Wątek pozytywny!!! :)

21.08.07, 14:20
Więc zakładam. Jest to dla niewtajemniczonych kontynuacja
wątku "zabieg".
Jestem już w domu (od jakieś pół godziny) i nawet już po obiadku. W
szpitalu byłam o 7, o 8 mnie wzięli na salę operacyjną. Tak sobie
leżę i leżę i nagle słyszę pani Aleksandro.. Przebudziłam się -
patrze zegar na ścianie a tam 8.40. Pierwsze słowa - kurcze do pracy
się spóźnię, kolejne - i ten regał z castoramy muszę kupić... A
później już skojarzyłam jak zobaczyłam lekarza i pielęgniarkę smile
O 13 wypis, i już w domku. Nawet nie zasnęłam już po zabiegu smile Ale
teraz mnie zaczyna mulić więc zaraz pewnie do łóżka.
Dostałam ketonal i na razie nic mnie nie boli. Lekarz zadowolony,
zabieg według wypisu trwał 7 minut i był formalnością. Czuję się
dzisiaj dużo dużo lepiej niż wczoraj. Czuję się po części
oczyszczona, nie tylko fizycznie ale i psychicznie i od jutra
zaczynam brać kwas foliowy smile
Mimo wszystko oceniam tę sytuację pozytywnie. I potwierdzam słowa
poprzedniczek - nie ma co się bać zabiegu!! Pozdrowienia.
    • asik_24 Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 14:49
      Cudnie, aleks, że to właśnie Ty zakładasz ten wątek. Niesamowicie
      dzielna jesteś, że tak szybko widzieć światełko w tunelu. Oby
      więcej takich jak Ty.Cieszę się, że Was wirtualnie poznałam, bo
      wreszcie mam z kim o tym pogadać.
      A co do samopoczucia po zabiegu, mnie nie bolało nic, ciutkę
      pierwszego dnia. Krwawiłam też tylko 1 dzień, potem to już tylko
      plamienia "brudne" były, ale też króciutko. Ale tak było u mnie, mam
      nadzieję, że Twój organizm też lekko to zniesie.
      Idź odpoczywaj teraz i odzywaj się często. Pa
      • manuelle Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 14:59
        dobre wieści,cieszę się,że już jesteś spowrotemsmile

        teraz sobie pośpij,mnie na 2h zmogło po zabiegu! i po narkozie 4h
        nie powinno się jeść,bo można wymiotować. A wieczorkiem już luzsmile))

        witaj spowrotemtongue_out
    • adada30 Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 15:05
      Bravo Aleks!
      Cieszę się jak czytam właśnie takie posty!
      Życze Ci dalszego optymizmu i wytrwalości!
      Ja jestem 2,5 miesiąca po zabiegu. Teraz wykonuje badania!
      Fizycznie ja czułam sie nieźle ale z dnia na dzien krwawiłam i
      plamiłam i tak na zmianę(ok. 3 tyg.)-troszke długo.......ale jakoś
      przetrwałam........
      Też optymistycznie patrze w przyszłość...........
      Muszę kupić kwas foliowy - dobrze, ze mi przypomiałaś!
    • sofi75 Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 16:00

      Hejka!
      Apropos zabiegiu tylko jedna rzecz do dodania.
      Ja sie tez czulam dobrze tego dnia, chyba az za dobrze, bo
      wieczorkiem pozwolilam sobie na kieliszek winka i ... raczej tego
      nie robcie. W polaczeniu z narkoza - dzialanie nieco przerasta
      oczekiwania. Po kieliszku wina juz o wlasnych nogach spac nie
      poszlam wink
      Ja wiew, wiem, w szpitalu sie podpisuje dokument, ze sie tego dnia
      nie bedzie robic ilus tam rzeczy, ale ... wiecie jak jest.

      Co do przyszlosci: u mnie tez mija ponad 2.5 m-ca. Staranka
      zaczelismy po m-cu. W I. szym cyklu nic z tego nie wyszlo (moze
      dlatego ze trwal 40 dni i ciezko sie bylo zorientowac, co jest
      grane). Zobaczymy niedlugo jak bedzie w 2gim wink

      ____
      Joachim 01.06.2007 [*]
      (13tc)
      • grochalcia SOFI 23.08.07, 11:22
        hej, hej))))
        to mi humor poprawilas, bo mi wszyscy nagadali w szpitalu, ze pol roku czekac
        trzeba,a ja im powiedzialam"taka figa"wink)))
    • jasiulowa_mama Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 16:21
      Cieszę się że juz po wszystkim! Ja miałam zabieg pol roku temu a teraz znowu jestem w ciąży. Mi zabieg pozwolił sie pozbierać. Cała przeszłość oddzieliłąm krechą. I naprawdę pomogło! Życzę zdrówka i powodzenia!
      • alela1 Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 18:14

        ja jak sie obudzilam po zabiegu to myslalam,ze jestem w dyskotece bo
        tyle swiatel bylo na sali...
        dobrze, ze juz po wszystkim teraz tylko przetrwac do pierwszej @ i z
        gorkismile))
        • aleks2539 Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 19:13
          hej, już wstałam, sąsiedzi chyba zaczęli coś kuć w ścianach, bo już
          spać się nie dało. Trochę mnie podbrzusze boli, ale na to byłam
          przygotowana.
          Z alkoholem chcę poczekać aż trochę mniej będzie leciało. Nawet bym
          nie wpadła na to abyy się brać dzisiaj za wino smile
          Ale jak już będzie w miarę normalnie to od butelki mnie nie
          odciągną. Tak mam głód po tym okresie przerwy smile
          Trzeba myśleć pozytywnie, psychika to podstawa w staraniach o ciążę
          i w wytrwaniu w niej. Złe myśli trzeba odgonić i jak poprzedniczka
          mówiła odciąć się od przeszłości, na ile się da. Trudne dni jeszcze
          przede mną, niebawem wracam do pracy a tam wszyscy wiedzieli. No i
          jeszcze babcia z dziadkiem żyją w nieświadomości. Nie wiem jak ten
          temat z nimi zacząc sad
          • manuelle Re: Wątek pozytywny!!! :) 21.08.07, 23:04
            chyba natrudniej mi też było właśnie mowić każdemu,kto zapytał o
            ciąże,ze juz po wszystkimsad trzeba odwagi,samozaparcia i chyba
            lekkiego dystansu do samej siebie,o ile to możliwe...

            Mam tylko jednego dziadka i ciężko to przyjął,naprawdę się
            wzruszył,teraz dzwoni co kilka dni i pyta jak samopoczucie,Boże! a
            ja nie wiem co mu mam mówć! zazwyczaj słuchawkę mąż przejmuje...

            To co Aleks, po pierwszej @ przystępujemy do akcji,czy czekamy na
            drugą??? rany! doczekać się nie mogę!

            dobrej nocki,pa.
            • manuelle do Sofi 21.08.07, 23:07
              nie bałaś się zaczynać w pierwszym cyklu?!?! co lekarz na to? sama
              bym tak chciała, ale obawiam sie trochę,by zły scenariusz się nie
              powtórzyłsad Chyba po drugiej @ zaczniemy tarania, o ile lekarz nie
              osądzi inaczej...

              pozdrawiamsmile
              • aleks2539 do manuelle 22.08.07, 08:18
                No właśnie dziadkowie najgorzej, w dodatku dziadek był dwa dni temu
                w szpitalu z podejrzeniem zawału. Na szczęście wstępna diagnoza była
                błędna. Chcemy do nich jechać bo jak mnie zobaczą że w miarę
                normalnie wyglądam to też będzie inaczej niż przez telefon gdzie
                wyobraźnia robi swoje. I w sumie żyją już prawie tydzień w
                nieświadomości i ja bardzo źle się z tym czuje.
                Ja czekam na @ pozabiegową, @ normalną. I chyba wtedy się wezmę do
                pracy jak będę mieć zielone światło. Jest we mnie takie pragnienie
                posiadania dziecka że każdy miesiąc dłużej będzie mnie tylko
                dołował. A może akurat w pierwsze starania się nie udać i
                przynajmniej nie będę żałowała że cykl zmarnowałam smile
                • manuelle odp do Aleks 22.08.07, 08:52
                  dobrze,że pojedziesz do dziadków,tak będzie faktycznie im łatwiej.
                  Na złe wieści nie ma recepty,ale jak spokojnie wytłumaczysz,że to
                  pech był był,który trafia się naprawde często,to jakoś to
                  zrozumiejąsmile i pewnie będę Cię pocieszać i wspieraćtongue_out

