bakterie w nasieniu męża

12.03.08, 19:03
we wrześniu poroniłam moją pierwszą ciążę w 9 tyg. niedługo chcemy
się z mężem znowu starać i zaczęliśmy teraz (na własną rękę, bo
lekarze stwierdzili że nie ma takiej potrzeby)robić jakieś
podstawowe badania.dziś odebraliśmy badanie z posiewu nasienia męża
i okazuje się że wyhodowano 2 bakterie: Enterococcus Faecalis i
Morganella Morganii. Wiecie czy to groźne? Czy może to być przyczyną
poronienia? Czy jeśli mąż to ma to oznacza że ja też to mam? jeśli
wiecie coś na ten temat to odezwijcie się proszę
    • 3-martek Re: bakterie w nasieniu męża 12.03.08, 20:04
      Witaj,
      bakterie mogą ale nie muszą być przyczyną poronienia, nie ma reguły,
      zawsze jednak lepiej, kiedy ich nie ma... Mój mąż zrobił posiew w
      trakcie 4 tc- wyszło mu 6 bakterii i poroniłam, ale po 3 mcach znów
      zaszłam w ciążę i też poroniłam- a mąż bakterii nie miał. Te
      bakterie miał też mój mąż, wystarczyła kuracja antybiotykiem i po
      sprawie. Nam lekarz powiedział, że te bakterie nie były przyczyną- u
      mnie trombofilia, ale MOGŁY BYĆ, więc lepiej się przeleczyć. Ja się
      nie zaraziłam tymi bakteriami.
      Szybko do lekarza po antybiotyk i powodzenia
    • kinga_owca Re: bakterie w nasieniu męża 21.03.08, 12:07
      witaj!
      mój mąz tez miał bakterie w nasieniu - wyleczyliśmy je antybiotykiem
      i żurawiną (w tabletkach, sokach, suszoną - jadł ją naokrągło)

      niestety nikt w 100% nie da Ci pewności, że bakterie są przyczyna
      poronienia, ale u nas oprócz bakterii i moich infekcji od migdałków
      (w czerwcu 2006 wreszcie je usunęłam na dobre) nic nie wyszło, a
      badań robiliśmy po drugiej stracie mnóstwo, więc ja uważam, że
      trzeba je wyleczyć (co nie jest łatwe niestety)
Pełna wersja