Zostalam Mama po poronieniu

15.10.07, 12:18
Witam wszystkich.Chcialabym,by w tym dniu tak dla nas wszystkich
waznym,moj post przyniosl choc troche nadziei.3.10.2007 urodzilam
Szymonka!Ja takze jestem Mama po stracie.Dokladnie dwa lata temu
szukalam ukojenia i pocieszenia na tym forum.I choc sama nigdy nie
bylam aktywna,razem z Wami przezywalam zalobe po stacie mojego
dziecka.Dzis Bog dal mi w prezencie Szymonka,od teraz pazdziernik
jest dla mnie rowniez miesiacem nowego zycia.Dziekuje za wsparcie i
goroco modle sie za wszystkie Aniolki oraz ich bliskich.Nie traccie
wiary!Monika.
    • mia17 Re: Zostalam Mama po poronieniu 15.10.07, 12:41
      dziekuje Ci za tego posta - tego typu wiadomosci przywracaja wiare i daja
      nadzieje wink
      ja poronilam miesiac temu (jak ten czas szybko leci...nawet nie wiedzialam, ze
      to juz miesiac...), ale mam nadzieje, ze bede jeszcze mamą.
      pozdrawiam serdecznie i powodzenia zycze!
      • aleks2539 Re: Zostalam Mama po poronieniu 15.10.07, 19:02
        Gratuluję. Super wiadomość. Poproszę tylko o takie smile
        Życzę radości z synka!!
    • izetta to ja was też pocieszę :) 18.10.07, 21:49
      w marcu zostane mamą również po przejściach. mamy synka 4latka,
      drugą ciążę poroniłam w grudniu 2006. prawde mówiąc im więcej się
      starałam, liczyłam dni i chodziłam na monitoring, tym mniej nam
      wychodziło, wszystko stawało sie mechaniczne i bez przyjemności. w
      czerwcu dałam sobie spokój, nie poszłam na umówiony monitoring, w
      domu była impreza za imprezą, oczywiście zakrapiane wszystko.
      problemem było również to, że małż bywał w domu tylko w weekendy. i
      oto w lipcu okazało się, że nam się udało smile dziewczyny głowa do
      góry. najgorsza ze wszystkiego jest rutyna i brak spontaniczności
      jak nam się udało to wam też smile
    • tomoe a ja nie 26.10.07, 02:37
      jakoś nie czuję się pocieszina. Ja nie zostałam mamą po poroniekiu. Wrecz
      przeciwnie, poroniłam ponownie, tym razem w 6 - stym miesiącu. Cieszcie się
      swoim szcześciem i dajcie mi spokój.... Aha, aniołki nie istnieją.
      • aleks2539 Re: a ja nie 26.10.07, 07:54
        Nie pisz tak, nie myśl tak. Trzeba wierzyć po prostu. Ja mam za sobą
        jedną ciążę, zakończoną w 8tc. I miałam myśli.. Różne... O adopcji,
        o życiu tylko we dwójkę. O tym żeby nie być...
        Nie jest Ci łatwo - z pewnością targają Tobą różne myśli. Ale trzeba
        wierzyć. Nie będę Ci dawała przykładów ile jedna kobieta miała
        poronień a cieszy się dwojką szkrabów bo nie chodzi tu o żadną
        licytację. Kto, ile, kiedy.
        Może warto zrobić wszelkie możliwe badania, w obecnej sytuacji
        przysługują Ci bezpłatne w NFZ, znaleść przyczynę poronień.
        Przytulam Cię

        Aniołki istnieją!
      • anuteczek Re: a ja nie 26.10.07, 12:23
        Tomoe,
        Rozumiem Twoj bunt. Sama bylam i nadal jestem mocno wkurzona i
        zbuntowana, ze stracilam troje dzieci. Udalo mi sie donosic dwoje.
        Ciesze sie macierzynstwem, ale to guzik prawda, ze jeden usmiech
        wynagrodzil mi tamte straty.
        Mnie pomoglo dostrzeganie obecnosci moich dzieci. Moze glupio sobie
        wmawiam, ze piorka na parapecie albo na biurku jak pracuje to od
        nich, ale latwiej mi tak. Latwiej mi zyc, gdy wierze, ze one gdzies
        tam SA.
        Trzymaj sie, jak chcesz powyrzucac troche z siebie pisz na prv.
        a.
    • alka85 Re: Zostalam Mama po poronieniu 26.10.07, 09:18
      tomea nie załamuj się, nie warto ja poroniłam już po raz trzeci pomimo tego
      ze tak bardzo wierzyłam i liczyłam na pomoc Boga znowu sie nie udało.
      Miałam mieć bliźnięta został tylko smutek,złość i żal do Boga i całego
      świata. Jedyne co mi zostało po 3 poronieniach to 15 kg nadwagi, rozwinęła
      mi sie choroba hashimoto do tego jeszcze małżeństwo mi sie zaczyna sypać ehhhh
      ....co tu dużo gadać jest mi ciężko ,ale pomimo tego nie załamuje sie
      wprost przeciwnie walczę jeszcze mocniej. mi nigdy nic w życiu lekko nie
      przyszło wiec walczę o to swoje szczęście. trzeba wierzy ze w końcu sie los
      do nas uśmiechnie . Podobno wiara czyni cuda....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja