Dodaj do ulubionych

dwie krechy i mnóstwo obaw

30.12.07, 19:45
w lipcu miałam zabieg, a teraz jestem znowu w ciąży. Bardzo się cieszę chociaż
boję się nawet to okazywać, boję się komukolwiek powiedzieć bo pamiętam jak
trudno było później wszystkim którzy cieszyli się razem z nami mówić że
poroniłam...
Pierwsze moje pytanko to czy test który pokazał 2 upragnione kreski nie mógł
mnie oszukać? Od ostatniej ciąży minęło 5 miesięcy ale nie sprawdziłam czy
moje hormony wróciły do normy. Okres miałam bardzo regularny co przed ciążą mi
sie nigdy nie zdarzało. Teraz pierwszy miesiąc starań i bach na tescie widzę 2
kreski.
Druga sprawa to kiedy iść do lekarza? Tamtym razem zrobił mi odrazu usg a dwa
dni później poroniłam, to był 8 tydzień myślę że mogło mieć to jakiś wpływ.
Lekarz po wszystkim powiedział mi że przy następnej ciązy odrazu jak się
dowiem to mam zbadać betę i progesteron żeby zobaczyć czy nie będę musiała być
na duphastonie. Co sądzicie ? jakie macie doświadczenia? Uspokójcie mnie że
tym razem będzie dobrze...
Obserwuj wątek
    • wioletka.net Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 30.12.07, 20:56
      Witam.ja test ciazowy robiłam 4 razy i zawsze pokazywał to samo-
      2kreski.Pierwszy zrobilam 7 dni po stosunku i wykazał ze jestem w
      ciazy, tak wiec uwazam ze sie nie myli.
      Co do badania usg-gdy poszłam do lekarza byłam w ok 5 tygodniu
      ciazy, na usg kazał mi przyjsc dopiero za miesiac, czyli w 9
      tygodniu , ja poroniłam 2 dni przed usg, nie zdazyłam nawet zobaczyc
      maluszka na usg, wiec nie sadze zeby to miało jakikolwiek wpływ na
      to ze poroniłaś.
      kochana mysle ze do lekarz powinnas isc ja najszybiej,wiem ze sie
      boisz i wcale Ci sie nie dziwie ale lepiej porób wszystkie badania
      od razu i kontroluj swoja ciaże od najwczesniejszych jej momentów.
      To jest mój adres e-m jakbys cos potrzebowała:
      wioletka.net@gazeta.pl
      Sciskam ciepło...
    • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 30.12.07, 22:35
      Kochana, test nie kłamie. Sa rzadkie okoliczności, związane z
      przyjmowanie okreslonych leków, które mają wplyw na zafałszowanie
      wyniku.
      Sprawa druga - kiedy do lekarza? Nie jestem w stanie nic radzić,
      decyzje musisz podjac sama. Szybka interwencja zwiększa szanse,
      podanie leków może pooc maleństwu, jesli samo nie radzi sobie z
      rozwojem, a tak moze byc przy niedoborze hormonów. Czy USG moze mieć
      zgubny wpływa? Sama o tym myslę, przeszłam komplikacje gin, dlatego
      musiałam zgodzic się na badanie, a później tak jak Ty miałam
      wątpliwości czy dobrze zrobiłam. Dzis wiem, ze nie ma jednoznacznych
      badań na ten temat. Jest tylko jeden pewnik - USG moze wykryć to, co
      uniknione, jak i to, co nieuniknione. Porada? nie mam . Wiem jedno
      po stracie: zaczekam do ok7tyg, jesli zajdę w ciażę (z obawy przed
      ew.skutkami USG, których się boje), a później objawie się u lekarza
      i zrobie wszystko, włącznie z USG, aby pomóc Maluchowi.
      Kochana, głowa do góry. Prawda jest okrutna, ale czy nie zbawienna?
      Jeśli Dzieciaczek ma się narodzic, poradzi sobie nawet przy
      cotygodniowym badaniu. A Ty dzieki niemu mozesz wspomóc rozwój
      maleństwa.
      Całym sercem zyczę Wam, Mamusiu i Maluszku, żebyście sobie
      poradzili -ty psychicznie, Maluch - fizycznie!
      ciesz się całym sercem, macierzyństwo jest tego warte bez względu na
      wszystko. Ty jesteś tego warta. Nie smuć się, to nic nie wniesie
      poza obawami. kochana, pisz tutaj, jesli ci to pomaga. może masz
      jednak kogoś, komu mozesz zaufac i powiedzieć? może ten ktoś
      podziała na ciebie kojaco? Nie ćwierkaj, bo rozumiem, że masz obawy,
      ale warto mieć kogoś, kto będzie cie chronil przed Twoimi lękami.
      Całuję pozdrawiam i ślę mnóstwo nadzieji.
      • aleksa51 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 01.01.08, 14:52
        Ja ciebie rozumiem. A co do testu to po poronieniu hormony wracają
        do normy do sześciu tygodni, tak więc moje gratulacje.
        Sama miałam zabie na początku listopada i już czekam na efekty
        pierwszych staranek. Dużo myślę o tym jak się zachowam jak wreszcie
        uda się zaciążyć.Powiem tylko mężowi i przyjaciółce. Poza tym
        rozumiem twoje rozterki związane z pójściem do lekarza, bo ja też
        jak o tym myślę to w pierwszej chwili wymyślam, żeby trochę
        odczekać. Ale wiem że trzeba innaczej. Idź do lekarza tak szybko jak
        możesz, wiem że ja też tak zrobię jak już mi się uda, mimo że
        chciałabym innaczej. No i z pewnością też będę bała się cieszyć.
        Zyczę powodzenia i trzymam kciuki!
        • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 03.01.08, 13:08
          dziś byłam zrobić badania, poziom bety i progesteronu, jutro wszystko się okaże.
          Chociaż nie znam się na tym więc będę musiała poczekać na wizytę którą mam w
          poniedziałek. Macie rację im szybciej tym lepiej. To chyba piąty tydzień big_grin
          jestem strasznie szczęśliwa i niezależnie od tego czym bym się nie zajęła non
          stop towarzyszy mi myśl że jestem w ciąży. Niesamowite uczucie. Trzymam kciuki
          za Was wszystkie, a Wy trzymajcie za mnie!!!
            • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 06.01.08, 12:28
              no i BHcg wyszło 4825, co według norm jakie napisali kwalifikuje sie zarówno na
              5 jak i 6 tydzień. Progesteron 15,45. Normy mówią że w fazie lutealnej od 1,5 do
              20. Ale nic więcej mi to nie mówi. Jutro idę do lekarza, mam nadzieję że obędzie
              się bez leków na podtrzymanie i że mnie jakoś podtrzyma na duchu. Dzięki za te
              uschnięte kciuki. Ja dalej za was trzymam. Jutro napiszę co i jak
              • ewa-krystyna Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 06.01.08, 13:17
                wegeta23,glowa do gory wszystko bedzie dobrze smile ja poronilam samoistnie w
                sierpniu ( w 8tc na usg nie bylo serca i ciaza wygladala na 6t4d;poronilam w 3
                tygodnie pozniej) teraz jestem w 12 tc i na razie wszystko wyglada ok...
                oczywiscie ciagle towarzyszy mi strach,ale staram sie bardzo mocno nie myslec co
                mogloby byc tylko,ze wszystko jest ok i bedzie tylko dobrze smile) a jesli nie to
                bede sie tym martwic pozniej.... trzymam mocno kciuki i za ciebie smile)
                • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 08.01.08, 11:04
                  chyba powinnam zmienić forum na CIążA ale jakoś sentyment no i nadal strach
                  przed powtórką tego co najgorsze nie pozwala mi Was opuścić.
                  Wczoraj powtórzyłam badanie Hch. Z czwartkowego 4800 zrobiło się w poniedziałek
                  prawie 16000. Rośnie jak na drożdżach. Lekarza przełożyłam na jutro, i nie mogę
                  się doczekać usg wink Nadal nikomu nie powiedzieliśmy. tzn ja wygadałam mojej
                  przyjaciółce ale w wielkiej tajemnicy hihihi. Przesyłam mnóstwo wiary, nadziei i
                  pozytywnej energii. A gdyby ciążą można było zarażać to już wszystkie byście
                  były .... wink
                  • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 08.01.08, 18:40
                    Kochanie, na bok sentymenty! Masz byc szczęśliwa, usmiechnięta,
                    radosna jak wiosna i ogólnie spoko-luzik! Zdrade zrozumiem, nawet
                    wybaczę, zajrzyj tylko co jakiś czas i napisz: Laski, ja i Dzidzia
                    ok, rosniemy oboje wink pamiętamy o Was!
                    Ciesze sie, że z Wami dobrze!
                    • aleksa51 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 10.01.08, 12:06
                      No i stało się!! Jak pisałam miałam 2 listopada zabieg. Trzy dni
                      temy test wyszedł pozytywnie. Wczoraj miała przyjść @, ale nie
                      przyszła. Jest pełno obaw. Boję się usg, bo poprzednio na usg
                      dowiedziałam się o śmierci mojego dziecka. No i radość też jest
                      stłumiona, ostrożniejsza.
                      • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 10.01.08, 16:18
                        Kreskowa Ciążówko!
                        Przesyłam:
                        - uściski, całusy i gratulacje;
                        - nadzieję w nieprzyzwoitym stężeniu!
                        - kopniaki, bo brak mądrych argumentów (rozumiem skąd obaw), które
                        wyplenia lęk!
                        - spokój o wadze złote!
                        - i znów usciski najgorętsze!
                        Odwagi, Kochana, pomimo, że to wszystko swierze, trudne i jeszcze
                        niepewne! Trzymam kciuki!
    • lidek0 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 11.01.08, 07:00
      USG nie ma wpływu na poronienie. Szkoda, że do tej ciąży nie
      przygotowałaś się. Nawet bardzo regularne cykle nie świadczą o tym,
      że nie masz zaburzeń hormonalnych. Poza tym warto zrobić badania po
      poronieniu chociażby po to, żeby znaleźć przyczynę i ewentualnei ją
      wyeliminować. Teraz powinnaś sprawdzić jak przyrasta beta, oznaczyć
      poziom progesteronu i zrobić usg.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996
      Aniołek XI 1997
      • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 11.01.08, 09:36
        alez ja po poronieniu zrobiłam wszystkie badania, które niemal wymusiłam na moim
        lekarzu!!! Cytomegalia, tokxa, 2 chormony tarczycy...Wyniki mam z końca
        sierpnia. W listopadzie byłam u lekarza, od 2 miechów łykam kwas foliowy, zanim
        poszłam do lekarza badałam przyrost bety i poziom progesteronu....jestem
        przygotowana na tą ciąże wink
        U lekarza byłam w środę, miałam usg którego się bałam. Widziałam bijące
        serducho i już wiem że wszystko będzie dobrze, ten lekarz ma zupełnie inne
        podejście... powiedział że będziemy walczyć o to dzieciątko i że teraz nam się
        uda. Odrazu następnego dnia kazał mi zrobić szereg badań i dziś musze iść do
        niego z wynikami, dowiem się więcej. Jak narazie dokuczają mi nudności i ból
        piersi ale jestem przeszczęśliwa.
      • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 11.01.08, 16:45
        Oj, niestety tutaj pewności nie ma. Coraz częściej czytam, słyszę,
        że USG może przyczyniać się do poronieniń, Nie jest determinantem,
        ale moze mieć wpływ, tak jak RTG - o jego szkodliwosci tez nie
        wiedziano. Fale dźwiękowe mogą- nie muszą wpływać. choć zostały
        przeprowadzone (około przełomu 2006/2007) badania na grupie kobiet
        poddawanych USG i nie - u pierwszych osdetek poronień był wiekszy.
        Ale tutaj sprawa jest prosta- wczesna diagnostyka moze być jedyną
        szansą, przetłumaczył mi to mój gin, więc warto.
        Poza tym nie ma co mysleć o "wczesniejszym przygotowaniu", kiedy i
        tak jest się w ciaży. Po co? dla lepszego samopoczucia?...
        A co do reszty - święta racja! wink
        • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 15.01.08, 12:28
          u nas wszystko dobrze, wlaśnie zajadam się kapustą kiszoną wink a na śniadanie
          najlepiej smakują mi kanapki z ogórkiem kiszonym.... Wogle apetyt mi dopisuje,
          co zobaczę na to mam ochotę...ale te mdłości są straszne. Na szczęście jeszcze
          sobie jakoś radzę i nie wymiotuję.
          Tarczyca w normie, cytomegalii ani toxy nie mam, glukoza idealna.
          Cały czas biorę duphaston, odpoczywam z pilotem w ręku i uważam na siebie.
          A dziś w nocy moja przyjaciółka urodziła synka, jadę ją odwiedzić w szpitalu.
          Będę miała do jej dziecka duży sentyment bo ciąże zaczynałyśmy razem... Jej się
          udało, mnie też się tym razem uda.
          • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 16.01.08, 15:06
            oj, co tu napisać? po prostu SUUUPER! jedz kochana, bo póxniej znów
            trza wracać do formy, diety -bzdety itp. wink
            Piąteczkę przybijam za dobre myśli!to podstawa sukcesu!A te kiszonki
            to podobno na chłopaka! tak powiadają stare wróżki...
            przyzwyczaiłaś się juz do nowej roli czy cały czas w nią wchodzisz?
            kurde, fajowo, zostaniesz Matką-Polką wink
            a lekarz coś mówi do kiedy duphaston?
            No i jak wrażenia po wizycie koleżanki? mam nadzieję, ze mimo
            wspólnego początku-pozytywne i dające siłę!
            pozdrawiam!
        • lidek0 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 16.01.08, 12:54
          "Poza tym nie ma co mysleć o "wczesniejszym przygotowaniu", kiedy i
          tak jest się w ciaży. Po co? dla lepszego samopoczucia?..."

          A no, chociażby po to, że może ktoś inny przeczyta i się przygotuje
          zamiast stresowac sie jak będzie już w ciąży, chyba proste?
          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996
          Aniołek XI 1997
          • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 16.01.08, 15:00
            oj, reprymenda na sto dwa wink
            Sprawa oczywista i PROSTA, masz racje, ale nie lubie spoglądania na
            rozlane mleko - BEDE PAMIETAĆ, ZEBY ZAWSZE PISAC UNIWERSALNE I
            UTYLITARNE POSTY!!! wink a co do stresu, to lepiej, zeby
            odbiorczynie - Matka smile lepiej go unikała, rozmyslania po fakcie to
            niepotrzebny dół...wiec tak głupio odpisałam.
            • 3-martek Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 19.01.08, 00:03
              Gratuluję Mamusi smile. Życzę mdłości, apetytu na ogórki i zachcianek
              w nocy smile. A potem szczęśliwego Wielkiego Finału.
              Na forum jjestem codziennie od lipca (pierwsze poronienie) ale
              dopiero od grudnia piszę. Czuję się, jakbym Was znała od dawna i
              każdym Waszym sukcesem cieszę się jak głupia smile, przeżywam z Wami
              trudne chwile...
              Dlatego tak się cieszę, że mogę pogratulować. To budujące... Mam
              nadzieje, że za kilka miesięcy i ja będę mogła założyć taki post smile
                • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 26.02.08, 09:05
                  Witam Was wszystkie, po dłuugiej przerwie...postanowiłam dokończyć to co
                  zaczęłam, tym bardziej że mam powód do radości.
                  Zaczynam czwarty miesiąc (14 tydzień), czas leci jak szalony. Powoli zaokrągla
                  mi się brzuszek, czuję się dobrze, chociaż nadal czasami wymiotuję.
                  Tydzień temu miałam genetyczne usg- wszystko dobrze wink
                  Wczoraj postanowiłam powiedzieć dyrektorowi w pracy, przyznam że trochę się
                  bałam... firma działa od października a na 9 kobiet które początkowo zatrudnili
                  jestem czwartą ciężarną hihihi Ale moje obawy okazały się bezpodstawne, dyrek
                  zachował się świetnie, z usmiechem na twarzy powiedział że bardzo się cieszy i
                  szczerze gratuluje big_grin
                  Obawy od których zaczynałam ten wątek powoli znikają aczkolwiek wciąż mi
                  towarzyszą. Myślę że po poronieniu to zupełnie normalne. Teraz już zaczynam się
                  cieszyć swoim odmiennym stanem jestem uśmiechnięta, szczęśliwa i dużo
                  spokojniejsza niż na poczatku.
                  Dla wszystkich przyszłych mam przesyłam masę pozytywnej energii. Nie traćcie wiary
                  • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 26.02.08, 09:18
                    Wegeta!!! gdyby nie to, ze jestes w ciaży, to ja bym cie kopła wink w
                    ten Twój tylek!!!!cholera, to ja zagladam na watek, boje sie pytac
                    skąd to milczenie, mam czarne mysli, a Ty sobie przerwe
                    zrobiłaś????!!!!
                    ale zamiast kopniaków - całusy, uściski, radość i wogóle...Wegeta,
                    cudownie, ciesze sie jak glupia, że u WAS wszystko dobrze!!!!
                    cudowny poczatek dnia!!!!
                    Wegeta, ale co to zaczy, że chcesz skończyc , co zaczęłaś? nie
                    zostawiaj mnie!! wink
                    Napiszcie czasem chociaz co u Was, ok?
                    no i brawo za samopoczucie i całus w czółko dla MEGA SZEFA!!!!
                      • asiak0976 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 27.02.08, 20:13
                        Witam wszystkich-mam podobne doswidczenia...w poniedziałek na
                        zrobionym tescie pojawily sie dwie kreski CUDOWNIE!!! tylko
                        strasznie sie boje-ponad rok temu w 13 tygodniu stracilam mojego
                        Aniołka<smileod pażdziernika staralismy sie i nareszcie sie udalo-do
                        lekarza ide we wtorek nie moge sie doczekac nic mnie nie boli i
                        mysle ze wszystko jest ok tylko ciagle wydaje mi sie ze mam "wzdety
                        brzuch" moze powinnam jeszcze przed wizyta sama zrobic jakies
                        badanie-POMOCY pozdrawiam cieplutko asia
                        • ankups O Matko wzdęta!!! 27.02.08, 20:23
                          Kochanie, brzuszek zawsze puchnie, jakby wzdęcie, wiele dziewczyn
                          mówi (i ja tak miałam), że wzdęcie nasila sie wieczorem. Nie bój sie
                          Kochana! główk DO GÓRY!!!
                          sama badania? no nie wiem, po co wkręcać się w dodatkowe niepokoje.
                          jesli masz zaufanie do ginia, powierz sie jemu. Znasz przyczyne
                          straty pierwszego Dziecka? bo jesli tak, to tym bardziej szybciutko
                          do ginia, żeby wdrozyc profilaktyke smile
                          bardzo sie ciesze, zaciskam od dzis moooocno kciuki w Waszej
                          intencji!!!

                          p.s. wzdęcie=norma!!!więc prosze o spokuj i optymizm smile)
                          • asiak0976 Re: O Matko wzdęta!!! 27.02.08, 20:32
                            dzieki za taka szybka reakcje-tak prawdopodobnie wiem dlaczego-
                            toksoplazmoza...a o wzdecie pytam bo w poprzedniej ciazy niczego
                            takiego nie mialam a co do badan myslalam czy robic bete <czy
                            wzrasta z dnia na dzien> ale moze narazie nie bede sie nakrecac
                            • ankups Re: O Matko wzdęta!!! 27.02.08, 20:38
                              bete zrób, ale tylko jesli to ma Ci dac spokój i dobre samopoczucie,
                              ale jesli ma tylko nakrecać, to rzeczywiscie odpóść...
                              tokso-czyli teraz tego unikniecie i bedziesz w chwili narodzin
                              najszczesliwsza mama na swiecie!!! za co trzymam kciuki!!!
                      • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 27.02.08, 20:19
                        Watek w zapomnienie - pozwól, że fukne z oburzenia!!! wink
                        Pamietałam, zaglądałam, ale poznałysmy sie w tak szczególnym
                        miejscu, że wolałam "z butami nie wchodzić", skoro po Twojej stronie
                        cisza...dlatego tak wielka radość sprawił mi Twój post!

                        My musimy zastopować - czyli przejśc na antykoncepty, bo mam
                        problemy ze zdroqwiem...cóż, taka karma wink

                        Pozdrawiam Ciebie i Małego Lokatora/Lokatorkę kiss (buźka to dla
                        Maluszka, bo Ty już masz kogos do całowania, hehe)
                          • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 11.03.08, 08:29
                            hejka, u nas wszystko bardzo dobrze. Brzucho rośnie, ja już nie jestem taka
                            zestresowana każdym ukłuciem jak na początku. W końcu najgorsze trzy miesiące są
                            za mną.
                            19 idę do lekarza, być może poznam płeć, chociaż mam przeczucie że to chłopak.
                            Zobaczymy jak moja matczyna intuicja się sprawdzi. Czasami stetoskopem
                            podsłuchuje co tam się dzieje ale narazie słysze tylko bulgotanie hihi. Lekarz
                            powiedział że sama będę mogła usłyszeć serduszko dopiero około 20 tygodnia.
                            Pozdrawiam cieplutko, napisz co u Ciebie?
                            • ankups Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 13.03.08, 18:32
                              Ciekawe czy spełnia sie Twoje przeczucia... smile
                              Ale cudnie, niebawem sie dowiesz! i wieści o spokoju w Twojej głowie
                              tez mnie ciesza, to bardzo ważne! wspolczuje tylko małemu
                              lokatorowi - biedactwo bedzie nadzorowane juz w brzuszku, a co
                              bedzie póxniej?...istna inwigilacja! wink
                              u mnie ok, wyniki dobre, 26 ide na kontrol i badania odtatnie -
                              hormony, krzepliwość (słaba była), biobsja tarczycy. Troszke ostnio
                              chorowalam, ale wracam powoli do normalnej wagi i dobry nastrój tez
                              coraz zadziej mnie opuszcza.
    • madlen-17 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 19.03.08, 18:59
      Gratulacje smile !!!!
      Trzymam za was kciuki i zmykaj na forum ciąża wink
      Ja także poroniłam w lipcu 2007 i teraz oczekuję na moje Drugie
      Szczęście. Chciałabym już wiedzieć jaka płeć, ale na to poczekam
      długo.
      Pozdrawiam smile
      • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 20.03.08, 07:03
        zobaczysz że wcale nie tak długo, w ciaży czas leci mi jak szalony. Tydzień za
        tygodniem. Dopiero co robiłam test a za tydzień zaczne 5ty miesiąc. Też będę
        trzymała za ciebie kciuki. Na forum ciąża też jestem wink Pozdrowki
          • madlen-17 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 20.03.08, 19:57
            Rano zaczęłam plamić i pobiegłam do lekarza. Mam ciążę zagrożoną,
            dał mi duphaston i no spe na pdtrzymanie ciąży. Maleństwo ma 6 tyg i
            4 dni, 3,6 cm smile moja duża Fasolka. Rano śniło mi sie, że poroniłam,
            później plamienie, mam takie dziwne coś, że w snach potrafie coś
            przewidzieć, ale tym razem mówie nie, nie oddam mojego Szczęścia
            nikomu. Cholernie sie boje. Za tydzień wizyta.
            3majcie kciuki, żeby rosło i żyło

            ankups trzymam kciuki
            • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 29.04.08, 10:06
              pewnie już wszyscy o mnie zapomnieli, a ja znowu postanowiłam się przypomnieć.
              Wczoraj byłam na połówkowym USG 4d, dziewczynka zdrowiutka jak rybka. 2 tygodnie
              temu lekarz prowadzący wysłał mnie na specjalistyczne usg bo coś mu się żołądek
              mojej córeczki nie podobał, ale wszystko jest w porządku.
              Ciąże nadal znoszę bardzo dobrze, aczkolwiek po niewielkim plamieniu wylądowałam
              na zwolnieniu i teraz moim obowiązkiem jest leniuchowanie. Do pracy chyba już
              nie wrócę- na szczęście mam świetnego dyrektora który czeka na moją decyzję -co
              dalej.
              Drogie forumowiczki życze Wam wszystkim dużo wiary w to że się uda, siły by
              walczyć z bólem po stracie i wytrwałości w dążeniu do celu. Jestem pewna że
              wkońcu każda z Was będzie mogła napisać o swoich ciążowych obawach i radościach.
              Jeśli chodzi o mnie to nadal twierdzę że błogi okres ciąży jest
              przereklamowany... to kupa nerwów stresu i obaw i chyba nikt mnie nie przekona
              że jest inaczej smile Pozdrawiam
              Ankups jesteś tu jeszcze???
              • justyna1212 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 29.04.08, 15:23
                Ależ czas ciąży jest cudowny! Dla mnie jest to najpiękniejsze co może człowieka
                spotkać. Ale, gdy raz zdarzy się coś złego, strach już nas nie opuści. Ja
                zapomniałam o strachu, gdy zobaczyłam synka. Cały, zdrowy, silny, piękny.
                Wreszcie jest! Ale całą ciążę drżałam, odchodziłam od zmysłów, byłam szczęśliwa,
                gdy minął kolejny dzień, bo już o jeden dzień moje dziecko było "starsze" i
                silniejsze. Niedługo mój ukochany synek skończy dwa latka, ale tamtego strachu
                nie zapomnę.
              • ankups Wegetko i Córciu! 29.04.08, 20:14
                Jestem, jestem i wlaśnie usmiecham sie do Was przez ekranik
                laptopika z łezka malutką w oku po stronie serduszka... Cudowne
                wieści!
                Po cichuteńku marze o dziewuszce... ale dowiem sie dopiero za kilka
                dobrych/kilkanascie tygodni! jestem na poczatku mojej wspolnej z
                Fasolka drogi, 5t1dc. Czuje sie ok, byly plamienia, ale dostalam
                zastrzyki i jest super! wreszcie i brzuch sie tak nie napina
                bolesnie wiec lzej na sercu. A co do serca...jeszcze nie wiemy, czy
                jest. oj, a tak bym chciala wiedziec już! czekamy do 15maja.
                Ciesze sie ogromnie, nawet troche mnie to dziwi, bo to 4 ciąża, a
                wrazenia jak przy pierwszej, jakbym nigdy nie stracila tych
                Dzieci...Kilku osobom nawet powiedzielismy juz i to po 1szym
                tescie...jak za pierwszym razem! jest cudnie!
                A jak Twoje samopoczucie?
                Całuski dla obu Pań!

                --
                ******************************************************************
                Czekamy na Ciebie Kochanie
                ******************************************************************
                • wegeta23 Re: Wegetko i Córciu! 30.04.08, 10:25
                  trzymam za was kciuki najmocniej jak sie da!!! Odpędź wszystkie złe myśli i
                  ciesz się tą ciążą. Przecież do cholery wkońcu musi sie udać!!! Buziaki dla
                  ciebie i głaskanie brzuszka dla meleńkiej silnej istotki.
                  • ankups Re: Wegetko i Córciu! 23.06.08, 21:49
                    Czy mnie jeszcze pamiętasz, Kochana? pisz szybciutko co i jak u
                    Was!!!! Tyle czasu się nie czytałyśmy uncertain
                    U nas już ok - leżałam od 7maja, od 10 czerwca jestem w domu - we
                    dwoje z Fasolkiem. Usg genetyczne jak najbardziej pozytywne, czekamy
                    jeszcze na wyniki testu Pappa - 4 lipca. Ale w sercu spokój! Bobek
                    jutro będzie podglądany i jest szansa, ze lekarz zmniejszy dawki
                    leków - oby zastrzyki były rzadsze, bo już trudno na dupce
                    usiedzieć big_grin
                    Całusy, do przeczytania!

                    --
                    ******************************************************************
                    Czekamy na Ciebie Kochanie
    • emiliah Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 09.05.08, 19:05
      Witam i gratuluję serdecznie, trzymam kciuki.
      A piszę też dlatego, że wczoraj wieczorem też zobaczyłam dwie kreski na teście.
      W lutym odstawiłam tabletki i już "zaskoczyliśmy";-DD. Staram się funkcjonować
      normalnie choć w głowie milion myśli się kłębi. Ale wierzę, że będzie dobrze.
      Musi byćsmile.
      Pozdrawiamsmile
      • wegeta23 Re: dwie krechy i mnóstwo obaw 13.08.08, 18:22
        odnalazłam mój bardzo bardzo stary wątek, żeby napisać Wam dziewczyny, że
        zostały mi ostatnie 2 tygodnie ciąży. Doczekać się nie mogę aż zobaczę moje
        ukochane dzieciątko. Całą ciąże towarzyszyły mi róznego radzaju obawy ale udało
        się wytrzymać do końca.
        Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny w takiej sytuacji jak moja, życzę dużo
        nadziei i siły na kolejne próby.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka