agnisia35
12.12.07, 21:47
Kochane dziewczyny, często bywałam na tym wątku. Jeszcze rok temu
załamana czytałam, szukałam odpowiedzi na pytanie, dlaczego ronię
kolejne ciąże???Gdzie przyczyna, czy ktoś był w takiej sytuacji jak
ja? Teraz czekam na szczęśliwe rozwiązanie 12.01!!!!
Poroniłam 3 razy, po zdrowej, bezproblemowej pierwwszej ciąży!!
Lekarz rozkładął ręce i nie poradził nic. Postanowiłam go zmienić i
to była najmądrzejsza decyzja w moim życiu. Szukałam na forach aż
znalazłam specjalistę od poronień w moim województwie a on szybko
wystawił diagnozę i rozpoczął leczenie. Jeżdziłam po 140km do niego
nawet 2 razy w tygodniu, ale nic nie było ważne.Wreszcie znalazł się
ktos kto wiedział jak mi pomóc.W styczniu ubiegłego roku miałam
ostatnie łyżeczkowanie a juz w kwietniu (po leczeniu) mogłam
zachodzić. Udało się i teraz chodze z wielkim brzuchem. Cudownie
wszystko boli i ciągnie.
A więc kochane swoje odcierpicie, to fakt, ale człowiek jak świnia,
wiele zniesie. Potem szukajcie, zmieniajcie lakarzy jeśli mówia wam
że natura eliminuje słabe zarodki i tak było lepiej. Nic nie dzieje
sie bez przyczyny. Najważniesza jest diagnoza, jeśli juz jest to
połowa sukcesu. Nie poddawajcie sie i stawajcie w zawody!!Uda się,
musi się udać!!