magdamajewski
19.10.07, 21:36
bo byl okres kiedy sama szukalam takiego watku...
wiec mam za soba w sumie 4 poronienia i jedna ciaze biochemiczna. 3
byly w 7-8 tygodniu i jedno w praktycznie 17tc (blizniaki). Myslalam
ze dla mnie nie ma juz ratunku a jednak... wlasnie przeszlam 20 tc i
jak na razie ciaza praktycznie ksiazkowa. Jestem pod stala opieka
lekarska, mam wizyty co 2 tygodnie, biore duzo lekow (hyperyne,
sterydy, baby aspiryn, folgrad (folik acid + vitamina b w duzej
ilosci), calcium). Nie mowie ze zyje beztrosko, bo przy kazdej
wizytcie serce mam pod samym gardlem, ale kazdy dzien daje mi wiecej
nadziei ze tym razem sie uda. Dodam ze u mnie nie znalezli przyczyny
poronien...
Na obecna chwile pracuje normalnie i zaocznie studiuje i zamierzem
tak do konca jesli bedzie to mozliwe.
wiem ze to zabrzmi banalnie ale jesli sil starczy probojcie... na
prawde warto
magda