie normalnej
        antykoncepcji.

        Ja na to patrze tak: bralam tabletki przez jakies 3 lata, po odstawieniu w
        drugim cyklu zaszlam w ciaze (czyli jakos sie organizm nie rozregulowal).
        Jesli po poronieniu bede brala 2-3 m-ce to chyba ma jeszcze mniejsze szanse sie
        rozregulowania.
        Ale moze czegos nie wiem, to prosze o oswiecenie - moze po poronieniu sa nieco
        inne warunki i powrot do rownowagi jest trudniejszy.
    • czesia74 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 14.06.07, 08:03
      Ja jestem przykładem ze mozna odczekac tylko 2 cykle i jest okey.
      Po pierwszym poronieniu zaszłam tak w ciaże i mam 20 miesieczna zdrowa ukochana
      córeczkę. Po drugim tak samo - i jestem w koncówke 6 miesiaca, a pod
      serdeuszkiem nosze blizniakismile))
      W tej ciaży biorę Acard, Clexane i Duphaston i chłopaki rozwijaja sie dobrze.
      W moim przypadku tylko ponowna ciaza ratowała mnie przed depresja i powrotem do
      równowagi psychicznej.

      Pozdrawiam serdecznie
      Czesia
      • filmonrob3 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 14.06.07, 09:00
        ja tez tak chce!!!
        Tak jak ty dwa cykl o i tak dla mnie okropnie długo, ale jeszcze tyle jestem
        wstanie poczekać.
        Powiesz mi jaka była przyczyna twoich strat i czy robiłaś jakieś konkretne
        badania przed ponownymi staraniami .
        I co brałaś przed staraniami z leków ? Dla mnie to jedyne rozwiązanie nie umie
        o niczym innym myśleć.
        Ja udaje się immym, to dlaczego by mi się nie miało udac ?

        • czesia74 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 15.06.07, 09:37
          Z badań robiłam:
          1-3dc FSH, LH
          20-22dc Progesteron i Prolaktyna
          a także hormony tarczycy
          TSH
          FT3
          FT4
          oraz przeciwciała anty TPO
          Oczywisćie też przeciwciała antyfosfolipidowe. Do tego cytologia.
          Mieliśmy też badanie płodu po poronieniu.
          Te badania nic nie wykazały.
          Ponieważ miałam zdrowa ciąże, stwierdziłam ze nie bede sie badać dalej - tylko
          sprobujemy kolejny raz zaryzykować. Na dwa dni przed owulacja zaczelam brac
          Acard (na lepsze ukrwienie macicy) i luteine (pozniej zmieniona przez innego
          lekarza na Duphaston).
          I udało sie. W 6 tygodniu ciazy postanowiłam zmienic lekarza. I to był strzal w
          10. Za tydzien zaczełam krwawic, trafiłam do szpitala i tam lekarz obserwujac
          moje troche sinawe rece zrobił mi dodatkowe badania pod kątem mutacji typu
          Leiden czynnika V (jeżeli się to ma to ciąża zatrzymuje sie najczęściej na
          etapie 10-11 tygodnia, tworza sie wtedy zatory zakrzepewe w przepływach miedzy
          matka a dzieckiem)
          Okazało sie mam z tym problem i jestesm nosicielem takiego zmutowanego genu. Od
          razu właczono do leczenia Clexane.
          Zreszta lekarz powiedział ze jakby nawet nie znalazł przyczyny - to i tak by mi
          zapisał - na wszelki wypadek. Ma duze doswiadzczenie udanych ciąz po stosowaniu
          takiego leczenia: Acard, Duphaston i Clexane.

          Acard mozesz brac sama, kupuje sie bez recepty. Na pewno nie zaszkodzi a pomoc
          moze.
          Zycze powodzenia.
          Czesia

          Niestety zaden lekarz nie zleci Tobie tych badań. Musisz zrobić je na własną
          ręke i niestety troche kosztują. Oznaczenie każdego z hormonów około 20 zł,
          przeciwciała chyba około 40 zł. Czynnik Laiden, to nie wiem bo miałam to
          robione w szpitalu.
          Na początek na Twoim miejscu zrobiłabym napewno: progesteron, TSH, FT4 (jakby
          wyszły źle - to wtedy FT3), anty TPO.
          I napewno cytologie.
          A jak zajdziesz w ciąże - to poszukaj lekarza (najlepiej Puaczasmile))) - który
          zapisze Tobie taki zestaw lekarstw jak mi.

          Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za miłe życzonka.
          Mam nadzieje ze już niebawem także bedziesz mogła sie cieszyć z rosnacego
          brzuszka.

          • czesia74 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 15.06.07, 09:39
            Przepraszam ale podłaczył mi sie pod koniec inny post do tego który Tobie
            wysłałamsmile)
            Czesia
            • filmonrob3 Re: Przerabiam te watki o odczekiwaniu 3 lub 6 m- 15.06.07, 09:57
              dziś jadę po wynik badania maleństwa i w poniedziałek do gin.
              pogadam o tych badania co ty robiłaś. dzięki .
              A jak nie to poszukam innego lekarza bo do tej mojej gin to tez straciłam
              zaufanie.
              Cieszę się że tobie się udało, to daje mi nadzieje .
              Ja poroniła bo szyjka się otworzyła i zanim zdecydowali się ja podszyć,
              dostałam bakterii, która spowodowała skurczę .
              Trudno ustali z kat ta bakteria , pierwszy posiew z bakteria, a drugi po 3 dnia
              czysty , mówili ze może być od zębów , była u stomatologa wczoraj i on nie
              widzi nic co mogło być przyczyna bakterii, a wiec nadal nie wiem co spowodowało
              skurcze..
              No ale pogadam z lekarze i tez max .chce odczekać 2 cykle i do roboty , nie
              wiadomo kiedy się uda a wie nie chce tego przeciągać.
              • organza77 Re: pcos, torbiel i duphaston? 19.06.07, 11:18
                Dziewczyny .. pisałam o swoim problemie na innym Forum

                "Usg, które miałam robione miesiąc po poronieniu wykazało PCO.Kolejne usg - 5 miesięcy po poronieniu:
                Prawy jajnik- pęcherzyki jednej wielkości ułożone obowodowo.
                Lewy jajnik- torbiel czynnościowa wielkości 4 mm. Lekarz nie był w stanie określić stanu jajnika dokładniej- bo pęcherzyk zasłonił cały jajnik.
                Endometrium jednorodne o grubości 7mm.
                Dwa ostatnie cykle były z lewego jajnika. Pęcherzyk nie pękł ani w tym ani w poprzednim cyklu."

                I wyniki badań - zaleconych przez mojego ginekologa.
                Progesteron
                Norma: Faza lutealna – między – 1,7 a 27,0 ng/ml
                Mój wynik – 13,82 ng/ml

                Prolaktyna:
                Cykl menstruacyjny: 3,24 a 29,12 ng/ml
                Mój wynik– 17,5 ng/ml

                Estradiol – E2
                Normy: Faza owulacyjna – – między 85,8 a 498,0 pg/ml. Faza lutealna – 43,8 a 211,0 pg/ml
                Mój wynik – 258,7 pg/nl

                Wczoraj byłam u mojego ginekologa z wynikami i usg. Dostałam Duphaston, który mam przyjmować 2 razy dziennie po 1 tabletce, przez kolejne 3 miesiące od 14 do 23 dnia cyklu.
                Lekarz uznał, że skoro nie jestem gotowa na podjęcie starań nie będzie przepisywał mi Pregnylu. Jeśli -mimo podjętych prób- nie uda mi się zajść w ciążę - mam powtórzyć usg i zbadać progesteron.

                Przyznam się, że wyszłam z gabinetu nieco zawiedziona. sad spodziewałam się, że lekarz zdecyduje na szersze zbadanie hormonów i podejemie jakieś zdecydowane leczenie.
                Głupio mi .. bo jeszcze kilka tygodni temu obsesyjnie myślałam o zajściu w ciążę - a teraz zaczyna mi to "wisieć" sad

Inne wątki na temat:
Pełna wersja