milena176
30.04.08, 14:48
Wróciłam dziś w domu - wczoraj miałam zabieg - 9-cio tyg martwa
ciąża. Spotkałam na korytarzu w szpitalu lekarza, który prowadził
pierwszą moją ciążę(z której mam synka) oczywiście jak mu
opowiadałam to się poryczałam i pytam się czy można zrobić jakieś
badania (mój lekarz , który skierował mnie na zbieg powiedział, że
nic nie mozna zrobić...) a on na to, że oczywiście, że to moje
drugie poronienie i badania trzeba zrobić. Poztem poszłam na usg tam
lekarze stwierdzili, że ciąża oburła ale oprócz tego zauważyli, że
swtorzył sie tam zaśniad - najprawdopodoniej... Podczas rozmowy z
lekarzem prowadzącym dowiedziałam się, że nie jest dobrze bo coś tam
jeszcze znaleźli - byłam jeszcze przed zabiegiem. No nic mówię co ma
być to będzie. Po zabiegu jak leżałam na sali przyszedł jednak
lekarz i powiedział, że nie było tam najprowdopodobniej tego
zaśniadu (bo jakbyłby zaśniad to tkanka by wyglądała jak winogrona a
niczego takiego nie znaleźli) ale tak czy siak trzeba czekać na
wyniki histopat. W każdym bądź razie zmieniam lekarza , na kontrolę
pójdę do tego, który prowadził moją pierwszą ciąże - mam nadzieję,
że potraktuje mnie serio - zleci serię badań...
Poza tym zamówiłam sobie takie kropelki ESTROZIN :
www.mednatur.pl/product-pol-69-Estrozin.html
no i generalnie coś na wzmocnienie organizmu, może rzeczywiście tem
AlVEO. No i zobaczymy...