dominikako
21.07.07, 21:55
to byla moja 3cia ciaza.pierwsza poronilam W 8tyg.c.powod-toxoplazmoza druga
ciaze donosilam i szczesliwie urodzilam zdrowa coreczke ale ciaza byla
zagrozona i teraz miala byc siostrzyczka albo braciszek dla naszej 4letniej
natalki.cieszylam sie bardzo razem z mezem postanowilam ze wszystkim o ciazy
powiemy w dzien ojca czyli 23.06 siedzielismy razem wszyscy przy stole
wznieslismy toast najpierw za mojego tate a potem za naszego
dzidziusia,wszyscy sie cieszyli>poszlam do lazienki i Zobaczylam ze na
majtkach jest brunatny sluz-wiedzialam ze to koniec zaczelam plakac moja
rodzina cieszyla sie mioja ciaza zaledwie 15min>odrazu jechalam do szpitala
no a ze to bylo"JANA"i do tego sobota wszystko dzialo sie pomalu>pan doktor
zrobil usg i powiedzial ze w macicy nic nie ma bhcg40 wiec albo to ciaza
wczesnie obomarla albo c.p zatrzymali mnie zeby obserwowac ale beta malala a
w macicy nic p>doktor stwierdzil ze trzeba wylyzeczkowac gdyz zaczelam
mocniej krwawic i mnialam straszne bole.na drugi dzien wypis do domu i za
7dni zrobic bete>tak tez zrobilam i gdy odebralam wynik i bylo 400myslalam ze
zawalu dostane.znowu trafilam na oddzial na usg widoczny pseldo pecherzyk ale
lekarze bardziej obstawiaja c.p i uswiadamiaja mnie co mnie dalej czeka przez
kolejne dni beta rosla ale za malo a pecherzyk nic>do tego lekarze z
niedowierzaniem patrzeli na usg ze w macicy cos jest skoro tydzien wczesniej
bylo lyzeczkowanie>i znowu ten sam zabieG i jesli beta po nim nie spadnie to
czeka mnie laparosk>na szczescie beta spadla i nie byla to c.p ale tak bardzo
mi smutno ze to juz 2 Aniolek ktorego nie bylo mi dane sie doczekac aby go
zobaczyc.myslalam ze skoro mam juz coreczke I ze to drugie poronienie to tego
nie bede tak przezywac!!!!!!Ale jest inaczej nie moge wrecz przestac o tym
myslec ze Moja Natalka ZA 8MIESIECY mogla popychac wuzek z dzidzia.dziekuje
jesli ktoras z was miala ochote mnie wysluchac .dominika