                  Ja też chciaąłbym po pierwszym @ zacząć,tylko niektóre badania robi
                  się w określone dni cyklu,więc jak będę czekać na wyniki,to mo może
                  ow minąćsad a zwyczajne boję się zaczynać przed wynikami,bo może coś
                  wykryją??? tłumaczę sobie,że to był przypadek i wyniki będą ok, ale
                  jakiś taki durny lęk i czarnowidzctwo czasem się we mnie odzwająsad
                  choć ja zazwyczaj optymistką jestem! big_grin tongue_out
                  • aleks2539 Re: odp do Aleks 22.08.07, 10:00
                    a jakie robisz badania? Bo mi lekarz nic nie zalecił. Tylko za trzy
                    tygodnie mam się zgłosić po hist-pat i 27 września mam wizytę u
                    gina. Myślałam o cytomegalii i o toxo (mimo iż ją podobno mam od
                    urodzenia, a stare zakażenie nie jest groźne tylko nowe). Może męża
                    żółnierzyki wezmę pod lupę? smile Nie wiem co mam robić bo u mnie było
                    puste jajo to też inaczej i mogła tu zawinić albo genetyka albo
                    czysty przypadek. O dziwo dzisiaj ze mnie nie leci już (zresztą po
                    akcji niedzieli i poniedziałku to pewnie krwi nawet w żyłach nie
                    mam). Tylko wymiotowałam, pewnie po antybiotyku żeby nie było zbyt
                    nudno smile
                    • manuelle Re: odp do Aleks 22.08.07, 10:25
                      na forum Przed Staraniami i na tym Poronienie też, jest spora lisata
                      badań,aleoczywiście nie ma sensu wszystkich robić! lekarz powinien
                      przy kolejnej wizycie zlecić jakieś.
                      Z tego,co sama wyczytałam,przy pustym jaju,dobrze jest zrobić
                      badanie nasienia,bo często jakiś/bakteria powodują to puste jajeczko.

                      ja chcę zrobić kilka badań:
                      cytomegalię/różczykczę/opryszczkę/chlamydie/listerioze/toxo/morfoligę
                      ob/cytologię/tarczycę (sprawdzić poziom progesteronu,bo on
                      podtrzymuje ciążę,a u mnie obumarła,więc na logikę,to może to
                      zawiniło). Eeeeeeeee,sporo tegosmile zobaczymy jak będzie w prakcycesmile

                      A powiedziano Ci w szpitalu,kiedy starania możesz zacząć???
                      • aleks2539 Re: odp do Aleks 22.08.07, 10:49
                        lekarz nic mi nie mówil, ani o staranaich ani o abstynencji. Na
                        początku mówiłam mu że jestem trochę przegięta w temacie bo nie dość
                        że mama pielegniarka to jeszcze forum na okrągło to może pomyślał że
                        sobie sama poradzę smile I mimo że nie powinno się na to patrzeć pod
                        takim kątem to chyba zaczynam odczuwać finansowo całą sytuację, 2
                        razy beta, 3 wizyty, bdania krwi, moczu, lekarstwa i inne to przez
                        dwa miesiące było prawie 380zł. A co dalej. Myslałam żeby zrobić tak
                        jak inne laski to znaczy ciągnąć dwóch lekarzy. Jeden od ciąży drugi
                        od recept i badań. Ale wtedy podwójne usg i wszystko po koleji. I do
                        lekarza tego co chodzę pełna kultura. Zapisy z miesiecznym
                        wyprzedzeniem, czekam 10 minut na swoją kolej i do gabinetu. A
                        państwowo? Jadę przed 7, tam czeka już jakieś 10 pacjentek, lekarz
                        przychodzi jak mu się zachce,średnio koło 9. Najpierw przyjmuje
                        pacujentki poza kolejnością (pielęgniarkki ze szpitala, znajome
                        itp). Więc wychodzi na to że wchodzi się do gabinetu koło 12.
                        Później na usg do drugiej części szpitala i kolejna kolejka. Lekarz
                        przychodzi jak skończy badania w pierwszym gabinecie. Licząc dojazd
                        20 km o 16 jestem w domu, porażka!
                    • grochalcia badania 23.08.07, 11:26
                      mi lekarz powiedzial, zeby zadnych badan nie robic. potem bedziemy dociekac, co,
                      dlaczego, dumac nad kazdym wynikiem osobno i czlowiek wpadnie w bledne kolo.
                      ten rozdzial mam juz zamkniety. od dzis znow biore folik)))
              • sofi75 Re: do Sofi 22.08.07, 11:35

                U mnie generalnie bylo tak:
                - pierwszy cykl: zgodzilam sie na propozycje lekarza (bo jeszcze
                wtedy nie czytalam tak duzo forum) ze odbebnie go na hormonach
                - potem spytalam sie czy moge odstawic po jednym cyklu. Powiedzial
                ze on by wolal po dwoch, ale wtedy ja zaczelam nalegac zeby mi
                przedstawil jaka jest roznica miedzy 1 a 2 oraz miedzy czekanie
                miesiac a trzy itd. Zaczal jakis dlugi wywod, a ja go przyciskalam
                zeby mi to skwatyfikowal w kategoriach ryzyka: czym ryzykuje jesli
                zajde w ciaze po np. 2 m-cach a czym po 3. Wytlumaczylam mu ze ja i
                tak decyzje podejme sama, ale bardzo mi pomoze w niej info od niego.
                No to mi przedstawil (jak poszukasz na tym forum moich watkow
                datowanych okolo polowy czerwca to szczegoly znajdziesz).
                I na tej podstawie podjelam decyzje ze po I. cyklu odstawiam prochy
                i probujemy wink
                Z probowania i tak nic nie wyszlo, bo moj pierwszy wlasny cykl trwal
                40 dni, ale teraz probujemy dalej ... jak beda newsy dam znac.

                A co do lekarza: on jest z tych, dla ktorych baqrdziej sie chyba
                liczy moj stan psychiczny. Nasza dyskusje podsumowal tak: "dla mnie
                sie liczy zeby pani sobie z tym poradzila w glowie, z problemami
                fizycznymi medycyna potrafi sobie niezle radzic, wiec jak pani to
                pomoze, to droga wolna".

                Inna sprawa ze na stale mieszkam w Belgii, ze swoim ginem gadam po
                FR i EN, wiec jego medyczne wyjasnienia tez czasami sa dla mnie
                dosyc zawile, ale mam nadzieje ze sie w tej kwestii zrozumielismy.

                Czy mam stresik?
                W tej chwili nie ...
                Mysle ze stresik pojawi sie jak ujrze te II krechy i bedzie mi
                towarzyszyc do konca 13 tc.
                ____
                Joachim 01.06.2007 [*]
                (13tc)
                • manuelle Re: do Sofi 22.08.07, 12:09
                  czyli zaraz po zabiegu zaczełas pigulki,potem pierwszy @, potem
                  długi cykl 40dniowy bez pigułek,ale nieowocny w staranich,czyli po
                  dwóch w sumie @ teraz czekasz na wyniki starań? trzymam zatem
                  kciuki,zeby dobrze bylo!!! smile

                  ja pigułek brać nie chcę i nie będę,czekam na @,potem na drugi @ i
                  wtedy do akcjismile)) tongue_out
                  • sofi75 czyli 22.08.07, 14:12
                    pierwszy cykl na pigulkach - ksiazkowe 28 bo nie da sie inaczej
                    drugi cykl wlasny 40 dni
                    teraz jestem w trakcie trzeciego ... i mam nadzieje ze na nim sie
                    skonczy wink

                    ____
                    Joachim 01.06.2007 [*]
                    (13tc)
                    • manuelle Re: czyli 22.08.07, 14:15
                      i życzę Ci tego z całego serca!!! trzymam mocno kciuki! daj znać,
                      niezależnie od wyniku! ale wierzę, że będzie dobrysmile)))
    • manuelle Re: Wątek pozytywny!!! :) 22.08.07, 11:34
      no ale to pewnie nie jedyny lekarz,który przyjmuje na nfz?! pewnie
      są jeszcze inne szpitale,przychodnie,inni lekarze, może warto
      poszukać?

      ja zawsze tylko na nfz chodzilam i nie chcę tego zmieniać, nie widzę
      sensu płacenia za wizyty. U mnie w poliklinice też się 1mc czeka na
      wizytę i tylko 1dzień w tyg lekarka przyjmuje. Ale znalazłam innego
      lekarza,w medicusie,czyli takiej niby prywatnej klinice,ale
      niektórzy przyjmują też na nfz. I ten gin,do którego idę we wtorek,
      ma dni,że przyjmuje prywatnie i ma też dni,że przyjmuje bezpłątnie.
      I tak sporo wydam na badania,bo pewnie na większość nie będę mieć
      skierowania,więc na gina już wydawać nie chcęsmile

      wiesz,moja mama też jest pilęgniarką,a ja też na forum siedzę od
      3mc,od poczatku ciąży - skrzywienie totalesmile)) tongue_out
      • aleks2539 Magda - jesteś zboczona!!! 22.08.07, 11:48
        Stwierdzam (jak w temacie) to z pełną odpowiedzialnością swoich
        słów. Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji tyle że ja jestem o rok
        młodsza. Ale skoro masz mamę pielęgniarkę... Ja swoją po częsci
        traktuję jako mojego ginekologa (nie bada mnie!!) i ze wszystkim do
        niej dzwoniłam. I bardzo nas ta sytuacja zbliżyła. Wiem że taka
        sytuacja jest bardzo szczególna, przynajmniej u mnie było tak że
        zadzwoniłam do mamy, mówię jej co i jak i zanim zadzwoniłam do
        swojego gina ona miała (o ile była na dyżurze) dwie niezależne
        opinie innych lekarzy ginekologów smile
        Zastanawiam się nad tym NFZ-em. Nie chcę zrezygnować ze swojego ale
        z drugiej strony jak mam tyle płacić... To po cholerę te składki
        zdrowotne co miesiąc. Najlepsze jest to że przeprowadziłam się do
        nowego miasta nie dawno i nawet się nie zapisałam do żadnej
        przychodni. Będę musiała się w końcu wziąc za to smile
        • asik_24 lekarz na NFZ 22.08.07, 11:53
          To bardzo dobry pomysł. W końcu nam się należy. Ale trzygodzinne
          stanie w kolejce mnie trochę przerasta. W pierwszej ciąży tak
          chodziłam. Ja mam coprawda o tyle dobrze, że przychodnie mam ok.600m
          od domu, ale w kolejce i tak muszę stać na długo przed tym jak Pan
          dr przychodzi. Brr ta nasza "państwowa" służba zdrowia (nie chcę
          nikogo obrazić).
          • aleks2539 Re: lekarz na NFZ 22.08.07, 11:58
            tak samo u mnie. Żebym musiała brać dzień wolny aby iść do lekarza.
            Absurd. I czekać tyle. A z drugiej strony też jak mój lekarz będzie
            chciał zrobić usg, i za chwile drugi czy to nie zaszkodzi? Muszę nad
            tym trochę pomyśleć bo wolałabym ciuszki kupować dla dzidzi niż
            płącić za badania
            • asik_24 Re: lekarz na NFZ 22.08.07, 12:09
              To prawda z tymi ciuszkami.
              Ja właśnie ostatnio częściowo zrezygnowałam z jednego lekarza, u
              którego 2 razy byłam prywatnie, ale że nie miał USG to kierował mnie
              na nie już z NFZ. Wiem, że miałabym raczej wszystkie badania
              bezpłatne, ale on chciał zacząć "moją terapię" o 4 m-cy brania
              antyków, a jak będę w ciąży to porobimy wszystkie badania.
              Podziękowałam
              • manuelle Re: lekarz na NFZ 22.08.07, 12:11
                też jestem przeciwna anytpigułkom! mam nadzieję,że cykl sam szybko
                wróci do normy,a wtedy - akcjasmile)))))))
                • asik_24 Re: lekarz na NFZ 22.08.07, 12:14
                  ojojoj, czy te nasze łoża wytrzymają?
                  • manuelle Re: lekarz na NFZ 22.08.07, 14:13
                    no na szczęście jest jeszcze kanapa w drugim pokoju, dywan wielki i
                    miękki nawet, no i ewentualnie jeszcze fotelesmile))

                    a łóżko już 9lat nam służy i jakoś się trzyma,więc chyba i tym razem
                    przetrwa nasze starankasmile))
                    • aleks2539 Grrocholcia! 22.08.07, 18:47
                      Informacje z pierwszej ręki - jest już po zabiegu, wszystko poszło
                      dobrze, psychicznie trzyma się nienajgorzej i niedługo do nas wraca!!
                      Sądzę że jest pozytywnej myśli i się razem z nami wpisze na pierwszy
                      wolny termin dziewczyn zafasolkowanych smile
                      • manuelle Re: Grrocholcia! 22.08.07, 20:09
                        ja też dziś pisałam z Grochlcią smsy i też odniosłam wrażenie,że
                        jakoś sobie nawet nieźle radzismile)) co bardzo,bardzo mnie cieszy!

                        fajnie,że się tak zżyłyśmy... raźniej razem tongue_out big_grin
                        • grochalcia Re: Grrocholcia! 23.08.07, 11:20
                          tylko dzieki wam przeszlam to wszystko tak spokojnie. teraz sie smieje i
                          dokuczam mezowi, ze powiedziali w szpitalu, ze przze miesiac po zabiegu zero
                          seksu!!!!
                      • grochalcia Re: Grrocholcia! 23.08.07, 11:19
                        a jaki jest pierszy wolny termin??gdzie lista???? chce sie wpisac!!!!!
                        WITAJCIE!!!!!!
                        • asik_24 Re: Grrocholcia! 23.08.07, 11:52
                          tego to jeszcze nikt nie wie.
                          Witaj! Jednak się wyrwałaś wcześniej,super!
                          Dobrze, że już jesteś po.
                          Teraz trzeba życie zacząć na nowo i nie rozdrapywać i tak bolesnych
                          ran.
                          A co do seksu, to niestety, trochę wstrzemięźliwości trza zachować.
                          Ja po pierwszej @ dopiero zaczęłam chociaż lekarz powiedział,żeby
                          odczekać 2 tygodnie.
                          • sofi75 Pierwszy wolny biore ja ;) Powodzenia! 23.08.07, 12:17

                            • asik_24 Re: Pierwszy wolny biore ja ;) Powodzenia! 23.08.07, 12:23
                              W ogóle nie koleżeńska jesteś! Tak wszystko dla siebie-żartuję.
                              Bierz, bierz, my musimy jeszcze trochę poczekać.
                              • grochalcia Re: Pierwszy wolny biore ja ;) Powodzenia! 23.08.07, 13:49
                                ja zapisuje sie na zachodzenie w ciaze na pazdziernik, listopad. pozniejszych
                                terminow nie biore wogole pod uwage!!!!

                                zaszlam dzis do sklepu z ciuszkami dla dzieci, bo musialam Szymkowi kupic
                                koszulki...przez moment zrobilo mi sie smutno, jak patrzylam na malutkie
                                ciuszki, ale maj maz zauwazyl to i powiedzial"czemu sie smucisz//niedlugo sama
                                bedziesz takie kupowac"Boze, ile ten czlowiek mi pomogl przez ostatnie dni..
                                jak sie okazalo, ze ciaza obumarla, wpadl w rozpacz. dzwonil gdzie sie da i
                                szukal pomocy. ale szybko ochlonal i na drugi dzien byl dla mnie prawdziwa
                                podpora. jak mnie dzis przywiozl do domku na stole w wazonie staly róże...kocham
                                go jak diabli
                                • manuelle do Grocholci 23.08.07, 16:35
                                  jak tu takiego nie kochać! smile))

                                  witam spowrotemtongue_out cieszę się,że już po wszystkim,że już możemy
                                  zacząć wszystkie spokojniej rozmawiać,planować itp.
                                  • aleks2539 Re: do Grocholci 23.08.07, 21:54
                                    Witam Cię również Grocholcia. Ja też się tak biorę za staranka jak
                                    Wy. Co prawdę Magda nas trochę wyprzedziła, ale za to jestem jeden
                                    dzień przed Tobą smile Dzisiaj byłam już nawet w pracy. Kurcze ale
                                    stęskniłam się za ludźmi, za normalnym życiem. Wszystko zaczynam od
                                    nowa. Tylko przed ciążą na jakieś farbowanie włosów pójdę bo patrzeć
                                    na siebie nie mogę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja