witam i ja...

23.06.07, 12:09
To powinien być już 12 tydzień... Termin na styczeń...
W czwartek dowiedziałam się że jest puste jajo płodowe a zarodek zatrzymał się
na etapie 5-tego tygodnia.
Nie podejrzewałam tego. Miałam zachcianki, we wtorek zjadłam pół słoika
korniszonów, ogółem mdłości, częste sikanie, zaokrąglił mi się brzuch...

W poniedziałek mam zabieg. Poczytałam już czego się spodziewać. Jestem
uspokojona. Chcę tylko przeczekać weekend i modlę się żeby nie było krwotoku.

Nie mam doła. Jakoś nie mogę rozpaczać. Jest mi tylko trochę smutno.
Pewnie to za wielki szok i podejrzewam że mi to wyjdzie w dalszym czasie.

Na szczęście nikomu nie powiedzieliśmy.
Nie zniosłabym komentarzy rodziny.

Trzymajcie się.
Pozdrawiam.
    • malutaaa Re: witam i ja... 23.06.07, 12:23
      współczuję... i rozumiem...

      do mnie też na początku nie docierało co się dzieję, gdy krwawilam, gdy leżałam
      cały dzień w szpitalu czekając na usg, gdy usłyszałam - ciązy tutaj nie ma...
      nawt gdy trzech lekarzy badało mnie, uciskając mi brzuch i wnętrze na wszystkie
      sposoby... nie wiem po co...
      a teraz coś we mnie pękło. z jednej stony chciałabym całemu światu wykrzyczeć
      mój ból, z drugiej strony cieszę się że nikt nie wie...

      trzymaj się...
    • koma77 Re: witam i ja... 23.06.07, 13:28
      czuję się jakbym na siłę została wepchnięta w sytuację kobiety po stracie...

      chodzi mi o to, że kiedyś była to dla mnie czysta abstrakcja; było mi to
      obojętne - ale to nie była zła wola...tylko kompletna niemożność empatii
      rozumiem osoby które nie potrafią się do tego właściwie odnieść bo tego nie
      przeżyły... rozumiem te, które to przeżyły...
      Może po to mi to było... Jeden Bóg to wie.

      Aniołku, spotkamy się w niebie.
      • joanna006 Re: witam i ja... 23.06.07, 13:46
        Ja także miałam termin na styczeń lecz dwa tygodnie temu byłam na zabiegu i
        zabrano ze mnie martwe dzieciątko. Bardzo to smutne sad Uważam jednak, że dużo
        łatwiej jest gdy rodzina wie. Mogłam się wygadać, wypłakać i nikt mi
        przynajmniej nie mówi : kiedy postaracie się o malucha! - tego bym nie zniosła.
        Dzięki temu dziś nie czuję się już tak źle, radzę sobie z sobą i czekam na
        kolejne maleństwo. Mam nadzieje, ze tym razem będzie ok. Tego Wam także życzę.
        • forget-me-not1 Re: witam i ja... 23.06.07, 14:04
          Ja też miałam termin na styczeń. W Boże Ciało miałam zabieg z powodu martwej
          ciąży. Cała rodzina wiedziała i dzięki temu dostałam wspaniałe wsparcie. Mimo
          to, codziennie zadaję sobie pytanie, dlaczego? dlaczego ja? Czy jeszcze się
          uda? i milion innych pytań. Nigdy o tym nie zapomnę, po prostu się nie da!
          Współczuję Wam dziewczyny!
          • birma74 Re: witam i ja... 23.06.07, 19:59
            Ściskam Cię mocno. Nie ukrywaj swoich emocji. Płacz, krzycz. Masz do tego
            prawo, zostałaś pokrzywdzona przez los.
            • forget-me-not1 Re: witam i ja... 24.06.07, 15:36
              Dziękuję...
      • koma77 Re: witam i ja... 25.06.07, 15:06
        Miałam dzisiaj zabieg i oto "wrażenia".
        Bać się nie ma czego. Najgorsze z tego wszystkiego to zakładanie wenflonu.
        Anestezjolog podaje dożylnie jakiś usypiacz, najpierw lekkie kręcenie w głowie a
        potem... budzą cię na łózku w sali. Trochę boli w środku (mniej jak przy okresie
        także nic strasznego) ale zaraz zaczyna działać środek p/bólowy też podany
        dożylnie. Teraz jest 15.00 i nic mnie nie boli. Wszystko trwało pół godziny,
        zaczęli o 9.30, na sali obudziłam się o 10.00.

        Jak zwykle polecam przychodnię u Malarkiewicza w Olsztynie. Tam przynajmniej
        traktują jak człowieka. Ja musiałam po raz drugi ewakuować się z olsztyńskiego
        Miejskiego. Co z tego jak szpital po remoncie jak jesteś tylko przypadkiem
        chorobowym (zero wyczucia począwszy od położnej która siedzi na wejściu w
        rejestracji - wstyd!!!)

        Piszę to po to aby dodać odwagi dziewczynom które są przed takim zabiegiem.
        • e-dziunia Re: witam i ja... 25.06.07, 17:14
          dobrze, że masz to już za sobą i że byłaś dobrze traktowana smile
          A teraz powoli nabieraj sił i daj sobie czas.
          Przytulam
          • joanna006 Re: witam i ja... 25.06.07, 17:48
            Koma77, wysłałam Ci maila na gazetowca. Pozdrawiam
            • koma77 Re: witam i ja... 27.06.07, 21:02
              Jutro postaram się odpisać (brak czasu) Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja