małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-))

21.09.07, 14:52
dziewczyny - postanowiłam załozyć wątek na temat małych przyjemności, których
w ciąży nie można robić (lub nie są wskazane), a do których teraz, z uwagi na
poronienie, możemy na chwilę powrócić.
"na chwilę", bo przecież każda z nas zostanie w końcu mamą i znowu będzie
trzeba z paru rzeczy zrezygnować wink
zaczne więc od siebie:
1/ wróciłam do picia normalnej kawy! nie pół na pół z mlekiem, ale zwykłej,
czarnej - bez śmietanki i cukru wink
2/ moge śmiało używać balsamów, które mają w swoim składzie substancje
niekoniecznie wskazane dla dziecka
3/ mogę ponosić parę ciuchów, które na mnie wchodzą dopóki nie mam brzuszka wink

hmm...tyle mi przyszło do głowy teraz. jeśli macie ochotę - wpisujcie swoje
małe przyjemności wink w końcu we wszystkim trzeba umieć znaleźć plusy... ;-D
    • sofi75 Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 21.09.07, 14:59

      1) szklaneczka winka do obiadu
      2) narty (jesli zdaze pojechac)
      3) zakurzyc cos dla smiechawki z przyjaciolmi mozna (papierosow nie
      pale bo zadna to frajda:smile)


      _______________________________
      "do gory uszy, to i pupa ruszy"
      • mia17 oooo - właśnie! 21.09.07, 15:12
        zapomniałam o winku, tudzież piwku wink))
        • mad-25 dodam też od siebie 21.09.07, 15:40
          ja także w końcu wybieram się na narty w zimę (pisałam tez na tym
          forum o tym)
          pozatym piwo tez lubie (w ciąży sobie odmawiałam)
          i specyfiki na rozstepy
          aha
          zapomniałam dodac że w końcu chcem zrzycić parę kilogramów(jak w
          ciąży byłam to z tego zrezygnowałam)
          a na następną ciąże przyjdzie jeszcze czas.
          • sofi75 Komu przyjdzie temu przyjdzie 21.09.07, 15:55

            Ja mam w domu 6-letniego faceta, wiek 'chrystusowy', a w planach
            jeszcze dwojke wink
            ______________________________
            "do gory uszy, to i pupa ruszy"
            • adada30 Re: Komu przyjdzie temu przyjdzie 21.09.07, 16:43
              No i jeszcze dobrego, super pysznego drinka, chociażby z sokiem
              malinowym plastrem cytryny, kostką lodu, odrobiną ulubionego
              alkoholu można sobie wypić ( w ilościach takich jak kto woli...) w
              przemiłym towarzystwie starych, niezawodnych przyjaciół!!!!
        • ursz-ulka Re: oooo - właśnie! 17.10.08, 15:43
          O tak! Teraz pora na moje ukochane grzane piwo i wino! Oraz
          delikatne drinki smile
    • mia17 hehe - widzę, że 21.09.07, 17:20
      się powoli rozkręcamy wink
      ja nie zamierzam długo czekać z następnymi staraniami - jak tylko lekarz da
      zielone światło, ruszamy z kopyta wink
      też jestem w wieku chrystysowym z tą różnicą, że dzieci jeszcze nie mam. dlatego
      jeśli chodzi o małe przyjemności, robię je sobie teraz i dużo - bo kto wie, czy
      nie zajdę w ciąże szybciej, niż myślę wink
      taką mam przynajmniej nadzieję.
    • alizeis Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 21.09.07, 19:41
      2/ moge śmiało używać balsamów, które mają w swoim składzie
      substancje
      > niekoniecznie wskazane dla dziecka

      mia17, a moge sie zapytac co w balsamie do ciala moze nie byc
      wskazane dla kobiet w ciazy? Zaintrygowalas mnie, bo nigdy o czyms
      takim nie slyszalam.

      Ja juz co prawda nie jestem w ciazy (ale jeszcze przed zabiegiem - w
      nastepny czwartek) ale tak sie pytam, bo jeszcze mi milimetr
      optymizmu zostal, ze moze jednak kiedys sie uda...
      • mia17 alizeis - odpowiadam 22.09.07, 09:25
        chodzi mi o to, ze niektore balsamy (np. opalajace, czy antycelulitowe)
        zawieraja wiecej chemii niz inne oraz substancje, ktore lepiej, aby nie
        przenikaly do plodu.
        na niektorych kosmetykach mozna znalezc informacje, ze sa przeznaczone dla
        kobiet w ciazy, ale nie na wszystkich.
        poza tym sa np. balsamy z wyciagami z ziół, a wiele ziół lepiej nie "spozywac" w
        okresie ciazy. etc...etc...
        oczywiscie kazdy robi, jak uwaza i przeciez nie ma przymusu. ja jednak wole
        uzywac tego, czego jestem pewna.
        ponizej skopiowalam Ci linke - tam znajdziesz cos na temat kosmetykow dla
        ciezarnych (akapit "Higiena w ciazy").

        twoja-ciaza.com.pl/higiena.html

        pozdrawiam wink
        • alizeis Re: alizeis - odpowiadam 22.09.07, 19:38
          Dzieki, mia. Poczytam link.
          Ja uzywam zwyklych balsamow, nic ze specjalnymi skladnikami czy
          ziolami wiec moze dlatego wydalo mi sie to dziwne. Ale dobrze
          wiedziec na wszelki wypadek.
    • keyti77 Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 24.09.07, 08:48
      Nart, narty, narty !!!!!!!!!
      Planujemy ponownie Dolomity !!!
      To było coś co bardzo mnie martwiło jak byłam w ciąży ( że nie
      pojadę). A w Dolomitach rozpoczniemy staranka smile)). Taki plan.
      No i winko, dużo winka wink
      • mia17 Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 24.09.07, 09:30
        gratuluje planow wink
        ja tez chetnie wyskoczylabym w gory, ale nie Dolomity i poki co nie na narty.
        chcialabym pojechac w Beskidy, polazic i pooddychac powietrzem, nacieszyc oczy
        jesiennym widokiem wink
        ale iestety poki co finanse nie pozwalaja, moze pozniej...? kto wie.
        w kazdym razie dobrze by mi to zrobilo.
    • asiak39 Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 25.09.07, 18:48
      Pojeździłam sobie rowerem i na rolkach. Piję kawkę w większych
      ilościach. Na nartach mam nadzieję już nie zdążyć pojeździć...smile
      • zawsze_kulka Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 25.09.07, 19:09
        W ciąży baardzo brakowało mi ciepłej (gorącej...wink kąpieli.
        I alkoholu. To była jedna z moich największych ciążowych zachcianek:
        wódka z colą (tak na co dzień nie gustuję w takim połączeniu...)
    • mia17 cześć dziewczyny! 26.09.07, 10:34
      jak Wasze samopoczucie...?
      u mnie minęło już prawie 1,5 tygodnia od zabiegu. powoli wracam do równowagi,
      emocje się wyciszają. mam nadzieję, że najgorsze chwilę za mną...
      teraz czekam na wizytę u gina - za tydzień - i liczę na to, że wszystko będzie OK.
      no i że dostaniemy zielone światło na dalsze starania wink
      pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i trzymam kciuki za powodzenie!
      • oli.2 Re: cześć dziewczyny! 13.10.07, 09:52
        Czesc!
        Ja co prawda dopiero w trakcie P, w środe mam usg i decyzja czy
        bedzie łyżeczkowanie czy nie. Ale po pierwszym dużym ataku
        krwawienia i skurczy, kiedy to wiedziałam ze nie ma szans rzuciłam
        się na śledzie- czytałam gdzieś tydzień wcześniej ze nie wskazane w
        ciąży ze względu na sól. A wieczorem cieplutki prysznic- strasznie
        mnie denerwowały te prysznice zimne przez ten tydzień świadomej
        ciąży- kto to wymyślił 36 stopni ????????brrrr MOże to P to przez te
        moje wyrzeczenia, ale zrobiłabym wszytsko nawet przez 40tygodni
        zeby było dobrze.
        Pozdrawiam
        • oli.2 Re: cześć dziewczyny! 13.10.07, 09:55
          A ii jak juz bedzie po wszytkim to wracam na SALSE!!! mnóstwo
          pozytywnej energiismile
          • anuteczek Re: cześć dziewczyny! 13.10.07, 11:57
            Salsa w ciazy jaknajbardziejwink
            Moja Mynia jest 'wysalsowana', wazne, zeby nie przesadzac.
            Miedzy ciazami scianka i zaglewink
        • zawsze_kulka Re: cześć dziewczyny! 19.10.07, 15:20
          oli.2 napisała:

          > Czesc!
          > Ja co prawda dopiero w trakcie P, w środe mam usg i decyzja czy
          > bedzie łyżeczkowanie czy nie. Ale po pierwszym dużym ataku
          > krwawienia i skurczy, kiedy to wiedziałam ze nie ma szans rzuciłam
          > się na śledzie- czytałam gdzieś tydzień wcześniej ze nie wskazane
          w
          > ciąży ze względu na sól. A wieczorem cieplutki prysznic- strasznie
          > mnie denerwowały te prysznice zimne przez ten tydzień świadomej
          > ciąży- kto to wymyślił 36 stopni ????????brrrr MOże to P to przez
          te
          > moje wyrzeczenia, ale zrobiłabym wszytsko nawet przez 40tygodni
          > zeby było dobrze.
          > Pozdrawiam

          O mamo, ale czemu zimny prysznic??? Gorąca kąpiel niewskazana, bo
          może doprowadzić do przegrzania, ale ciepły (nie gorący, że para
          bucha na wszystkie strony) prysznic naprawdę nie szkodzi.
          • anuteczek Re: cześć dziewczyny! 19.10.07, 20:15
            z kapielami bez przesady - wazne, zeby nie zanurzac calego ciala i
            zeby nie siedziec za dlugo. Nie za ciepla i nie za dluga kapiel od
            czasu do czasu nie zaszkodzi
            • aetas właśnie stuknęłam dwa browary 19.10.07, 20:26
              na moment mnie nawet znieczuliły odrobinę, ale po piwie trzeźwość
              niestety szybko wraca...
              moje ciąże są z zasady niezmiernie ekologiczne, zero leków, z
              medykamentów jedynie folik w 1. trymestrze i przed ciążą, potem
              witaminki ciążowe, kawy znacznie mniej, zero syfów typu red bull,
              które nie ze względu na smak, uwielbiam,

              ten browar to pierwsze szaleństwo od wczoraj, ale jakąś taką
              schizofrenię mam, że przeciwbólowych leków (głowa mnie strasznie
              boli od wczoraj) jakoś mam opór brak, tak jakbym mogła jakoś jeszcze
              zaszkodzić dziecku... może po zabiegu jakoś mniej będę miała oporów,
              ale piwo dziś łyknęłam z wielkiej potrzeby i bez wielkich oporów,
              więc chyba jednak uwierzyłam w ten wyrok, sorry - diagnozę, po
              trzecim usg trudno liczyć, że czwarte pokaże coś innego...

              wielką mam od wczoraj ochotę zajarać, ale wiem, że mój mąż źle znosi
              to u mnie wink, więc dotychczas zdarzało mi się to tylko w pracy i
              tylko bez ciąży, więc teraz jakoś wytrzymię... bo jestem w domu i
              nie chcę go dobijać... że jest tak źle, że musze zapalić, bo b.
              rzadko mi się to zdarza odkąd się znamy
    • alicja0000 alkohol 17.10.07, 21:11
      ja od czasu do czasu lubie sie napić alkoholu-nie bede ukrywac,ze
      nie. Teraz kiedy jestem po poronieniu czasem pociesza mnie piwo z
      sokiem smutnym wieczorem...
      • marinas narty i odchudzanie 19.10.07, 21:00
        zeszłej zimy byłam w pierwszej ciąży która w 12 tyg okazała się
        martwa, miałam zabieg i dłuuuugo płakałam, tydzień temu poroniłam
        drugi raz, tym razem samoistnie... jeszcze płacze. teraz muszę
        czekać pół roku, czytając Wasz wątek postanowiłam! tej zimy nauczę
        sie jeździć na nartach, może nawet sie połamię a co! i schudnę sobie
        pare kilo, muszę być ładna na wiosnę kiedy znowu zaczniemy walkę,
        teraz czeka mnie mnóstwo okropnych badań, tak niestey jest po drugim
        poronieniu, dlatego dla wynagrodzenia tego wszystkiego będę robiła
        tylko to na co będę miała ochotę!
    • marinas Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 19.10.07, 21:09
      ale i tak mi smutno...
    • justek80 Re: małe przyjemności w oczekiwaniu na dużą ;-)) 19.10.07, 21:41
      bieganie, bieganie, bieganie. 5 razy w tygodniu. Odpręża,
      daje "kopa" do dalszego życia, no i odchudza smile taki miły efekt
      uboczny.
      A teraz grzeję sobie piwko z goździkami, cynamonem, imbirem i
      miodkiem.
    • mia17 dziewczyny - 19.10.07, 22:11
      ciesze sie, ze powstaja nowe wpisy do tego watku.
      mimo wszystko trzeba zyc dalej i cieszyc sie tym, co nam przynosza dni. fajnie,
      ze macie plany, chcecie cos zrobic w tzw. "miedzyczasie". jest wiele rzeczy,
      ktore w ciazy wskazane nie sa, ale poki w ciazy nie jestesmy - hulaj dusza...!
      mysle, ze we wszystkim nalezy doszukiwac sie pozytywow - to pomaga. przynajmnej
      mnie wink
      a jutro tez nabede winko i wieczorem zrobie sobie grzanca, a co! wink
      • mad-25 Re: dziewczyny - 19.10.07, 23:13
        Cześć dziewczyny już dawno mnie tu nie było. Muszę przyznać że
        trochę się rozkręciłam po stracie. Zapisałam się na kurs samoobrony,
        muszę z powrotem nabrać kondycji i wyglądać jak człowiek. Dopiero
        jak schudnę i będę mogła patrzeć na siebie w lusterku to zacznę się
        starać, bo chcem dziecko naprawdę. Nie mogę patrzeć na ciężarne, na
        małe dzieci, ale najpierw muszę zrobić to co sobie obiecałam....

        pa dziewczyny .
        Mam nadzieję że mi się wszystko uda
      • marinas Re: dziewczyny - 19.10.07, 23:55
        też nabrałam ochoty na grzane winko, ale to jutro... dzisiaj różowe
        Carlo Rossi - tez dobre
        • ursz-ulka Re: dziewczyny - 17.10.08, 15:48
          I szaleństwa nocne do białego rana ze znajomymi smile
          • ludolphine Re: dziewczyny - 19.10.08, 15:20
            Na koniach nie mozna jezdzic... w kazdym razie z wiekszym brzuchem nie mozna...
      • krzywaa Można spać na brzuszku:D 21.10.08, 21:55

Inne wątki na temat:
Pełna wersja