Ciaze po poronieniu zawsze na lekach?

14.04.08, 22:08
Przypisuja Wam lekarze na "wszelki wypadek" jakies leki w ciazy po
poronieniu? Bo sporo dziewczyn na Ciazy, pisze ze bierze duphaston
czy luteine nawet jesli nie mialy zadnych wiekszych problemow z
ciaza.
    • ankups Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 14.04.08, 22:42
      Z luteina i dhupstonem to chyba strategia profilaktyczna w Polsce,
      przyjęty standart postepowania - spotkałam, tak jak piszesz, wiele
      dziewczyn, które brały te leki w ciąży po stracie. Ja również. Jak
      do tej pory spotkałam jedna dziewczyne, ktorej lekarz wprost
      powiedzial, ze nie sa jej potrzebne.
      Czasem mam wrażenie, ze chodzi o spokoj ciężarnej, ale brak mi
      wiedzy FACHOWEJ - dysponuje jedynie własnymi doświadczeniami oraz
      nabytymi na forach.
      Tym razem nie biorę (test za ok tydzień, nie chce jednak ponownie
      podtrzymywac sztucznie ciaży - poprzednim razem tak było, gdybym nie
      brała dh, ciąża nie utrzymalaby sie tak długo - do 10/11 tc) -
      traciłam ciążę, ponieważ dzieci przestawały sie rozwijąc (puste jajo
      i zatrzymanie w ok 6tc).
      Lekarz,jak już mnie uprzedzil, jeśli beda dwie kreski, przypisze mi
      PROFILAKTYCZNIE, ale jesli bedzie ok - wycofamy sie z tego.
      • agnieszkaela Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 07:43
        Moj polski ginekolog w mojej pierwszej ciazy 3 lata temu tez
        powiedzial, ze leki sa skuteczne u niewielu kobiet, tam gdzie
        naturalnie wystepuje niedobor tych hormonow. W innym przypadku to
        uspakajanie ciezarnej ze sie leczy smile Kiedys znalazlam naukowy
        artykul, gdzie pisali, ze nie ma pewnosci, ze te leki dzialaja.
        Osobiscie jestem przeciwniczka-chocby dlatego, ze balabym sie
        wlasnie ze ciaza ktora i tak nie ma szans zostanie sztucznie
        przedluzona, a lepiej jesli poronienie odbywa sie jak najwczesniej.

        Ciekawa jestem tylko jak to wyglada statystycznie. Po poronieniu
        dziewczyny maja juz same spora wiedze, trafiaja do madrzejszych
        lekarzy. Sama jade niedlugo do Polski robic badania i przy okazji i
        ta kwestie chce poruszyc z lekarzem. W Holandii oczywiscie lekow sie
        nie dostaje, ktos kiedys sie o nie dopytywal to uslyszal, ze wogole
        takich tu nie ma! Pewnie sa jakies odpowiedniki, ale sporadycznie
        stosowane.
        W Polsce odnosze wrazenie ze to rezultat swietnego marketingu firm
        farmaceutycznych i wykorzystanie hipochondrycznej natury
        spolecznstwa.
        • jola427 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 09:18
          Nie wiem dokładnie jak to jest, sama się też nad tym zastanawiałam.
          Ale jak już wcześniej w jakimś wątku pisałam. Czytałam ostatnio (i
          lekarze to potwierdzają), że często do poronień dochodzi w okresie
          kolejnej @. Jeżeli jest za mało hormonów ciążowych, organizm usuwa
          ciążę, poprostu ona się złuszcza. Ale tak jak napisałaś
          agnieszkaela, to dotyczy przypadków z niedoborem tych hormonów.
          Tylko skąd wiedzieć że jest go mało?
          Może dlatego tak dużo lekarzy profilaktycznie zaleca branie
          duphastonu.
          Kombinuję i kombinuję i tak sobie myslę, że u mnie mogło tak
          włąśnie być. W pierwszej ciąży test wyszedł dzień przed terminem @ i
          były już 2 grube krechy, w 6t4d było widać na usg serduszko, wiek z
          OM zgadzał się z tym z wymiarów. Mdłości okropne z wymiotami,
          niemiłosierny ból piersi, które już w 7t były rozmiar większe.
          Natomiast druga ciąża była zupełnie inna. Test w dniu @ druga kreska
          ledwo widoczna, dopiero po tyg zrobiła się gruba, zero mdłości,
          piersi nie powiększyły i tylko co jakiś czas coś zabolało. Beta
          wskazywała troszkę młodszą ciążę. Usg w 6t4d (czyli w tym samym
          czasie co w I ciąży) ciąża o tydzień młodsza było echo, ale
          serduszka nie było. Gdyby do zapłodnienia doszło tydzień później to
          wszystko by się zgadzało. Poroniłam w 8t dokładnie w dniu kolejnej @.
          Teraz sobie myślę, że przecież jeżeli ciąża jest młodsza to hormonów
          jest mniej i stąd też ciąża jest już zagrożona. Nie wiem czy dobrze
          myślę, ale wygląda to tak, jakby przy ciąży młodszej niż wynika z OM
          łatwiej było poronić ze wzgl. na mniejszą ilość hormonów w terminie
          kolejnych @, wtedy organizm omyłkowo może złuszczyć ciążę.
          Proszę powiedzcie co o tym sądzicie?Bo to są tylko moje
          przemyślenia. Na kolejnej wizycie u gina zapytam co o tym sądzi?
          • asik_24 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 10:42
            Ja (jestem po dwóch poronieniach) nie brałam do 18 tyg. zadnych
            leków. Progesteron mialam wysoki,więc gin nie widzial potrzeby. Od
            18 tyg. biorę luteinę i inne,ale to z innego względu-skracająca się
            szyjka,skurcze (ryzyko porodu przedwczesnego). Teraz leci mi
            30tydzień.
          • lilith76 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 12:24
            U mnie było podobnie - na teście w 3 dni po terminie @ druga kreska słaba, na usg w 7 tyg. ciąża o prawie tydzień młodsza, serce biło, objawy słabe. Ale wszystko trwało, aż na usg w 12 tyg okazało się, że dziecko umarło w kilka dni po tamtym usg (a może nawet następnego dnia sad ). Tak więc u mnie nie było żadnego złuszczania, odrzucania. Żadnych leków nie brałam, więc nic mi sztucznie ciąży nie podtrzymywało.
            Mam swoją teorię - przed zapłodnieniem i zaraz po rozchorowałam się dwa razy, być może komórka jajowa była osłabiona wirusem, potem słaby jakościowo zarodek dostał się do osłabionego kolejnym wirusem organizmu, jeszcze próbował się rozwijać, ale nie dało się długo. Mój pech, moja głupota.
            • aagata4 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 15:13
              witajcie...

              zakladam ze w tej dyskusji chodzi Wam o leki na bazie progesteronu...

              w drugiej ciązy bralam luteine na wszelki wypadek tez bez zrobienia badania na
              progesteron i nie udało sie tej ciązy utrzymac

              po dwóch poronieniach w trzeciej ciązy zbadalam progesteron w laboratorium gdzie
              sa w miare szybko wyniki i dzieki temu mialam informacje czy akurat te leki sa
              mi potrzebne(okazalo się ze nie)....

              wiec w trzeciej i czwartej ciązy (zakończonych urodzenem zdrowych dzieci) mialam
              na papierze ze te leki sa mi niepotrzebne(prgesteron był bardzo wysoki)...

              bralam duphaston jedynie przez kilka dni w czwartej ciązy w pierwszym trymestrze
              jak sie pojawilo krwawienie z niewiadomych przyczyn (wtedy sie po prostu leży i
              czeka na cud bo nic nie można zrobić wiec to bylo na wszelki wypadek i na
              szczescie cud sie zdarzył ale nie sądze ze to dzieki tym tabletkom)...

              szłyszalam tez teorie ze w luteinie i duphastonie jest bardzo malo progesteronu
              i jezeli sa tu problemy to ich nie rozwiążą .. ale sa to źrodla nie medyczne
              wiec nie nalezy ich sie twardo trzymać ...

              wiem ze nie nalezy badac progesteronu jak sie bierze juz jakeis leki na bazie
              progesteronu ...

              pozdrawiam

              Agata
              • agulka1001 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 12.05.08, 09:29
                kiedy dwukrotnie poroniłam, obiecałam sobie,że nast razem w ciązy
                nic nie biorę!

                przy drugim poronieniu test wyszedł pozytywny przed terminem @,były
                wymioty aż do dnia zabiegu w 9,5tyg!plamienia zaczęły się od terminu
                @ i tak przez 10 dni...lekarz dawał mi kaprogest, luteinę, nic to
                nie dało!ciąża zatrzymała sie na ok. 5-6 tyg....miałam powikłania po
                ciązy, byłam 3razy czyszczona,bo ciągle były pozostałosci...

                dlatego w obecnej ciązy obiecałam sobie,że żadnych leków,a pierwsza
                wizyta ok. 7-8tyg,kiedy powinno byc serduszko.... niestety pod
                koniec 6tyg krwawienie....myslalam,że to koniec...szpital!lekarz dał
                kaprogest, luteinę, nospę, zastrzyki w brzuch fraxiparinę.... brałam
                wszystko potulnie!i tak leci mi 24tydz.... ja nie żałuję,że brałam!

                a co do np luteiny!tez dużo czytalam,ze utrata ciązy z powodu braku
                progesteronu to ok kilka proc przypadkow!ale wiem od lekarzy,że
                luteina dopochwowo rozpulchnia, łagodzi skurcze...
    • dragica Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 15.04.08, 16:47
      Tak. Teraz jestem w 14tc, to moja trzecia ciaza, biore bardzo duzo
      lekow-od 5tc-12tc-zastrzyki Pregnyl i progesteron ( codziennie, w
      sumie 80 zastrzykow), od 14tc-fenoterol. Od 10tc-lek na tarczyce,
      dotego wit.C, wapno, Folan do 14tc i Prenatal.
      Nie mialam badania progesteronu, wiec nie wiem, czy leki byly
      potrzebne. Pregnyl stymuluje cialko zolte, to sztuczne HCG, a to w
      sumie wplywa na poziom progesteronu.... teraz biore fenoterol na
      wszelki wypadek, a za 2-3 tygodnie czeka mnie szew na szyjke.
      W drugiej ciazy, ktora stracilam w 12tc bralam gdzies od 7tc
      progesteron, ale, niestetz, doszlo do poronienia.
      • hainaut Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 16.04.08, 11:35
        Nie zawsze, ale...
        W ciazy bylam juz 3 razy, stracilam w sumie 4 dzieci. Nigdy nie
        bralam niczego poza witaminami i folikiem.
        Wszystkie wyniki mam dobre, wiec teoretycznie nie ma sie do czego
        przyczepic i czego podawac.
        Ale ja juz powiedzialam lekarzowi, ze 4 raz nie zgodze sie na ciaze
        bez zadnych lekow. I leki beda. Aspiryna, heparyna i kortyzol.
        • sofi75 Witaj hainaut! dawno 16.04.08, 21:04

          cie nie bylo na zadnym forum.

          Jak postepy?
          Umnie strategia bedzie taka sama jak u Ciebie (oprocz kortyzolu).
          Poki co zaczelam ze 2 m-ce temu starania o czwarta ciaze - na razie bez efektu i
          idzie pod gorke, co troche mnie dobija, ale jeszcze mi wiary w swietlana
          przyszlosc starcza.
          Coz na razie wiem ze w tym cyklu mnitoring, a jesli badania potwierdza te
          koniecznosc, to w przyszlym stymulacja ... dotychcczas nie mialam problemu z
          zachodzeniem w ciaze, ale widac jak rozwiazalam inne problemy, to musial sie
          jakis kolejny pojawic, bo nie moze byc tak bez zadnych kompletnie atrakcji.
          _________________________________
          "do góry uszy, to i pupa ruszy"
          • hainaut Re: Witaj hainaut! dawno 17.04.08, 13:44
            Sofi, staramy sie... od 6 miesiecy. Niestety albo stety poki co bez
            skutku.
            Pisze, ze moze stety, bo juz sama nie wiem czy bardziej chce znow
            zajsc czy sie bardziej boje ze to sie stanie...
            • sofi75 trzymam 17.04.08, 22:07

              kciuki za sukcesy (Twoje i moje)
              A lekarz po tych 6 m-cach nie sklania sie do pomocy? (no chyba ze nie widzi powodu).

              Tak sie pytam, bo moj sie sam zaoferowal z pomoca po tym, jak mu zameldowalam ze
              moje ostatnie 3 cykle wynosily odpowiednio: 38,33,43 dni (stad ten monitoring za
              2 dni)
              _________________________________
              "do góry uszy, to i pupa ruszy"
              • hainaut Re: trzymam 14.05.08, 13:28
                Sofi, bylismy u lekarza, wszystko jest ok.
                Powiedzial, ze jak do konca roku sie nie uda zaciazyc to dopiero
                bedziemy cos kombinowac.
                Cykle mam regularne 25-27 dni.
    • alicja0000 Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 17.04.08, 15:04
      TAK TAK TAK. Jestem obecnie w trzeciej ciaży i nic się złego nie dzieje a i tak
      gin przepisał mi od razu Duphaston, kwas foliowy 15 mg, Nospę Forte... Gdyby to
      była pierwsza ciąża nie zajadałabym się tym wszystkim ale że to trzecia-po
      prostu muszę. I muszę mu też zaufać, zmieniłam lekarza na niego po dwóch
      poronieniach i jak na razie z ciążą jest wszystko w porządku. Nie wiem czy
      dzięki lekom ale nie doszłam jeszcze w życiu do 9 tygodnia ciąży winktak jak teraz
    • kinga_owca Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 22.04.08, 21:37
      ja w trzeciej i jedynej zakończonej szczęśliwie ciązy nie brałam
      niczego oprócz foliku i witamin.
      trafiłam po drugim poronieniu do dobrej ginki, zleciła nam (mi i
      mężowi) mnóstwo badań, przygotowywalismy się do kolejnej ciązy i
      fizycznie i psychicznie
      gdy tylko wyszły dwie kreseczki (w dzień spodziewanej miesiączki)
      poszlismy do ginki, dała mi skierowanie na kolejne badania, w tym
      hormony - wyszły bardzo dobrze więc nic mi nie przepisała, bo i ona
      i ja stwierdziłysmy, że nie ma co dawać "na wszelki wypadek" skoro
      wyniki dobre
      całą ciąże byłam na zwolnieniu lekarekim, bardzo sie oszczędzałam,
      pierwszy trymestr w zasadzie leżałam
      i 14.03 urodziłam zdrowego synka
      więc jestem potwierdzeniem tezy, że nie trzeba brać leków - o ile
      oczywiście są dobre wyniki zaznaczam
      • id.kulka Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 07.05.08, 18:08
        Leki niekoniecznie, choć to zależy pewnie od lekarza.
        Ja od początku ciąży brałam tylko folik. I leki na tarczycę, ale je
        biorę na co dzień.
        Potem doszedł duphaston, ale dopiero wtedy, gdy progesteron poleciał
        mi na łeb na szyję (trzy kolejne badania wykazały coraz mniejsze
        wartości). Byłam w ciężkim stresie, bo na usg małe okazało się
        trochę młodsze, niż by to wynikało z OM, a ja mam raczej krótkie
        cykle, więc spodziewałam się czegoś wręcz przeciwnego.
        Ale, póki co, kończę 38 tc. I mam nadzieję na szczęśliwy finałwink
        • grochalcia Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 07.05.08, 20:38
          id kulka...pisz nam tak czesciejsmile

          szybkiego porodu życzęsmile

          ja jestem po 2 poronieniach. na razie, przed kolejna ciaza dostalam sporo
          roznych witamin z grupy B i kwas foliowy 5 mg na recepte. ale jak tylko zajde w
          ciaze mam sie od razu zglosic do lekarki z wynikiem bety i progesteronu..wiec
          sie okaze na jakich lekach ewentualnie bede...
          • id.kulka Re: Ciaze po poronieniu zawsze na lekach? 10.05.08, 00:19
            grochalcia napisała:

            > id kulka...pisz nam tak czesciejsmile
            >
            > szybkiego porodu życzęsmile

            Dziękujęsmile

            >
            > ja jestem po 2 poronieniach. na razie, przed kolejna ciaza
            dostalam sporo
            > roznych witamin z grupy B i kwas foliowy 5 mg na recepte. ale jak
            tylko zajde w
            > ciaze mam sie od razu zglosic do lekarki z wynikiem bety i
            progesteronu..wiec
            > sie okaze na jakich lekach ewentualnie bede...

            I Tobie również, Grochalciu, powodzenia. Spokojnej, nuuudnej,
            bezproblemowej ciąży smile
          • po_trzydziestce1 Do Grochalcia 11.05.08, 21:04
            grochalcia napisała:

            > ja jestem po 2 poronieniach. na razie, przed kolejna ciaza
            dostalam sporo roznych witamin z grupy B

            Mozesz mi napisac czemu maja sluzyc te witaminy? Ja bralam je na
            wlasna reke, w tym cyklu odstawilam, ale jestem ciekawa na co Twoj
            lekarz je przepisal? Pozdr.
            • grochalcia Re: Do Grochalcia 11.05.08, 23:33
              pewnie, ze mogęsmile

              robilam takie badanie m. in jak poziom homocysteiny. wyszedl mi w normie, ale w
              górnej granicy i lekarka powiedziala, ze nie machnie na to reka, bo powinien byc
              jak najblizej dolnej granicy. wyzszy poziom homocysteiny prowadzi m. in do
              uposledzenia komorki jajowej, obumarcia plodu lub ciężkich wad rozwojowych.
              Homocysteina podwyzsza sie przy niedoborze witamin z grupy B. dlatego mam brac
              B6, B12, B9(kwas foliowy an recepte-5 mg), witamine D3 i kwasy omega
              3-forte(służą i dla odpornosci organzmu i jak wyczytalam na forum poprawiaja
              owulacje, cokolwiek to znaczysmile)))

              w necie znalazlam sporo o tych witaminach. do braku wit B dochodzi m. in przy
              stosowaniu monotonnych diet a ja caly zeszly rok bylam na diecie...schudlam 10
              kilo, ale teraz sama nie ejstem pewna czy nie stracilam razem z kilogramami 2
              dZiecisad(((

              nic nie zaszkodzi jak witaminki połykam.

              pozdrawiam Cie goraco. Kasia
              • po_trzydziestce1 Re: Do Grochalcia 12.05.08, 09:35
                Witam Cie i dziekuje za szybka i wyczerpujaca odpowiedz. Kurcze,
                pierwszy raz slysze o czyms takim jak homocysteina. Rozumiem, ze
                badalas to na zlecenie lekarza po poronieniu? Czy byly jeszcze
                jakies in.przeslanki do tego badania? Nigdy w zyciu nie mialam
                takiego badania.
                Ja sobie bralam witaminki tak umiarkowanie i na wlasna reke, ale
                teraz odstawilam wszystko, bo moze zamiast mi pomogac to szkodzily;-(
                A co do Twojej diety to niewykluczone, ze mogla miec wplyw na to co
                sie stalo. Odzywiaj sie dobrze, dbaj o siebie i by sie ziscily nasze
                marzeniasmile Serdecznie pozdrawiam.
                • grochalcia Re: Do Grochalcia 12.05.08, 12:45
                  ja jeżdze do lekarki, ktora sie specjalizuje w poronieniach nawtkowych-dr Jerzak
                  z Warszawy. i ona wymysla takie różne badaniasmile))

                  je jej ufam. moja kolezanka po 2 poronieniach za tydzien bedzie rodzicsmilecala
                  ciaze Jerzakowa ja prowadzi, na lekach...
                  ale jak chcialam zrobic homocysteine tu gdzioe mieszkam, w
                  świetokrzyskim-nigdzie tego nie robili i sie nawet Panie dziwily, ze takie
                  badanie to po zawalach serca a nie poronieniach...big_grinDDDD


                  wiesz..teraz jem za dwoje-zgubione kilogramy wrocily z nawiązka..bede sie
                  odchudzac po szczesliwym porodziebig_grinDDD

                  uściski. Kasia
                  • po_trzydziestce1 Re: Do Grochalcia 13.05.08, 08:43
                    Zycze Ci wszystkiego dobrego, a tego ze trafilas do takiej lekarki
                    to zazdroszcze. Wiesz, ja mieszkam w malym miasteczku na poludniu
                    Polski i nie wyobrazam sobie abym miala leczyc sie np. w Warszawie.
                    Zreszta, mam za soba jedno poronienie, teraz jestem na etapie
                    niecierpliwych staran i kazdego dnia modle sie do Boga o dziecko i o
                    to by nastepna ciaza byla zdrowa i szczesliwie donoszona.
                    Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja